“Komentatorzy” w TVP byli opłacani. Godzinka szczucia w kapciach przed komputerem i cyk – 500 zł.

by AvocadoGlittering274

6 comments
  1. Pakowano w to ponad 2 mld zł dopłat budżetowych rocznie, plus pieniądze z normalnych źródeł typu reklamy lub abonament. Ktoś musiał na tym przecież dobrze jeść, bo w walizkach tego nie wynieśli

  2. To nawet drobne nie są, parafrazując Morawieckiego.

  3. cytat z “doniesienia z putinowskiej Polski”

    >Popatrzmy sobie na przykład na to, jakich “ekspertów” zapraszano do “Wiadomości” TVP w ostatnich latach. Na przykład na stronie eksperci tvpis kropeczka info znajdziemy elegancką tabelkę, podsumowującą ilość występów konkretnych gości w “Wiadomościach”. I na przykład w roku 2022 TOP 5 wygląda tak:
    >
    >1 – Tomasz Sakiewicz – 147 wystąpień
    >
    >2 – Michał Karnowski – 119
    >
    >3 – Adrian Stankowski – 108
    >
    >4 – Jacek Karnowski – 95
    >
    >5 – Mieczysław Ryba – 85
    >
    >Czyli taki Sakiewicz pojawiał się średnio 3 razy w tygodniu, a ostatni w top 5 Ryba średnio ponad półtora. I zanim komukolwiek przyjdzie do głowy powiedzieć, że TVN czy Polsat też mają swoich “etatowych ekspertów”, którzy potrafią się często pojawiać, chciałbym uprzejmie nadmienić, że Sakiewicz, Stankowski i obaj Karnowscy to “dziennikarze” mediów, które po prostu należą do Partii. Z kolei Mieczysław Ryba to prawicowy polityk z wieloletnim stażem, za Dobrej Zmiany zatrudniony w IPN. Tylko ta piątka razem wystąpiła razem ponad 550 razy. Czyli którykolwiek z nich pojawiał się średnio prawie 11 razy w tygodniu. Ponad dwa razy na JEDNO WYDANIE “Wiadomości”. Bo owszem, mówimy tylko o “Wiadomościach”.

    link źródłowy ze statystykami [Zestawienie wypowiedzi „ekspertów” i ekspertów Wiadomości TVPiS w 2023 r. (ekspercitvpis.info)](https://ekspercitvpis.info/2023/?fbclid=IwAR2G4nESG9lZBFMo6H6G5O7ESQQ6s303yLQCBFATdiWBegbS5MHtPvHvfCo)

  4. Ostatnio ktoś pytał o “list czytelnika do redakcji” na pewnym portalu – jedna z odpowiedzi była taka, że jest normalną praktyką, że takie “listy od czytelników” po prostu preparuje redakcja – owszem, to inny przykład, ale podobnej natury, czyli że jakoś się “sobie i swojej polityce” sprzyja różnymi sposobami, więc dlaczegoż by nie poprzez “doping finansowy” dla “ekspertów”.

    Czyli istnieją pewne “brudne standardy” obowiązujące raczej wszędzie, jest kwestia ich skali, ale aby ocenić skale, należałoby ją z czymś porównać, tyle że nie ma z czym, bo nie ma wiarygodnych danych co do każdego podobnego podmiotu.

    Więc to prawda, że są brudy, ale tak naprawdę nie wiadomo, czy brudniejsze niż inne…

  5. Ma ktoś info ile zarabiali poprzednicy PiS? Za każdym razem jak proszę o tą informację to cisza jak makiem zasiał albo pasywno agresywne odpowiedzi dostaję

Leave a Reply