2 razy probowalem, pierwsze wyrzucilem, do drugiego podchodzilem dobre 5 razy po troche ale tez nie skonczylem
Ogolnie jem duzo ostrych rzeczy wiec o ile nie jestes pojebanym hardkorem to powodzenia hahah
Polecam buldak, ale różowy.
Rzułty już dla mnie był zbyt ostry, a ten byk na zdjęciu by mnie sponiewierał
Buldaki to są wściekłe bestie i chyba ostrzejszych nie jadłem.
Vifonki przy tym są słodkie
Tylko ja nie dałem rady zjeść nawet tego zwykłego buldaka? Może go źle przyrzadzilem jakos ale to naprawde tak paliło jape że się nie dało
Dla mnie ten czerwony 2x był w sumie na granicy przyjemności. 3x pewnie jest już grubo za ostry.
Podobno jak ma się robaki, to zjedzenie tego gwarantuje ich pozbycie się xD
jak np masz wrzody albo alergie, to bardzo zły pomysł
Ja przygotowałem to jak zwykłą “zupkę chińską”. Mała miska, mało wody i cała przyprawa.
OGIEŃ > nie do zjedzenia, odpadłem po kilku kęsach.
Zjadłem 1/4 i wyjebałem. Piecze, smaku 0 to na chuj się męczyć. Spróbuje x2.
piekło tak samo mocno na wejściu jak i na wyjściu
W moim odczuciu 3x różni się od 2x ilością sosu. Jak przygotujesz zgodnie z instrukcją to będzie ostry i przy okazji smaczny.
Ja jadłem ale te „słabsze”, ogólnie smakowo mi nie podeszło. To jest dane, a nie zupa – wolę zupy kim chi
ja dostałem mocnego bólu brzucha po zjedzeniu 1/3 użyłem całego sosu i to był bład.
Jak chcesz to zjeść po ludzku użyj jednej łyżeczki tego sosu.
Ja po tej żółtej x2 musiałem śmignąć do szpitala na następny dzień na zastrzyk ale przeszło po 3 dniach. Już się nie skuszę więcej a szkoda bo wspaniały smak 🙂
Jadłem trójkę i nawet siki mnie lekko piekły.
Najostrzejszy jadłem 2x i to już było prawie za dużo dla mnie, 3x pewnie bym nie dał rady całego zjeść.
Jest spoko, ja często dodaje jajka surowego (pomieszać),później trochę śmietany kremówki, jakieś warzywa, sosu sojowego, mięsko i piecze ale tak przyjemnie 😀
I piecze o dziwo tylko raz !
2x jadłem i myślałem, że zejdę. Jeszcze mam nadciśnienie, więc powinienem był dostać dodatkowe punkty za głupotę.
2x spicy ledwo dałem radę, to musi być prawdziwy killer
Nie jestem fanem ostrych rzeczy ale to udało mi się jakoś zjeść. Jedna uwaga, zjadłem to na zimno bo na gorąco się nie dało. Biorąc pod uwagę wizyty w toalecie, nie warto.
Skoro mało ostrego jesz
To nie jest to zły pomysł
To jest fatalny
Mi prawie dalo rady
A żre papryczki chilli zamiast chipsów
I nie mówie to o jakiś tam banalnych jalapeno
Bardzo dobry pomysł. Pisze 3x spic czyli wpakowali 3 pizze do tego przy robieniu smakuwa
Generalnie ja lubię ostre, moja narzeczona nie.
Jak otworzyłem opakowanie z ‘proszkiem’ (otworzyłem nie wysypałem) to musiała wyjść z kuchni bo ‘ufff, pali mnie ten zapach’. To daje pewien obraz tego jak ostra jest ta zupka, niedoświadczonych zmiata sam zapach proszku.
3x to grubo będzie kolego
Jadłem je jakoś pół roku temu. Za pierwszym podejściem było gorzej niż za drugim. Najważniejsze, żeby to zjeść w max 3 minuty, a nie bawić się pół godziny. Dużo zależy od nastawienia i dnia. Przygotuj się na łzy z oczu, duży ślinotok oraz nagły wzrost ciśnienia przejawiający się czerwoną mordą. Dementuję opinie, że ból w ustach jest nie do wytrzymania. Wszystko mija po max 30 minutach. Ogólnie polecam, bo ciekawe doświadczenie. O dziwo dwójka była normalna, bez pieczenia.
Jeśli najostrzejszym co jadłeś jest Vifon pikantny, to trafisz na SOR po zjedzeniu całości. Jeśli ci zależy, to pomóż sobie dodając jakieś pierdoły do garnka (bo te zupki robi się gotując makaron, a nie zalewając wrzątkiem) typu parówka, pekinka, pieczarki, ryż, ogółem coś, żeby zwiększyć objętość. Po drugie dodaj mleka/śmietany pod koniec gotowania. Obie te porady złączone razem pomogą zmniejszyć ostrość tej spuścizny koreańskiego szatana 🫡
Nie dasz rady. Lubię ostre jedzenie, sosy z papryki habanero wciągam litrami, ale to coś dla mnie jest niejadalne. Ludzie serio trafiali po tym do szpitala, lepiej dać sobie spokój i nie wciskać całości w siebie.
Spróbuj sobie odrobinę tego sosu z saszetki oddzielnie z łyżeczki (a najlepiej wykałaczki) żebyś makaronu nie wywalał, bo makaron w tym jest akurat naprawdę fajny. Zrób z niego coś zjadliwego a ten ostry sos wywal bo jak ktoś już napisał, pod tą ostrością nawet nie ma żadnego konkretnego smaku.
I na pewno nie ruszaj tego sosu palcami bo potem przez 2 dni nie będziesz mógł dotykać oczu.
pali rurę ostro, ale zawsze jak robię buldaki (chyba że jakaś carbonara czy klasyczny), to dodaje do nich zieloną cebulkę, czosnek, pieczarki, ewentualnie inne warzywa jak mi się kroić, mięso, jajka na miękko i nawet bardzo dobrze wchodzi. możesz poeksperymentować z przepisem na to, szczególnie jak na ogół nie jesz ostrych rzeczy.
Akurat wczoraj z kumplem robiliśmy w jednym garnku 4 buldaki 2xspice naraz bo po jednym to dopiero sie smaki robią : D polecam bardzo, ale najlepiej wtedy gdy nie trzeba iść do pracy na drugi dzień bo ciężko odejść od porcelany
Ostry w trzy dupy, dla mnie za ostry, autentycznie sparaliżowało mi wargi.
Będzie piekło 2 razy
Nie wiem, ale gdzie to dostałeś? Widziałem tylko x2 a chciałbym spróbować właśnie tego…
Wiem że są w internecie ale najchętniej dostałbym to lokalnie gdzieś
Autentycznie najostrzejsza rzecz jaką w życiu jadłem. Mimo że czasami lubię ostre rzeczy to ta zupka przekroczyła granicę dla mnie
Jak to zjesz to twoje gówno przepali kibel i niczym stopa słonia z czarnobyla ścieknie do piwnicy
Jadam na codzień ostre jedzenie(na poziomie habanero) oraz raz na jakiś czas zrobić coś ostrzejszego a mimo to ten makaron dał mi popalić. Wydaje mi się że dla przeciętnego zjadacza chleba to danie nie będzie jadalne.
To pytanie pojawia się cyklicznie na r/spicy i większość odpowiedzi brzmi “bardzo”. Nie polecam, szczególnie, że jesz mało ostrego. Na Twoim miejscu spróbowałabym najpierw oryginalnej wersji (Buldak Original). Dla mnie wersja 2x to maks, mimo że mogłabym jeść ostre na śniadanie, obiad i kolację.
39 comments
https://preview.redd.it/d4zwvmowvtdc1.png?width=1110&format=png&auto=webp&s=73cadaddfd10802eeba1c5a2b976bd16a75ba308
nie zjesz tego hahah
2 razy probowalem, pierwsze wyrzucilem, do drugiego podchodzilem dobre 5 razy po troche ale tez nie skonczylem
Ogolnie jem duzo ostrych rzeczy wiec o ile nie jestes pojebanym hardkorem to powodzenia hahah
Polecam buldak, ale różowy.
Rzułty już dla mnie był zbyt ostry, a ten byk na zdjęciu by mnie sponiewierał
Buldaki to są wściekłe bestie i chyba ostrzejszych nie jadłem.
Vifonki przy tym są słodkie
Tylko ja nie dałem rady zjeść nawet tego zwykłego buldaka? Może go źle przyrzadzilem jakos ale to naprawde tak paliło jape że się nie dało
Dla mnie ten czerwony 2x był w sumie na granicy przyjemności. 3x pewnie jest już grubo za ostry.
Podobno jak ma się robaki, to zjedzenie tego gwarantuje ich pozbycie się xD
jak np masz wrzody albo alergie, to bardzo zły pomysł
Ja przygotowałem to jak zwykłą “zupkę chińską”. Mała miska, mało wody i cała przyprawa.
OGIEŃ > nie do zjedzenia, odpadłem po kilku kęsach.
Zjadłem 1/4 i wyjebałem. Piecze, smaku 0 to na chuj się męczyć. Spróbuje x2.
piekło tak samo mocno na wejściu jak i na wyjściu
W moim odczuciu 3x różni się od 2x ilością sosu. Jak przygotujesz zgodnie z instrukcją to będzie ostry i przy okazji smaczny.
Ja jadłem ale te „słabsze”, ogólnie smakowo mi nie podeszło. To jest dane, a nie zupa – wolę zupy kim chi
ja dostałem mocnego bólu brzucha po zjedzeniu 1/3 użyłem całego sosu i to był bład.
Jak chcesz to zjeść po ludzku użyj jednej łyżeczki tego sosu.
Ja po tej żółtej x2 musiałem śmignąć do szpitala na następny dzień na zastrzyk ale przeszło po 3 dniach. Już się nie skuszę więcej a szkoda bo wspaniały smak 🙂
Jadłem trójkę i nawet siki mnie lekko piekły.
Najostrzejszy jadłem 2x i to już było prawie za dużo dla mnie, 3x pewnie bym nie dał rady całego zjeść.
Jest spoko, ja często dodaje jajka surowego (pomieszać),później trochę śmietany kremówki, jakieś warzywa, sosu sojowego, mięsko i piecze ale tak przyjemnie 😀
I piecze o dziwo tylko raz !
2x jadłem i myślałem, że zejdę. Jeszcze mam nadciśnienie, więc powinienem był dostać dodatkowe punkty za głupotę.
2x spicy ledwo dałem radę, to musi być prawdziwy killer
Nie jestem fanem ostrych rzeczy ale to udało mi się jakoś zjeść. Jedna uwaga, zjadłem to na zimno bo na gorąco się nie dało. Biorąc pod uwagę wizyty w toalecie, nie warto.
Skoro mało ostrego jesz
To nie jest to zły pomysł
To jest fatalny
Mi prawie dalo rady
A żre papryczki chilli zamiast chipsów
I nie mówie to o jakiś tam banalnych jalapeno
Bardzo dobry pomysł. Pisze 3x spic czyli wpakowali 3 pizze do tego przy robieniu smakuwa
Generalnie ja lubię ostre, moja narzeczona nie.
Jak otworzyłem opakowanie z ‘proszkiem’ (otworzyłem nie wysypałem) to musiała wyjść z kuchni bo ‘ufff, pali mnie ten zapach’. To daje pewien obraz tego jak ostra jest ta zupka, niedoświadczonych zmiata sam zapach proszku.
3x to grubo będzie kolego
Jadłem je jakoś pół roku temu. Za pierwszym podejściem było gorzej niż za drugim. Najważniejsze, żeby to zjeść w max 3 minuty, a nie bawić się pół godziny. Dużo zależy od nastawienia i dnia. Przygotuj się na łzy z oczu, duży ślinotok oraz nagły wzrost ciśnienia przejawiający się czerwoną mordą. Dementuję opinie, że ból w ustach jest nie do wytrzymania. Wszystko mija po max 30 minutach. Ogólnie polecam, bo ciekawe doświadczenie. O dziwo dwójka była normalna, bez pieczenia.
Jeśli najostrzejszym co jadłeś jest Vifon pikantny, to trafisz na SOR po zjedzeniu całości. Jeśli ci zależy, to pomóż sobie dodając jakieś pierdoły do garnka (bo te zupki robi się gotując makaron, a nie zalewając wrzątkiem) typu parówka, pekinka, pieczarki, ryż, ogółem coś, żeby zwiększyć objętość. Po drugie dodaj mleka/śmietany pod koniec gotowania. Obie te porady złączone razem pomogą zmniejszyć ostrość tej spuścizny koreańskiego szatana 🫡
Nie dasz rady. Lubię ostre jedzenie, sosy z papryki habanero wciągam litrami, ale to coś dla mnie jest niejadalne. Ludzie serio trafiali po tym do szpitala, lepiej dać sobie spokój i nie wciskać całości w siebie.
Spróbuj sobie odrobinę tego sosu z saszetki oddzielnie z łyżeczki (a najlepiej wykałaczki) żebyś makaronu nie wywalał, bo makaron w tym jest akurat naprawdę fajny. Zrób z niego coś zjadliwego a ten ostry sos wywal bo jak ktoś już napisał, pod tą ostrością nawet nie ma żadnego konkretnego smaku.
I na pewno nie ruszaj tego sosu palcami bo potem przez 2 dni nie będziesz mógł dotykać oczu.
pali rurę ostro, ale zawsze jak robię buldaki (chyba że jakaś carbonara czy klasyczny), to dodaje do nich zieloną cebulkę, czosnek, pieczarki, ewentualnie inne warzywa jak mi się kroić, mięso, jajka na miękko i nawet bardzo dobrze wchodzi. możesz poeksperymentować z przepisem na to, szczególnie jak na ogół nie jesz ostrych rzeczy.
Akurat wczoraj z kumplem robiliśmy w jednym garnku 4 buldaki 2xspice naraz bo po jednym to dopiero sie smaki robią : D polecam bardzo, ale najlepiej wtedy gdy nie trzeba iść do pracy na drugi dzień bo ciężko odejść od porcelany
Ostry w trzy dupy, dla mnie za ostry, autentycznie sparaliżowało mi wargi.
Będzie piekło 2 razy
Nie wiem, ale gdzie to dostałeś? Widziałem tylko x2 a chciałbym spróbować właśnie tego…
Wiem że są w internecie ale najchętniej dostałbym to lokalnie gdzieś
Autentycznie najostrzejsza rzecz jaką w życiu jadłem. Mimo że czasami lubię ostre rzeczy to ta zupka przekroczyła granicę dla mnie
Jak to zjesz to twoje gówno przepali kibel i niczym stopa słonia z czarnobyla ścieknie do piwnicy
Jadam na codzień ostre jedzenie(na poziomie habanero) oraz raz na jakiś czas zrobić coś ostrzejszego a mimo to ten makaron dał mi popalić. Wydaje mi się że dla przeciętnego zjadacza chleba to danie nie będzie jadalne.
To pytanie pojawia się cyklicznie na r/spicy i większość odpowiedzi brzmi “bardzo”. Nie polecam, szczególnie, że jesz mało ostrego. Na Twoim miejscu spróbowałabym najpierw oryginalnej wersji (Buldak Original). Dla mnie wersja 2x to maks, mimo że mogłabym jeść ostre na śniadanie, obiad i kolację.
Myślałem, że wysram jelita
https://preview.redd.it/sqjwugrj6udc1.jpeg?width=600&format=pjpg&auto=webp&s=2acc1d04290ccb41da8c3a1b9969859eac465242