Super skuteczne to zabezpiecznie zeby nie rozpowrzechniac wlasnosci intelektualnej bez uprawnien, takie nie za skuteczne.
Powoli dochodze do wniosku ze marketigowcy Biedry i Lidla na jakiejs grubej imprezie naszurani jak dziki wymyslili sobie ze zrobia gownoburze na caly kraj zeby sie wspolnie wypromowac, jedyne watpliwosci co do tego planu to czy pamietali o tym rano ze to ma byc na niby i czy powiedzieli o tym szefom ze beda latali po sadach :D.
Żebyśmy tylko takie mieli problemy…
Ten komornik powinien też zabezpieczyć cały /r/Polska
nie bardzo rozumiem. zajecie tytulem zabezpieczenia to chyba sie stosuje na majatek bedacy przedmiotem sporu? ale plakat reklamowy?
Biedra moze i nie jest najtansza, ale za to jest brudna.
Jak już napisałem pod podobnym postem
*Zakłada foliową czapeczkę*
A co jeżeli to wszystko jest umówiona gra? Pamiętacie kiedy ostatni raz się aż tyle rozmawiało o biedronce albo lidlu? No właśnie… A teraz co chwilę. Do tego znowu podziały, znowu bronienie własnego obozu i “a właśnie na złość pójdę i zrobię teraz tam zakupy”. Pokazywania swojej przynależności czy wręcz duma z chodzenia do jakiegoś podrzędnego marketu… Może to wcale nie jest żadna “wojna”…
6 comments
Super skuteczne to zabezpiecznie zeby nie rozpowrzechniac wlasnosci intelektualnej bez uprawnien, takie nie za skuteczne.
Powoli dochodze do wniosku ze marketigowcy Biedry i Lidla na jakiejs grubej imprezie naszurani jak dziki wymyslili sobie ze zrobia gownoburze na caly kraj zeby sie wspolnie wypromowac, jedyne watpliwosci co do tego planu to czy pamietali o tym rano ze to ma byc na niby i czy powiedzieli o tym szefom ze beda latali po sadach :D.
Żebyśmy tylko takie mieli problemy…
Ten komornik powinien też zabezpieczyć cały /r/Polska
nie bardzo rozumiem. zajecie tytulem zabezpieczenia to chyba sie stosuje na majatek bedacy przedmiotem sporu? ale plakat reklamowy?
Biedra moze i nie jest najtansza, ale za to jest brudna.
Jak już napisałem pod podobnym postem
*Zakłada foliową czapeczkę*
A co jeżeli to wszystko jest umówiona gra? Pamiętacie kiedy ostatni raz się aż tyle rozmawiało o biedronce albo lidlu? No właśnie… A teraz co chwilę. Do tego znowu podziały, znowu bronienie własnego obozu i “a właśnie na złość pójdę i zrobię teraz tam zakupy”. Pokazywania swojej przynależności czy wręcz duma z chodzenia do jakiegoś podrzędnego marketu… Może to wcale nie jest żadna “wojna”…