Pierwsza restauracja McDonald’s na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej 🙂 fot. 1993 r., Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

11 comments
  1. Boomer moment. Byłem wtedy w liceum (nie było jeszcze gimnazjów). Nie stać mnie było na nic z McDonald’s. Nawet tam nie wchodziłem.

  2. Ale nostalgia… zaprowadziłam męża na wycieczkę krajoznawcza tuż przed zamknięciem, na ostatniego burgera.

  3. Byłam tam z rodzicami w dzieciństwie na swoim pierwszym macu. Oboje z bratem dostaliśmy happy meal. Ja wolałam hamburgery, on frytki. Nie pamiętam jakie dostalismy zabawki. Nostalgia hahahaha

  4. Jeździłam tam z tatą na jakieś specjalne okazje. Na piętrze były całkiem spoko miejsca, teraz nie ma już tego klimatu.

  5. Pamiętam, że na kilkuletniej mnie największe wrażenie robiła podłoga – metalowa z wytłoczonym wzorkiem (może to były schody? Już nie pamiętam). Myślałam, że te tłoczenia to hamburgery i nawet podłogę tam mają specjalną, makdonaldową!

    Z trzech “moich” McDonaldów został już tylko jeden, bo tego w Supersamie też już nie ma…

  6. Myślałem, że powstały dużo wcześniej, a na przykład w Szczecinie dopiero w 1995. Może obawiali się konkurencji ze strony budek z zapiekankami? 😉

  7. Kiedy byłem dzieckiem każdy posiłek w Macu był dla mnie jak wygrana.

    Teraz posiłek w Macu to dla mnie mała porażka

    (acz udaje mi się nie chodzić tam często)

Leave a Reply