Miałem do nich dużo empatii. Praca jest ciężka, jebią ich taniej sprowadzanymi produktami, ludzie mają ich za brudasów i debili. No i jak widać przynajmniej z tym ostatnim mieli rację. Dzisiaj blokują Wrocław i teraz to życzę im, żeby im dojebali za to. To jest kurwa dramat.
Krótkowzroczność jaką się cechują stawia ich na równi ze związkowcami z górnictwa. Rolnicy przynajmniej są potrzebni. Jednak tracą całkowicie swój dobry obraz takimi idiotycznymi akcjami jak wierszyk, który załączam. Rozdawali na proteście w piątek, jak blokowali wjazdy i wyjazdy z miasta. Idioci.

by splashing_spratus

37 comments
  1. Krótkowzroczność polskich rolników? Stare, znałem. Za blokowanie dostaw broni i amunicji na Ukrainę powinny ich służby wyłapać. Jak ukraina padnie i wojsko zacznie im na potrzeby obrony rekwirować traktory które kupili za dotacje unijne to pewnie będą do Putina pisać o pomoc.

  2. OP dziękuję za ten post, nie miałem zbytnio opinii na ten temat, ale teraz to mnie wkurwili.

    Mieszczuszek teraz kupi u Niemca.

  3. Od urodzenia mieszkam na wsi z drobnymi przerwami pomieszkiwania w różnych miastach i tak większość rolników to skrajni idioci nierozumiejący że poparcia dla swojej sprawy i postulatów nie zdobywa się obrażając ludzi których poparcie też by Ci się przydało. O ile z częścią ich postulatów się zgadzam tak forma ich protestu oraz sposób komunikacji uważam za skrajnie debilny i nie mam do nich nawet grama szacunku.

  4. > Praca jest ciężka, jebią ich taniej sprowadzanymi produktami, ludzie mają ich za brudasów i debili. 

    Masz znajomych na wsi? Albo ktoś tutaj w ogóle, bardzo chętnie bym poznała opinie na temat ludzi tam mieszkających. Przed pandemią myślałam, że na wieś się niepotrzebnie szczuje, a teraz uważam, że jest dużo gorzej.

    Ja bo ostatnich odwiedzinach w 3 wojewodztwach w miejscowościach, gdzie jest kilkaset osób max. (w jednej mniej niż 100) nie mam żadnego współczucia dla rolników. Za każdym razem słyszałam od osób, które odwiedzałam, że wszystko jest wydzierżawione i ile daje im rząd lub unia pieniędzy (nie sprawdzałam, więc możecie mi przybliżyć temat). Czemu te okropne mieszczuchy nie chcą żreć tego, co oni sądzą i czemu są wymagania odnośnie pestycydów. Że my singielki jesteśmy głupie, bo właśnie na wsi jest teraz pieniądz i mniejsza praca i prawdziwy man.

    Oczywiście typy do mnie się przystawiające po studiach, więc argument braku wykształcenia odpadła. Ale chyba 3/4 jeździła autem po pijanemu i część pomimo zabranego prawa jazdy etc.

    Jedyne osoby z mojej rodziny, którym rodzice kupili mieszkanie za gotówkę są ze wsi. Mieszkania mają w Wawie. 

    Jak słyszę, że mam im współczuć i wspierać, to mi się śmiać chce. 

  5. Ile tego ugoru ma być? 3 % powierzchni uprawnej? 10%?

    Gleba jest zarzynana w chuj, kiedyś ugorem stało 33% lub 25 % pól i ziemia miała kiedy odpocząć.

    Rozumiem Unia za bardzo się dopierdala, ale akurat ugór to moim zdaniem kiepski argument na wierszyk i propagandę.

    Może nie mam racji kto wie…

  6. Ciekawe co powiedzą jak mieszczuszek przestanie dopłacać do ich biznesu…

    W 2022 roku 21 miliardów zł poszło na dopłaty dla rolników, co oznaczało 16% przychodu i 31% zysku przeciętnego rolnika. Dzięki temu dochód z rodzinnego gospodarstwa rolnego wyniósł ponad 16k zł miesięcznie.

  7. > Rolnicy przynajmniej są potrzebni

    No tak, jebać elektrociepłownie, prąd, stali i traktory z atomów które górnicy wykopali.

    To nie jest tak że ten kto pali opony na drodze jest niepotrzebny. Jest po prostu warchołem.

  8. Jakie to jest smutne. Człowiek popiera kogoś na zasadzie solidarności klasowej, a ci piszą jakieś wiersze o tym że śmiem nie mieć kasy na coś innego niż od rolnika xddd

  9. Nie ma to jak przekonywac do siebie ludzi utrudniajac im zycie. Ch im w dupe za blokowanie drog zwykłym Polakom i tyle.

  10. U mnie na wsi szykują kolejny protest. Całkowite zablokowanie DK 80 na głównym skrzyżowaniu. Planują na 48 godzin. Kompletnie im peron odjechał.

  11. Dopłaty odebrać, KRUS zlikwidować, naliczyć pełny ZUS i możemy zacząć rozmawiać. Miałem duże zrozumienie dla sytuacji rolników, do czasu aż nie zaczęli blokować miast.

  12. A konsument powie to kupuje wszytko byle nie z 590

  13. Rolnicy to grupa społeczna olewana przez libkowe władze, no i trafili w ręce szurów.

    Rączki wyciągają po kasę z UE, a potem i tak plują na UE bo złe dyrektywy. Jakby nie dopłaty z UE i izolacja rynku, to już dawno większość by mogła być co najwyżej parobkami na ogromnych uprawach należących do wielkiego kapitału.

    “Sprowadzili byle co zza granicy” bardzo dobra krytyka liberalizmu gospodarczego.

    Jednak ból dupy o robaki pokazuje że to jakieś prawackie oszołomy pisały, którym przeszkadza fakt, że prawo spożywcze się liberalizuje i coraz więcej dziwnych opcji będzie się pojawiać.

  14. krótkowzroczność to to co Ty napisałeś.

    Fajnie jak całą żywność będziemy importowali z poza kraju /UE to na pewno bardzo bezpieczne (już nie mówiąc o tym że zdrowe).

    PS pracuje w it w mieście i rolnicy mi pod firmą jeździli mieli zawrotkę kawałek a firmą …

    tylko że rower nie stoi w korkach. (a reszta ludzi też dojechała do i z pracy bez większych przeszkód jak pomyśleli w dystansie dłuższym niż 5 minut).

  15. Skoro polskie ^tm produkty sa tak zajebiste, ze az mieszczuchy beda plakac, jak ich zabraknie, to dlaczego ci rolnicy sie martwia ukrainskimi, gorszymi, psikanymi? Przeciez nikt nie bedzie jadl syfu od ktorego mu dzieci zdychaja, tylko dlatego ze jest tanszy. No, chyba ze tak naprawde to te tansze wcale nie sa gorsze, i jedyne o co bol dupska maja rolnicy, to ze musieliby obnizyc ceny. Wiec jebac ich tak samo jak gornikow

    Jeszcze rozumiem argument o nieuczciwej konkurencji, jezeli ukrainscy rolnicy nie musza sie stosowac do tych samych norm, co unijni. Ale wierszyk nie jest o tym.

  16. Jesteś dla mnie mieszczuszkiem i bydłem do karmienia, kupuj moje produkty i ciesz się, że z mojej łaski jest tanio, uważaj, bo jak kupisz cudaczne z zagranicy taniej, to będziesz jadł robaki, jesteś głupi i musisz się mnie słuchać, mieszczuchu.

  17. Rolnicy protestują od wielu miesięcy i większość społeczeństwa miała wyjebane. Były ważniejsze tematy takie jak konflikt Tuska i Kaczyńskiego, powyborcze igrzyska, przepychanki o dwóch skazańców, prace domowe w szkołach itd. Niech protestują, inaczej nic się nie zmieni.

  18. Sredni millenial here, pamietam wieczne inby z gornikami i to sa Nonowi gornicy xD…szantazem i straszeniem wymusimy swoja racje. Historia toczy sie kolem.

  19. Pierdo* polskich rolników. To brudasy, które nie potrafią zachować higieny podczas produkcji, dlatego wciąż nawracające: Afrykańskie pomory świń, infekcje wirusem H5N1 na fermach kurzych i zwierząt futerkowych i zjebane ziemniaki przez wirozę S. Kto kupuje ziarno od Ukraińców jak nie polscy rolnicy? Kupują i mieszają ze swoim, a potem sprzedają jako wyprodukowane w UE. Zapomnieliśmy jak w Polsce padło 90 kotów zarażonych ptasią grypą? Także, niech nie pier*lą o jakości, bo ta nie jest najwyższych lotów.

  20. Oho, oczywiście musiał się pojawić wątek robaczy

  21. Czyli – byłeś solidarny do momentu kiedy protesty wprowadziły do rutyny twojego życia niedogodność? 😀

  22. Wierszyk fajny ale faktycznie blokowanie Wrocławia zamiast Brukseli słabe. Jak by tak pojechali i pod europarlamentem zaczęli palić opony to by ruszyło. My jesteśmy przyzwyczajeni do takich akacji ale na brukselczykach to by istny szok wywołało.

  23. Tylko że rolnik jest tak krótkowzroczny, że nie zdaje sobie sprawy, iż maszyny, które używa – traktory, systemy logistyczne, systemy ERP (Giełda Agro) i cały system – to nie jest dużo…

    Rolnik myśli, że bez niego zginęlibyśmy, a naprawdę, to w dzisiejszej globalizacji możemy przełączyć wajchę i ściągać inny towar, czasami lepszej jakości (patrz na jakość wędlin w Biedronkach itd. – totalny syf, a ludzie kupują, szynka, która ma w składzie 40% mięsa, a w niej dodatki, a następnie w mięsie jest używane dopełnianie wodą z solą i podobnymi specyfikami…).

    Gdyby nie mieszkańcy miast, rolnik biegałby z sierpem i zbierał zboże latami, a zasiewał miesiącami. A tak to siedzi sobie na tylku i słucha muzyki, jadąc traktorem.

    Wspieram lokalnych rolników, ale nie popieram cwaniactwa i wyzywania innych grup społecznych, czasami dlatego, że im się to podoba… blokada ulic, gdy może jechać karetka, dron w tirze jedzie mielić ruskich, to nie lepiej zablokować całą ulicę, nawet transport AGD do Ukrainy, a nie z Ukrainy… (co za absurd).

    Krótkowzroczne barany.

  24. Po pierwszym zdaniu przestałem czytać. Nie ma to jak przekonać do siebie społeczeństwo… tak jak ten co nazywa młodych gówniarzami 😉

  25. Po pierwsze to musimy rozróżnić kim są ci rolnicy, bo nazywanie wszystkich ludzi zajmujących się produkcją rolną “rolnikami” to tak jakby kasjerkę z biedronki i prezesa Jeronimo Martins nazywano zbiorczo “handlowcami” bo pracują w handlu. Wielu “mieszczuchów” z mojego pokolenia i starszych, kojarzy wieś z wakacjami z dzieciństwa sprzed 20+ lat gdy jeździło się latem “do babci/wujka na wieś” bo w tamtych czasach tylko klasa średnia mogła sobie pozwolić na wakacje zagranicą. Tylko że dzisiejsza wieś to nie kury latające luzem po podwórku, “pachnący” obornik, czy żniwa podczas których cała rodzina pracowała w pocie czoła a kombajn pożyczało się od wójta bo był 1 na całą wieś. Teraz wieś to fabryka, wysokie dopłaty zarówno z Brukseli jak i Warszawy, zatrudnianie kilku “parobków” na stałe a kilkunastu w czasie żniw (często Ukraińców i zazwyczaj na czarno), monokultury i specjalizacja. Niestety czasy gdy mój wujek (przeciętny mazowiecki rolnik z lat tuż przed wejściem do Unii) miał tuzin kur, koguta, gąsiora, pół tuzina kaczek, kilka świń, 10 krów, starą kobyłę, 3 psy, kota, po ileś tam hektarów różnych zbóż, ogródek z warzywami który uprawiała ciocia i mały lasek, już dawno przeminęły.

    Tak więc pozostaje pytanie, kim są ci protestujący “rolnicy”, bo niestety podejrzewam że ten protest klasowo bardziej przypomina śmieszny “strajk przedsiębiorców” niż strajki górników czy robotników.

  26. na Ukrainie są tacy sami rolnicy co u nas. Jeżeli oni potrafią wytworzyć żywność taniej, to prawem kapitalizmu powinienem mieć możliwość nabyć u nich. Jak rolnik Polak chce, to niech wystawi swoje produkty z etykietą “Polski Produkt”, komu zależy na rolnikach ten kupi polskie, komu zależy na zdrowym rozsądku, ten kupi tańsze

  27. Skoro my jesteśmy mieszczuchami to oni są wieśniakami, a nie rolnikami jak tak im odwala

  28. Jeśli chcecie zobaczyć jak komuniści mogli dopuścić się wyrżnięcia ”kułaków” wystarczy spojrzeć na ten wątek i wszystko jasne.

    Lewicowcy tylko gadają o klasie jak ich to nie dotyczy. Jak tylko im klasa zaczyna przeszkadzać to wąt z nimi. Ot taki lewicowy mętlik w głowie.

    Chcieliście unijnych pierdół a was wynoszą na widłach teraz no to teraz szykujcie tyłki bo to się nie skończy szybko. Poczekajcie jak wejdą w życie dyrektywy o ekologicznych domach to się wtedy dopiero zacznie…

    Ja proponuje otworzyć rynek na każdego żeby reszta mieszczuchów poczuła jak to jest konkurować z kimś kto za 1/10 tego co ty zarabiasz zrobi to.

  29. A, nie no, wiadomo, zmiany społeczne i rewolucje trzeba robić tak, żeby broń Boże nikomu to nie przeszkadzało. Blokowanie miast to małe piwo w porównaniu z tym, co się działo np. we Francji.

    NL here, rolasy blokują autostrady od dłuższego czasu. Nie byłoby to problemem (większość ludzi ma regulowane kontrakty i stanie w takim korku, choć upierdliwe, nie łączy się zaraz z groźbą utraty roboty ani dochodów); co za to jest kłopotliwe, to to, że żaden z tych rolasów nie jest małym pyrdkiem i praktycznie wszyscy są na pasku dużych korporacji, które normalnie regulują sobie rynek, jak im się podoba.

    Ciekawa jestem, jak jest w Polsce, bo coś mi się wydaje, że małorolnego Jacka z Piździkowic na paru hektarach raczej nie będzie stać na dymanie do miasta, utratę zarobku i jeszcze bulenie za benzynę (a ciągniki palą jak popierdolone).

  30. UE ma podpisać umowę o wolnym handlu z krajami Mercosur, co drastycznie obniży jakość produktów spożywczych. Właśnie rolnicy tacy krótkowzroczni wcale nie są. Pomijając to, że buntują się przeciwko “zielonemu ładowi” [aczkolwiek, robią to dlatego, że to dla nich kolejne obciążenie przy nisko opłacalnej produkcji], który jest konieczny to jednak stają w obronie bezpieczeństwa żywieniowego Europy. W tej chwili już nie tyle nam zagraża ukraińskie zboże, co produkcja rosyjska sprzedawana po dumpingowych cenach i import z Ameryki Południowej. Obie te rzeczy wykończą europejskie rolnictwo, a przynajmniej mają taki potencjał, po czym zgadnijcie, co się stanie z cenami tych produktów o jakości niższej niż rodzima produkcja. Ja jednak przechodzę nad formą do porządku dziennego, bo rzeczywiście robi się w tym sektorze nieciekawie. Rolnicy są jacy są, ale często rację mają i dostają po dupie, jako najsłabsze ogniwo. Tak jak od zawsze mnie irytowała Agrounia, tak nie mogę powiedzieć, żeby nie robili wiele dobrego dla konsumenta, walcząc chociażby z patologiami w sieciach handlowych.

  31. A moim zdaniem to jest bardziej kreatywne niż palenie opon (jak górnicy), i takie akcje mają dużo więcej sensu. Wirszyk jest jaki jest, ale uważam że nie jest zły, i że trzeba go że szczyptą soli przyjmować. I ja uważam że oni powinni protestować, bo państwo i unia ich jebie. I jak unia robi dużo pozytywnych rzeczy, tak teraz ostatnio to już jest chyba przesada.

Leave a Reply