Polski dezerter pisze list do ministra Błaszczaka. Żąda wypłaty wynagrodzenia

6 comments
  1. Łukaszenka: Coś za mało jest uwagi medialnej na naszej granicy. Co robić?

    Doradca: Mamy jeszcze tego dezertera. Mało z niego użytku po tym wywiadzie mieliśmy.

    Łukaszenka: Dobra, jest żołnierzem z Polski? To niech żąda wynagrodzenia. Już się krew za granicą zagotuje.

  2. Uwielbiam, jak ***owcy dostają ***owskimi metodami prosto w ryj. Miodek na serduszko.

    Przecież to standardowa zagrywka ***: na jak największym bezczelu drzeć mordę, a jak Cię złapią za rękę to mów, że to nie Twoja ręka. Ignorować kontekst, ignorować prawo, traktować wszystko dosłownie i na chłopski rozum. “Byłem zatrudniony? Chcę wynagrodzenie za mordowanie Arabów.” mówi dezerter. Byle pchać swoją narrację, której nie da się rozmontować argumentami. Ubrać w słówka tak, żeby jedno słowo prawdy zlegitymizowało całą bzdurną wypowiedź.

    A Pegasus to taka konsola do gier, he he.

    Pokazuje to tylko, że to podejście to standardowa zagrywka rosyjska/białoruska – a że *** ją stosuje regularnie? Cóż, wiadomo, na kim się wzorują 🙂

  3. > Utrzymuje, że uciekł, ponieważ “Straż Graniczna wydawała mu nielegalne rozkaz mordowania niewinnych ludzi”

    Bardziej wierzę jemu, niż kaczystowskim służbom.

Leave a Reply