Plagiaty w Biblii. “Program wskazałby zapożyczenia w bardzo wielu miejscach”

3 comments
  1. Yep, nawet koncept boskiej istoty, która dla dobra ludzkości się poświęca nie jest biblijnym oryginałem.

  2. >I dochodzimy do centralnej kwestii. Trzeba przekonać ludzi, że opowieści zawarte w ewangeliach są prawdziwe. Kiedy więc okazało się, że w dziele Józefa Flawiusza, historyka żydowskiego z I w. n.e., “Dawne dzieje Izraela”, nie ma wzmianki o Jezusie i jego działalności, jakiś zaangażowany kopista lub tłumacz chrześcijański postanowił to “naprawić” i w odpowiednim miejscu dopisał taki akapit. Jest to tzw. Testimonium Flavianum (XVIII 3,3), mające potwierdzić autentyczność Jezusa.

    Pan historyk religii jest chyba niezupełnie na bieżąco ze swoją dziedziną – wiedziałby przecież, że w dziele Józefa Flawiusza są dwa fragmenty odnoszące się do Jezusa. Przyczyną sporów jest pierwszy z nich, czyli właśnie Testimonium Flavianum – przy czym nadal nie stwierdzono, czy cały fragment jest późniejszą wstawką, czy mamy do czynienia z interpolacją w oryginalnym tekście (istnieją starożytne kopie tego dzieła Józefa Flawiusza, które całkowicie pomijają wstawkę o Jezusie jako Mesjaszu, ale nadal o nim wspominają – [problem szeroko opisał w swoim artykule Tim O’Neill, powołując się przy tym na w miarę współczesną literaturę przedmiotu](https://historyforatheists.com/2020/10/josephus-jesus-and-the-testimonium-flavianum/)). No i ustalanie prawdziwości tekstu to nie tylko jakieś gdybanie, ale także porównywanie, czy słowa użyte we fragmencie w języku oryginału pojawiają się także w innych zdaniach użytych w tekście. W dziele Józefa Flawiusza obecny jest jednak także drugi fragment (XX, 200-203), którego autentyczność praktycznie nie jest podważana (większość problemów, jakie niektórzy badacze mają z tym fragmentem, zaznaczył Tim O’Neill w [innym tekście, do którego także odsyłam](https://historyforatheists.com/2018/02/jesus-mythicism-2-james-the-brother-of-the-lord/)):

    >When, therefore, Ananus was of this disposition, he thought he had now a proper opportunity. Festus was now dead, and Albinus was upon the road; so he assembled the Sanhedrin of judges, and brought before them the brother of Jesus, who was called Messiah (τον αδελφον Ιησου του λεγομενου Χριστου), whose name was James, and some others. And, when he had formed an accusation against them as breakers of the law, he delivered them to be stoned. But as for those who seemed the most equitable of the citizens, and such as were the most uneasy at the breach of the laws, they disliked what was done; they also sent to the king, desiring him to send to Ananus that he should act so no more, for that what he had already done was not to be justified; nay, some of them went also to meet Albinus, as he was upon his journey from Alexandria, and informed him that it was not lawful for Ananus to assemble a Sanhedrin without his consent. Whereupon Albinus complied with what they said, and wrote in anger to Ananus, and threatened that he would bring him to punishment for what he had done; on which king Agrippa took the high priesthood from him when he had ruled but three months, and made Jesus, the son of Damneus, high priest.

    Trochę też nie rozumiem tego fragmentu:

    >W Ewangelii św. Łukasza czytamy, że do Marii przyszedł anioł Gabriel i oznajmił jej: “Oto poczniesz i urodzisz syna, i nadasz Mu imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca Dawida. Będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a Jego królestwo nie będzie miało końca”. Nie ma tu mowy o tym, że Jezus będzie Bogiem, Zbawicielem, panem całego świata. On miał panować w Jerozolimie. Dopiero po śmierci Jezusa Paweł, który nie znał go w ogóle, rozpoczął działalność misyjną, w wyniku której z czasem rozbudowano doktrynę do tego stopnia, że Jezusa przemieniono w Boga.
    >
    >Dla mnie Nowy Testament to jedynie Ewangelie. Nie uznaję listów Pawła, ponieważ wykoślawił on pierwotną opowieść o Jezusie i to, kim on był. A był kimś w rodzaju działaczy społeczno-politycznych na terenie Palestyny. Opisuje ich żydowski historyk Józef Flawiusz (ur. w 37 r. n.e., zm. po 94 r.), wspomina o ludziach, którzy nawoływali do wyzwolenia Żydów spod obcego panowania, ale nie ma tam Jezusa.

    Dziwi mnie używanie późniejszego tekstu – czyli Ewangelii św. Łukasza – do wskazywania, że to wcześniejszy tekst – czyli listy św. Pawła – miał się rozminąć z pierwotnymi intencjami chrześcijańskiego kultu. No i nawet jeśli wykorzystamy tylko Ewangelie, to niezupełnie wskazują one na to, że Jezus miałby być jakimkolwiek przywódcą politycznym – wszystkie trzy Ewangelie synoptyczne wspominają na przykład o tym momencie, kiedy Jezus mówi, żeby płacić podatki rzymskiemu okupantowi. A te wszystkie cuda, uzdrawianie i odpuszczanie winy w Ewangeliach mają na celu właśnie wykazanie, że Jezus uważa się za Boga (są nawet miejsca, gdzie [obserwujący opisują jego postępowanie jako bluźnierstwo](https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=252), bo przypisuje sobie coś, co może zrobić jedynie Bóg).

    To jest tak jakby jeden z głównych literackich wątków tych tekstów – ludzie napotykający Jezusa mają błędne mniemania co do jego roli, bowiem nie ma on najmniejszego zamiaru zostawać rewolucjonistą. [Ciekawą hipotezę przedstawił w tym kontekście amerykański religioznawca Bart D. Ehrman](https://ehrmanblog.org/pilate-released-barabbas-really/) – scena wypuszczenia Barabasza ma niewiele wspólnego z postępowaniem historycznego Piłata, ale ukazuje kontrast między dwoma Jezusami (gdyż w niektórych starożytnych kopiach Ewangelii przy przydomku Barabasz pojawia się także imię Jezus, które jest pomijane w tłumaczeniach). ,,Bar-Abbas” oznacza dosłownie ,,Syn Ojca”, natomiast Jezus na przestrzeni Ewangelii wielokrotnie wspomina o swojej roli jako Syna Bożego tego boskiego Ojca. Ludzie pragną jednak wypuszczenia tego Jezusa, który zgodnie z tekstem Ewangelii miał być więziony razem z buntownikami – walczył więc w sprawie politycznej – a nie tego, który zgodnie z tekstem miał wcześniej bluźnić przed Sanhedrynem, a polityczne uzasadnienie dodano dopiero przed Piłatem (nie zapominajmy, że Ewangelie powstawały już po upadku pierwszego żydowskiego powstania przeciwko Rzymowi, popieranie zbrojnego wystąpienia przeciwko okupantowi spotkałoby się w takich okolicznościach raczej z krytyką niż podziwem).

  3. Od dawna uważam, że chrześcijaństwo osiągnęło taki sukces, bo religia ta została spisana, zaczerpnęła wiele z sąsiednich religii i próbowała przekazać dalej najlepsze elementy w przystępny sposób.

    Kanon katolicki pism świętych to taki Iphone tamtych czasów – niby nic szczególnego, a jednak większości nie wytłumaczysz, że to przepłacony produkt. iksde

Leave a Reply