
Wrzucam, bo mam takie samo zdanie, a przeklejony poniżej [post](https://twitter.com/wolski_jaros/status/1758812223357542511) Jarka Wolskiego jest dobrze napisany. Dodałbym jedynie, że Putin i tak prędzej czy później zejdzie (71 lat, biologia jest bezlitosna), a scenariusz, w którym jego miejsce by zajął Nawalny – o ponad 20 lat młodszy i z dużo większą charyzmą – byłby bardzo niebezpieczny dla Polski, bo taki lider Rosji byłby w stanie dogadać się z zauroczonym nim Zachodem (zresztą nie tylko, zerknijcie np. na [esej](https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,30711625,anne-applebaum-nawalny-potrafil-uczynic-ciekawymi-i-zabawnymi.html#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy) Anne Applebaum i ogólnie narracje polskich “liberalnych” mediów), ponad naszymi (i całego regionu) głowami.
***
**Nowy uśmiechnięty wielkoruski imperializm i szowinizm czyli dlaczego nie płaczę po Nawalnym**
Nawalny był wielkorusinem, imperialistą, szowinistą i antysemitą. Wielokrotnie dawał tego wyraz w wywiadach. Jego cudowna zmiana i “płaku płaku jestem liberałem i chcę westernizacji Rosji” wynikała z tego że jego sojusznikiem stał się zachód i zachodnie neoliberalne elity. W tym zapleczem finansowym Nawalnego, głupio zatem było głosić że “pedały i żydki będą w Rosji zakazani” – tak to prawie że cytat (nie wprost ofc) z “santo subito” Nawalnego. Owa wolta nad którą się rozpływają wstawiający piękne zdjęcia i cytujący wywiad z GW z 2019 wynikała – moim zdaniem – z powodów czysto koniunkturalnych. Potrzeby zaplecza i wsparcia którego na zachodzie Nawalny by nie otrzymał głosząc nadal antysemicie i szowinistyczne hasła.
Dla wielu Nawalny był nadzieją na westernizację Rosji i jej ugłaskanie w kolejnym “resecie” z zachodem. Dla mnie Nawalny niósł ryzyko dogadania się z zachodem ponad głowami Ukrainy, Polski, Bałtów. Mógł być frontmenem grupy ludzi którzy Putina wymieniliby na kogoś “strawnego” na zachodzie a realnie realizującego ten sam kurs na odnowienie ZSRR tudzież wielkoruskiego imperializmu.
Nawalny nie był neoliberałem, nie był demokratą. Dokonał taktycznej wolty na kilka lat przez powrotem do Rosji w nadziei że jako pupilek zachodnich elit będzie trudniejszy do zamordowania przez Putina. Bardzo odważnie i z dużą dozą mesjanizmu ale jak widać przelicytował. Szanuję za odwagę ale nie za poglądy ponieważ te miał po prostu parszywe i sprzeczne z polską racją stanu.
Ale zamaskowane taktyczną woltą pod zachodnią publiczkę. Jak widać wiele osób się na to zaskakująco łatwo daje złapać.
by pothkan
9 comments
71…. Dobrze, że tyle ale jakby miał 81 byłbym spokojniejszy 😉
No niestety, ale takie sku*wiele jak Putin czy… żeby nie rzucać nazwiskami – cały nasz rząd – lubią sobie pożyć baaardzo długo. A tymczasem normalni, młodzi ludzie zginą na autostradzie, bo synalek jednego z rządzących jeździ po pijaku i nie przestrzega przepisów drogowych.
>71 lat, biologia jest bezlitosna
O Kissingerze też tak mówiono, a skurczybyk dożył 100 lat.
W temacie Rosji polecam konto [twitterowe Kamila Gelejewa](https://twitter.com/kamilkazani). Ma też [substacka](https://kamilkazani.substack.com/) a na TT [wątek z wątkami](https://twitter.com/kamilkazani/status/1498377757536968711), w których zawiera swoje analizy. Gość jest z pochodzenia Tatarem Kazańskim a z zawodu analitykiem i badaczem post-sowieckiej Rosji. Jego Twitter to jest gigantyczna baza wiedzy na temat historii Rosji, współcześnie kierujących nią mechanizmów i ich powiązania z tęże historią. Jego teksty mi uświadomiły, jeszcze w 2022 roku, że wybór między Putinem a Nawalnym, jest wyborem między dżumą i cholerą.
Po tym przydługim wstępie: Galejew jest zdania, że zachodni mainstream kompletnie nie rozumie Rosji, wierzy w quasi magiczne mity na jej temat i nie ma rozeznania w czołowych postaciach tego kraju. Dlatego dał sobie sprzedać Nawalnego, jako świętego, który zaprowadzi w Rosji demokrację. Dla Galejewa, zachód sam jest winien zagrożenia, jakie sprowadza na niego Rosja, bo traktuje ją protekcjonalnie, jako pełną mistycyzmu egzotykę. Dlatego przez lata ignorowano to, co Rosjanie sami mówili o Rosji i o zachodzie a groźby uznawano za folklor.
Teksty tego gościa mi uświadomiły, że nie mam pojęcia o historii Rosji, która jest w naszym systemie edukacji całkowicie zmitologizowana. Bardzo, bardzo polecam [ten tekst](https://kamilkazani2.substack.com/p/how-did-russia-get-so-big), który doskonale pokazuje, że Rosja (Księstwo Moskiewskie) nigdy w swojej historii nie zmieniła modus operandi i prawdopodobnie nigdy nie zmieni, niezależnie od tego, kto nią będzie rządzić.
Oesu… Wolski, mistrz mówienia oczywistości (a jak freestajluje to się myli).
Tak, Nawalny nie był fajny i miał sporo za uszami. Nie ma to znaczenia, wróg mojego wroga itp. Jeśli Rosjanie się jakkolwiek o śmierci Nawalnego zorganizują żeby odsunąć obecną mafię od władzy to nie ma znaczenia kim był. Jak się nie zorganizują… to w sumie tez nie.
Tu się zgadam. Nawalny nie był “zdrajcą” Rosji. Był strasznym szownistą, a Rosja przez kompletnie zjebaną demografię kóra jest podobna do zachodnio Europejskiej z tą różnicą, że przeciętny meżczyzna nie dożywa tam wieku emerytalnego też jest skazana na multi kulti, które nawet od 2010 jest w Rosji promowane. Był etnicznym nacjonalistą i zwollenikiem Wielkiej Rusi, podawał się za liberałą tak samo jak Putin na początku gdy potrzebował jeszcze kaski od zachodu. Myśle, że po dojścu do włądzy robiłby to samo, może byłby trochę mniej skorumpowany ale każdy walczy z korupcją jak jest w opozycji dlatego podobał się “młodym wykształconym z dużych miast” co byli w stanie zarobić przywoite pieniądze bez socjalu od Putina dla motłochu. Oczywiście to jest sygnałjasny car nie będzie tolerował, żadnej opzycji ani ultra patriotów od Prigożyna czy Girkina, przez neo bolszewików, prozachodnich liberałów na “nacjonalistach” i terrorystach kórzy mogliby pomyśleć o odłączeniu jakiejś republicki gdzie jeszcze ROsjanie nie stanowią 70% ludności.
No właśnie, rzygać mi się chce jak słyszę tę peany na BBC News.
Jeden faszysta pozbyl się innego faszysty. I ciul z nim, jednego naziola mniej.
Świat: Putin zamęczył swojego przeciwnika politycznego. Smutne nie?
(Jakiś tam) Wolski: Well, ackchyually…
O tak, typowe polaczkowe pieprzenie o Nawalnym. Juz dlugo przed wybuchem wojny byl jedynym realnym demokratycznym opozycjonista wobec Putina. W rosyjskim oknie Overtona to bylo najdalej od skrajnej prawicy co moglo byc. Jego teksty o np. Krymie byly zbyteczne, ale od tego minelo 10 lat. 10 lat temu to Tusk sie jeszcze dogadywal z Kosciolem, a Obama z Putinem. A prozachodnie rzady w Rosji dalyby nam olbrzymi bufor bezpieczenstwa w przeciwienstwie do tego co mamy terzz.
PS przypominam, ze jebac Wolskiego za jego cyrki z cwiczeniami wojskowymi, a wiekszosc jego predykcji jest z dupy.