Symulacja rozwoju fali związanej z Omikronem w Polsce

7 comments
  1. Źródło to ten [wątek na Twitterze](https://twitter.com/mocos_covid/status/1479529890856816644). Polecam przeczytać całość.

    Od połowy stycznia do połowy lutego wykres jest płaski, gdyż będzie dużo więcej przypadków niż Polska jest w stanie wykonać testów.

    Symulacja prawdziwej liczby przypadków (zakładając nieograniczoną liczbę testów) [jest tutaj](https://pbs.twimg.com/media/FIhgnKcXwAM-Rfl?format=jpg&name=medium). Szczyt to ok. 2,25 miliona przypadków dziennie.

  2. Jest to w jakimś normalnym formacie? Bo przysiegam, Twitter jest absolutnym koszmarem używalności, i tak jak rozumiem polityków debili ze nie potrafia niczego normalnego używać, to tu jestem zszokowany

  3. Odkładałem dawkę przypominającą na po urlopie ale jednak pójdę dzisiaj. Po prostu strach się bać.

  4. Nie jestem przekonana, że to aż tak poszybuje w statystykach. Odnosimy się do krajów, w których ludzie się testują. W UK praktycznie każdy sobie robi kilka razy w tygodniu testy antygenowe (albo robił, zanim zaczęło ich u nich brakować). U nas ludzie mają wy…bane. Testy robią osoby wyjeżdżające zagranicę (a chwilowo słaby na to sezon), osoby relatywnie ciężko przechodzące infekcję oraz garstka osób odpowiedzialnych.

    Omikron u większości chorych daje objawy typowego przeziębienia, a u zaszczepionych boosterem nawet i nie to. Zdecydowana większość osób w takiej sytuacji nie sięgnie po żaden test.

    Stawiam, że nie przekroczymy 50k w statystykach. Co nie znaczy, że każdy Polak się z omikronem nie zetknie, bo to jest IMO nieuniknione.

Leave a Reply