Orlen, w ramach realizacji środków zaradczych dotyczących fuzji płockiej spółki z Lotosem, zbył aktywa za kwotę wynoszącą co najmniej 5 mld zł mniej, niż ich faktyczna wartość – wynika z raportu po kontroli NIK, do którego dotarł Business Insider Polska.

Szczególnie mało miał uzyskać ze sprzedaży 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej na rzecz Aramco, bo o około 3,5 mld zł poniżej tego co były warte. Według NIK, Saudyjczykom zakup tych udziałów, dokonany za kwotę 1,15 mld zł, zwróci się w zaledwie 15 miesięcy i to tylko z samej marży uzyskiwanej na sprzedaży wytwarzanych w Gdańsku produktów naftowych.

Sprzedaż aktywów Lotosu prywatnym inwestorom była wymuszona przez KE, która pilnowała przy transakcji, aby nie doszło do zaburzenia konkurencji na rynku. Orlen nie musiał jednak godzić się na realizację środków zaradczych i znając wymagania Brukseli, mógł odstąpić od przejęcia gdańskiej spółki.

Kontrolerzy oceniają, że również inne aktywa dawnego Lotosu zostały zbyte poniżej szacowanej wartości rynkowej. Chodzi o sprzedaż biznesu biopaliwowego węgierskiej firmie Rossi Biofuel oraz zakładów produkujących asfalty i baz paliwowych na rzecz grupy Unimot.

Kontrolerzy negatywnie ocenili działania ministra Sasina w obszarze bezpieczeństwa paliwowego. Wprawdzie przyznali, że w latach 2018-2022 zapewniono ciągłość dostaw ropy i paliw, ale finalizacja fuzji i realizacja środków zaradczych spowodowały „istotne ryzyka dla bezpieczeństwa paliwowego Polski”. Chodzi m.in. o utratę przez nasz kraj wpływu na kierunki sprzedaży około 20 proc. benzyny i oleju napędowego. W efekcie paliwa te mogą trafić na rynki zagraniczne i tym samym mocno ograniczyć podaż nad Wisłą.

[źródło](https://energia.rp.pl/paliwa/art39726871-nik-polska-stracila-miliardy-na-fuzji-orlenu-z-lotosem)

​

by Federal-tortuga

9 comments
  1. ach no tak, Sasin maczał w tym palce… więc wiadomo że zmarnowano hajs

  2. Malo to zdaje się kogoś obchodzić i wszyscy traktują to jak trzeciorzędną wiadomosc o której po godzinie zapomną a jak dla mnie to ogromny skandal. Taką mamy “demokrację”

  3. Pytam z ciekawości i z chęcią poznania innej perspektywy.

    Z tego co się orientuję unijne przepisy nakazywały sprzedaży części majątku Lotosu w przypadku fuzji z Orlenem. Byliśmy do tego zmuszeni.

    Jeśli wszystkie koncerny na świecie wiedzą, że musimy coś sprzedać i nie mamy innego wyjścia, to dlaczego miałyby proponować rynkową cenę za dane aktywo?

    Czy błąd nie został tak naprawdę popełniony na wcześniejszym etapie, czyli że majątek Lotosu powinien być zredukowany jeszcze przed fuzją i w ten sposób bylibyśmy w dużo lepszej pozycji negocjacyjnej?
    Oczywiście pytanie czy dało się to zrobić w takiej kolejności.

  4. Ja nie rozumiem po co była ta fuzja ? Były 2 firmy, obie działały, Danio nie miał porannej erekcji wiedząc że ma w kraju konkurencję ?

    To jest dla mnie niezrozumiałe i kuriozalne.

  5. Jeśli sprzedaliby udziały wartę 30 mld za 25 to machnąłbym ręką. Jeden rabin wyceni tak, drugi inaczej i tyle. Kwestia opinii o wycenie.

    Jeśli natomiast za miliard sprzedaje się aktywa warte 5 razy tyle i które zwracają się kupcowi w 15 miesięcy to nie mam pytań. Czym innym jest gdy np. minister podejmuje działając w dobrej wierze decyzję która skutkuje stratami(np. Sasin i wybory ‘kopertowe’), a czym innym jest okradanie państwa tak jak przy sprzedaży Lotosu. Ciężko wykazać jakąkolwiek dobrą wolę jeśli wycena rynkowa i na umowie sprzedaży różnią się nie o parę procent, ale parokrotnie.

Leave a Reply