Polskie granice absurdu

7 comments
  1. W gruncie rzeczy najlepiej zrezygnować z ulgi. Wtedy masz pewność, że przy rozliczeniu z fiskusem nie będziesz nic zwracać, a – jeśli mieścisz się w zarobkach “klasy średniej” – dodatek i tak dostaniesz w 2023. Wada jest taka, że podobnie jak w przypadku nauczycieli, Twoja wypłata *może* okazać się mniejsza niż była w 2021.

  2. Tak to jest, kiedy główmy celem projektowania systemu podatkowego jest propaganda wyborcza. Zabierzemy “bogatym” damy biednym, tylko trzeba coś zrobić, żeby ci po środku nie stękali.

    Tak się zastanawiam, ile lat utrzyma się ta ulga dla “klasy średniej” zanim ją zlikwidują, 4-5?

  3. Dalej nie rozumiem dlaczego ulga dla klasy średniej nie może działać jak progi podatkowe – ulga przysługuje w takich a takich widełkach, więc powiedzmy styczeń-październik: jest ulga, listopad-grudzień: nie ma ulgi.

    Teraz musisz z góry wiedzieć ile zarobisz przez rok, co nie zawsze jest proste albo możliwe.

Leave a Reply