Nieodłączny towarzysz w drodze do szkoły

12 comments
  1. Wzięło mnie na wspominki. Nigdy nie wiedziałam co zrobić (czasy przed internetem) jeżeli przez przypadek krzywo skasowało się bilet i nie widać było całości godziny jego skasowania. Albo nie zrobiły się te dziurki. Zawsze byłam wtedy zestresowana w drodze do szkoły, że dorwią mnie kanary i mama mnie zleje za mandat.

    I do dziś nie wiem czy słusznie się stresowałam.

  2. A niektórzy p******ą jako to za tej komuny było słabo. A cała Polska kasowała bilety w urządzeniu zrobionym w prywatnej firmie.

  3. Przypomniało mi to te jebane Ikarusy z przyciskami na suficie, w których zawsze musiałem się prosić innych ludzi o naciśnięcie jak chciałem wysiąść.

Leave a Reply