Nie wiem jak to jest u kobiet ale w przypadku mężczyzn to o ile nie masz osoby naprawdę bliskiej której na tobie szczerze zależy to **nikogo** nie obchodzi jak się czujesz, a już na pewno nie randomów z internetu.
Niestety większość ludzi z takimi problemami nie ma takiej osoby i między innymi stąd bierze się problem. Stąd biorą się posty skierowane do randomów z internetu, kiedy już nic innego nie zostaje.
– “Nie mam już na nic siły”
– “eee no czasem tak jest… **chyżo zmienia temat**”
A w przypadku kobiet to strzelam że większość też ma to w dupie, po prostu zbiegają się hieny liczące na łatwe cimcirimcim.
Ile razy trzeba wałkować to samo. Armia simpów,którzy chcą się dobrać kobiecie do majtek to nie jest wsparcie psychiczne. To manipulacja emocjonalna. I owszem, kobiety dużo częściej wspierają się psychicznie niż mężczyźni,którzy zdają się odczuwać jakąś porąbaną dumę z faktu,że nie znają imienia gościa, z którym rozmawiają od pół roku.
A jaki sad? Jabłkowy czy Gruszkowy?
tam powinna być wódka
Na spokojnie, nobody cares, nawet kurva “najbliższa” rodzina się nie odzywa, chociaż wiedzą że choruje
Real.
Wsparcie działa w obie strony. Z wieloma osobami nawet nie da się pogadać o czymś innym niż oni sami, więc niech potem nie mają pretensji, że nie mają nikogo obok. Zamiast narzekać, że nikt was nie wspiera zastanówcie się kiedy ostatnio sami kogoś wsparliście.
Chcesz zapalić razem na balkonie?
To trochę ja, ale chyba sam jestem sobie winny. Przez stany depresyjne człowiek staje się strasznym egoistą.
Zasada 9?
Tak szczerze nigdy tego problemu nie mialem nie wiem jakim cudem ale jakos tak wyszlo no ale wsumie to nigdy depresji nie mialem i ostatni raz kiedy bylem mega smutny bylo w grudniu jak babcia zmarla mi
Nawet tutaj to widać. Facet zakłada wątek o swoich problemach – parę komentarzy i temat znika po godzinie bez plusów.
Dziewczyna, zakłada wątek o swoich problemach – setki komentarzy, szczyt subreddita.
I am sad everyday
Smutne ale prawdziwe. Dzisiejsze spoleczenstwo jest przeciw mezczyznom. Współczuję dzisiejszym młodym chłopakom, bo w przyszłości prawdopodobnie spotkają się z jeszcze większą ilością trudności jak m.in. depresja itd.
No ale cóż, chłopaki nie płaczą
Bardzo spoko że ciśnięcie opa w tym wątku, to mu na pewno pomoże
I’m here, I’m there, I’m everywhere. I am your Uncle Sam.
Wow. Nie wiedziałam, że jestem facetem…
Za każdym razem jak widzę takie grafiki mam ochotę walić głową o ścianę. Rozumowanie typu: “ja mam ciężko, to druga strona na pewno musi mieć łatwo.”
To czy ktoś Cię wspomoże w ciężkich chwilach nie zależy od tego co sobie wylosujesz na starcie między nogami.
Posiadanie przyjaciół/rodziny – siatki osób gotowych ci pomóc (z czystej dobroci serca, nie dla własnego zysku w postaci wszelakiej) – wymaga pracy nad relacją, zaangażowania i niestety sporej dozy szczęścia – bo możesz dla kogoś góry przenieść, a i tak ostatecznie zostaniesz na lodzie.
Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz – i niestety ogromna część społeczeństwa nie potrafi w kontakty międzyludzkie – i kobiety i mężczyźni. Sporo z nas jest turbo samotnych, wiecznie zestresowanych i po prostu zmęczonych. Zamiast obrzucać się na zmianę “Bo one/oni mają łatwiej” trzeba zacząć działać i myśleć jak zaradzić problemowi – bo nie oszukujmy się, jest źle i jak tak dalej pójdzie będzie jedynie gorzej.
20 comments
⊂(・﹏・⊂)
Nie wiem jak to jest u kobiet ale w przypadku mężczyzn to o ile nie masz osoby naprawdę bliskiej której na tobie szczerze zależy to **nikogo** nie obchodzi jak się czujesz, a już na pewno nie randomów z internetu.
Niestety większość ludzi z takimi problemami nie ma takiej osoby i między innymi stąd bierze się problem. Stąd biorą się posty skierowane do randomów z internetu, kiedy już nic innego nie zostaje.
– “Nie mam już na nic siły”
– “eee no czasem tak jest… **chyżo zmienia temat**”
A w przypadku kobiet to strzelam że większość też ma to w dupie, po prostu zbiegają się hieny liczące na łatwe cimcirimcim.
Ile razy trzeba wałkować to samo. Armia simpów,którzy chcą się dobrać kobiecie do majtek to nie jest wsparcie psychiczne. To manipulacja emocjonalna. I owszem, kobiety dużo częściej wspierają się psychicznie niż mężczyźni,którzy zdają się odczuwać jakąś porąbaną dumę z faktu,że nie znają imienia gościa, z którym rozmawiają od pół roku.
A jaki sad? Jabłkowy czy Gruszkowy?
tam powinna być wódka
Na spokojnie, nobody cares, nawet kurva “najbliższa” rodzina się nie odzywa, chociaż wiedzą że choruje
Real.
Wsparcie działa w obie strony. Z wieloma osobami nawet nie da się pogadać o czymś innym niż oni sami, więc niech potem nie mają pretensji, że nie mają nikogo obok. Zamiast narzekać, że nikt was nie wspiera zastanówcie się kiedy ostatnio sami kogoś wsparliście.
Chcesz zapalić razem na balkonie?
To trochę ja, ale chyba sam jestem sobie winny. Przez stany depresyjne człowiek staje się strasznym egoistą.
Zasada 9?
Tak szczerze nigdy tego problemu nie mialem nie wiem jakim cudem ale jakos tak wyszlo no ale wsumie to nigdy depresji nie mialem i ostatni raz kiedy bylem mega smutny bylo w grudniu jak babcia zmarla mi
Nawet tutaj to widać. Facet zakłada wątek o swoich problemach – parę komentarzy i temat znika po godzinie bez plusów.
Dziewczyna, zakłada wątek o swoich problemach – setki komentarzy, szczyt subreddita.
I am sad everyday
Smutne ale prawdziwe. Dzisiejsze spoleczenstwo jest przeciw mezczyznom. Współczuję dzisiejszym młodym chłopakom, bo w przyszłości prawdopodobnie spotkają się z jeszcze większą ilością trudności jak m.in. depresja itd.
No ale cóż, chłopaki nie płaczą
Bardzo spoko że ciśnięcie opa w tym wątku, to mu na pewno pomoże
I’m here, I’m there, I’m everywhere. I am your Uncle Sam.
Wow. Nie wiedziałam, że jestem facetem…
Za każdym razem jak widzę takie grafiki mam ochotę walić głową o ścianę. Rozumowanie typu: “ja mam ciężko, to druga strona na pewno musi mieć łatwo.”
To czy ktoś Cię wspomoże w ciężkich chwilach nie zależy od tego co sobie wylosujesz na starcie między nogami.
Posiadanie przyjaciół/rodziny – siatki osób gotowych ci pomóc (z czystej dobroci serca, nie dla własnego zysku w postaci wszelakiej) – wymaga pracy nad relacją, zaangażowania i niestety sporej dozy szczęścia – bo możesz dla kogoś góry przenieść, a i tak ostatecznie zostaniesz na lodzie.
Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz – i niestety ogromna część społeczeństwa nie potrafi w kontakty międzyludzkie – i kobiety i mężczyźni. Sporo z nas jest turbo samotnych, wiecznie zestresowanych i po prostu zmęczonych. Zamiast obrzucać się na zmianę “Bo one/oni mają łatwiej” trzeba zacząć działać i myśleć jak zaradzić problemowi – bo nie oszukujmy się, jest źle i jak tak dalej pójdzie będzie jedynie gorzej.
I’m here