Banaś: uważam, że padłem ofiarą nielegalnej inwigilacji

2 comments
  1. “Ofiarą nielegalnej inwigilacji może być każdy, obywatel, polityk – powiedział na posiedzeniu komisji nadzwyczajnej do spraw inwigilacji Pegasusem szef NIK Marian Banaś. – Uważam, że padłem ofiarą inwigilacji i to nielegalnej – ogłosił. Na posiedzeniu wspomniał, że wniosek o uchylenie mu immunitetu “zawiera fragmenty tendencyjnie cytowanych wiadomości” z jego prywatnej skrzynki.
    […]

    – Istniejące w Polsce rozwiązania prawne i organizacyjne w zakresie nadzoru i kontroli nad służbami specjalnymi nie gwarantują, że ewentualne nieprawidłowości w ich funkcjonowaniu zostaną skutecznie wykryte i skorygowane. Istotny obszar funkcjonowania państwa, obejmujący nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa obywateli, ale również bezpośrednio związany z poszanowaniem gwarantowanych im konstytucyjnie podstawowych praw i wolności został w praktyce pozostawiony dyskrecjonalnemu uznaniu osób kierujących poszczególnymi służbami – powiedział Banaś.

    Ocenił przy tym, że “w obecnym stanie prawnym, to szefowie poszczególnych służb specjalnych decydują o przepływie informacji i zakresie rzeczywistego nadzoru i kontroli nad służbami specjalnymi, co z punktu widzenia funkcjonowania demokratycznego państwa prawa jest niedopuszczalne”.

    Banaś mówił dalej, że “obecna sytuacja prawna i faktyczna sprawia, że ofiarą nielegalnej inwigilacji może być każdy, obywatel, polityk”.

    – Przykładem wykorzystania materiałów z nielegalnej inwigilacji jest wniosek o uchylenie mi immunitetu, który wkrótce będzie rozpatrywany przez sejmową komisję regulaminową i spraw poselskich. Chociaż nadal posiadam immunitet to wniosek zawiera fragmenty tendencyjnie cytowanych wiadomości z mojej prywatnej skrzynki mailowej – zwrócił uwagę.

    – Uważam, że tak, padłem ofiarą inwigilacji i to nielegalnej – oświadczył.

    Wspomniał, że “po 1989 roku po raz pierwszy taka miała sytuację w 2017 roku”.
    – Kiedy podczas remontu mieszkania służby Krajowej Administracji Skarbowej zauważyły, że znajdują się tam kable, które służą do ewentualnego podsłuchu mojego mieszkania – powiedział.

    – Drugi incydent miał miejsce w 2018 roku, kiedy to podjęto próbę włamania się, do mojego prywatnego telefonu, by przejąć z niego wszystkie treści. Oczywiście ten telefon został całkowicie zniszczony, a moi informatycy z Krajowej Administracji Skarbowej, w sposób jednoznaczny potwierdzili, że to była próba włamania się do mojego telefonu przez specjalne służby – stwierdził.

    Banaś zaznaczył, że najważniejszy przejaw nielegalnej inwigilacji jest jednak dostępny dla posłów sejmowej komisji regulaminowej i spraw poselskich. – Chodzi o tendencyjne przygotowanie wiadomości pozyskane z naruszeniem przepisów o immunitecie prezesa NIK – wyjaśnił. – Wniosek o uchylenie mi immunitetu, wskazuje na fragmenty pociętych i zmanipulowanych wiadomości, które miałem wysyłać – dodał. Według Banasia, to najpoważniejszy przykład nielegalnej inwigilacji.

    Prezes NIK mówił też, że nie rozumie, dlaczego odmawia mu się, a także jego pełnomocnikom, dostępu do akt postępowania, w którym wystąpiono o uchylenie mu immunitetu. – Być może, dlatego że mógłbym dość łatwo porównać kontekst i treści moich wiadomości, z których prokuratura formułuje konkretne zarzuty wobec mojej osoby – sugerował.”

Leave a Reply