
Ukrainian mass media write that Polish farmers are pouring grain out of Ukrainian trucks that are parked at the Yahodyn-Dorohusk checkpoint.
🇵🇱😳 Ukrainian mass media write that Polish farmers are pouring grain out of Ukrainian trucks that are parked at the Yahodyn-Dorohusk checkpoint.
This is illegal, hey Polish police, can you stop these criminals? WTF😡 pic.twitter.com/rAHWyyIud1
— 🇺🇦 ✠ Oksii ✠ 🇺🇦 (@Oksii33) February 11, 2024
by kommie
9 comments
We take Ukraine refuges. We send to AFU 300+tanks first week of invasion. We will keep helping Ukraine. Our farmers don’t wan’t grain from Ukraine in Poland. Yust take it on board and send it diffrent route. Ok sorry but fair enough.
Walczą o swoje /s
Rosjanie i ich poplecznicy z calą pewnością podsycają te protesty. Niby dlaczego miałoby być inaczej? To najprostszy sposób na sianie podziałów na linii UA-PL.
Te wszystkie historyjki pt. siostra płacze ukraińcy ukradli prace/krzywo spojrzeli, podsycanie sentymentów wołyńskich… to wszystko w dużej mierze jest podsycane sztucznie, nakierowane na mniej odporne grupy społeczne.
Rosjanie byli zaangażowani podczas protestów żółtych kamizelek, byli zaangażowani podczas protestów organizowanych przez Katalońskich separatystów, finansują zarówno anty-globalistów, jak i neo-nazistów z AFD.
Wszędzie tam gdzie jest korupcja, gdzie jest chaos organizacyjny… wszystkie te luki może wykorzystywać agentura.
Mamy za sobą 8lat rządów debili i złodziejstwa. Z całą pewnością tranzyt zboża z Ukrainy można by zorganizować lepiej, bardziej kontrolować. No, ale pewnie ktoś na tym odpowiednio zarabiał. Zarówno po stronie Polskiej jak i Ukraińskiej.
Cześć argumentów podnoszonych przez rolników jest słuszna, część nie.
**Reakcja na atak na mienie powinna być stanowcza i surowa. To wykracza poza prawo do wyrażania opinii.**
Moim zdaniem:
1. Gdy ciężarówka jedzie, oznacza to, że ktoś już kupił to, co przewozi. Czy to nielegalnie?
2. Jeśli przekroczyła granicę, to znaczę celnicy ją wpuścili. Czy to nielegalnie?
Więc jak to odbywa, że ktoś, kto nie ma do tego prawa, decyduje o tym, kto może, a kto nie może jechać? Jak to możliwe, że ktoś niszczy cudzą własność? Jak to możliwe żeby nieuprawnione osoby zablokowali międzynarodową autostradę, kiedy chcą?
Czy to nie dzikość? To jest samosąd. Nie jest to legalne. Nie rozumiem, jak można to popierać. Dziś jest to bezprawie w stosunku do jakiegoś Ukraińca, dlaczego ta bezkarna zuchwałość nie przerodzi się jutro w coś nowego?
Zamęt w Europie w obecnej sytuacji jest na rękę tylko jednemu krajowi
strasznie obrzucają nas gównem w komentarzach, no cóż, tłiter
Co oznaczają te czarne krzyże przy nicku?
Problemem jest niekontrolowany i de facto zupenie otwarty dostęp do rynku UE producentów ukraińskich. To powoduje podkopywanie biznesu rolników polskich.
Ponieważ nie można tego wytłumaczyć w jednym słowie, opiszę elementarnie powody istnienia rolnictwa w każdym kraju UE i niemożności jego zastąpienia.
Rolnictwo danego kraju musi zapewniać minimum tyle kalorii, aby w ramach jednoego roku kalendarzowego, zapewnić wystarczającą ilość kalorii w celu podtrzymania ludności. To co ponad, to opcjonalny biznes. Stwierdzenie to wynika z faktu wojen, przegranych przez różne państwa w historii ludzkości, kiedy to stronie wojny, która nie potrafiła zapewnić sobie wystarczająco żywniści, przeciwnik uniemożliiwial jest zakup lub transport. Z tego powodu, istnieje pewien minimalny poziom rolnictwa, który w każdym kraju musi istnieć. Jeśli nie istnieje, to kraj polega na rynku zewnętrznym, a nie muszę chyba niekomu przypominać o tym, jak kraje Afryki zareagowały na wojnę na Ukrainie i do jakich to problemów doprowadziło. W związku z tym, rolnictwo jest niezbywalne i nie można wszystkiego importować.
Nastepnię, proste produkty typu zboże czy ziemniaki, są zwycznaie niskomarżowe. Nawet mięsa, jeśli nie sa to jakieś specjalności, nie dostarcza wysokiej marży.
Z tego właśnie powodu, umożliwienie przez UE wwozu niskoprzetworzonej żywności ukraińskiej do UE dotyka nieproporcjonalnie kraje graniczne. Zwyczjanie, ze względu na koszta transtortu i wysoką marżę liczaną w procentach wartości przedmiotu obrotu, nie opłaca się żywniośći nisko przetworzonej transportować daleko chyba, że transport jest masowy i tani, czyli morski a nie np. kolejowy lub drogowy. To powoduje, że do Polski i innych krajów wjeżdża nisko przetworzona żywność i w Polsce lub w innych bezpośrednio graniczących krajach z Ukrainą ta żywność się zatrzymuje. Jej dalszy transport jest nieopłacalny. Oczywiście, to podkopuje biznes rolników w tych krajach.
Z tego względu, UE spowodowała nieproporcjonalne obciążenie skutkami otwarcia rynku obciążając tym kraje graniczące, a dokładniej branżę rolniczą w tych krajach. Dodać też należy, że Ukraina nie musi spełniac tych samych wymogów fitosanitarnych, co jeszcze dodatkowo wywołuje nierównowagę ekonomiczną na rzecz Ukrainy.
Stąd zapewne protesty Polskich rolników i myślę, że mogą być one w dużej mirzeze uzasadnione. W końcu Polska i rolnicy polscy wchodząc do UE musiali spełanić określona standardy, ograniczać w pewnych branżach produckję (np. branża mleczarska) i spełniać okreslone wymogi. Obecnie, tworzy im się konkurecnję, która tych kosztów ponosić nie musi.
UE powinna lepiej przmeyśleć mechanizm i zaproponować pewne odszkodowania dla rolników, a nie obarczać ich kosztem pomocy UE. Cóż, ktoś tu czegoś nie wziął pod uwagę i nie przewidzial, a stkutki są jakie są…
Zapewne oczwyiście Rosja również podsyca tego tupu konflikty, ale w mojej ocenie należy przede wszystkim zlikwidować źródło problemu, bo inaczej konflikty nie znikną, a Rosja będzie miała do nich pożywkę.
Bandyci. Rząd teraz musi natychmiastowo zareagować, w przeciwnym razie będzie to miało straszliwe konsekwencje, i to nie dla Ukrainy.