Ktoś jeszcze wierzy w bajeczki o tym, że wszyscy chcą dobrze tylko złe prawo wyniszcza przedsiębiorców, inwestorów i landlordów?
Oni by chcieli wynajmować tanio każdemu, chcieliby płacić wysokie pensje swoim pracownikom.. ale widzisz kolego, nie da się bo *zagląda w karteczki* pensja minimalna przeszkadza w płaceniu wyższych stawek najmniej zarabiającym.
A podatek katastralny to komunizm bo nie będziemy mogli zarabiać dużych pieniędzy tylko dlatego, że już mamy duże pieniądze. Brak efektu kuli śnieżnej wyniszczy posiadaczy kapitału bo będą musieli zacząć pracować żeby zarabiać, a nie inwestować kapitał.
Po prostu trzeba opodatkować ziemię
Katastralny od trzeciego mieszkania wzwyż, wtedy czynszojady dostaną po portfelu a nie ucierpi losowy Staszek który odziedziczył M1 po babci. Oczywiście czynszojady i tak będą omijać prawo przepisując mieszkania na żonę/kuzyna/dziecko, ale cusz.
Jak narazie nie spotkałem sie z realnym zrodlem ktore potwierdzało by ze takie zjawisko istnieje na duza skale. Jak zawsze problem jest wielo przyczynowy ale i tak ludzie wola wszystko zwalic na jeden nieistniejacy problem. Dlaczego owy inwestor nie wynajmie agenta, który za odpowidnią prowizje zajmie sie wynajmem mieszkan? Czy ludzie wierza w bajki ze mieszkania które mogą dawac nawet 6% ROI nie zostaną wynajęte? Pomijajac sam fakt ze kwestia kryzysu mieszkaniowego jest wiele wątkowa to można ja sprowadzic do 2 najważniejszych problemów, dużego popytu od strony idiotycznego kredytu 2% jak i niskiej podaży wynikajacej z dekad zaniedbań. Kolejnymi czynnikiem było przyjęcie ogromnej ilości imigrantów z ukrainy, którzy zasypali już dotychczasowe przeludnione miasta. No ale jak to przystało już na r/Polska nie liczy się prawda i statystyka tylko lewicowe niczym nie poparte argumenty ala “CaPiTaLiSm bAd”.
Przecież nawet takim inwestorom bardziej by się opłacało te mieszkania wynająć, a potem sprzedać, niż tylko trzymać.
“inwestorom”
Mówisz tak do momentu, do którego nie będziesz miał swojego mieszkania, a wynajmie je początkowo 1 osoba, a potem okaże się, że do Karyny dołączył “partner” i mają jeszcze Brajanka. Nie płacą, a wyrzucić się ich nie da legalnie… Znam pełno osób, którzy boją się wynająć mieszkania, a bronienie patologii wynajmujących Karyn jest bez sensu, bo w dłuższej perspektywie działa na niekorzyść wynajmujących….
A komu te mieszkania z zyskiem odsprzedają?
Kolejnym inwestorom co zamierzają trzymać i odsprzedać?
A ci następnym?
Za kazdym razem jak ktos mowi “mamy wystarczajaco mieszkan” to mowi o wypizdowie wolnym w ktorym nie ma pracy ani dojazdu do pracy, nie ma gdzie wyjsc “do kina”, “na piwo” i wszedzie trzeba jechac samochodem.
Ale to prawda. W Polsce jest masa mieszkań, po prostu nie tam gdzie ludzie chcą mieszkać i mogą pracować.
“Wynika to z tego że inwestorom bardziej opłaca się kupić wiele mieszkań raz i odsprzedać w późniejszym czasie z zyskiem niz wynajmować je pasożytom, których potem nie będą mogli szybko eksmitować.”
Teza. Antyteza. Synteza. Dialektyka 😛 .
Obecne prawo jest szkodliwe nie tylko dla właścicieli ale przede wszystkim dla samotnych matek z dziećmi którym nikt nie chce wynająć w praktyce często skazując je na bezdomność lub tragiczne warunki mieszkaniowe:
Opowiadanie się za ideologią że jest się przeciwko landlordom nie zmienia oczywistego faktu że to winduje ceny wynajmu mieszkań mocno w górę. Po pierwsze właściciele muszą sobie wkalkulować ryzyko korzystania z drogich firm eksmisyjnych działających na granicy prawa jak i tych którzy po prostu nie wynajmują obawiając się ryzyka niepłacącego lokatora którego nie da się pozbyć – a media za niego trzeba płacić. Takie mieszkania faktycznie stoją puste kiedy ktoś inny go potrzebuje – to jest tragedia. Trzeba nie mieć mózgu żeby nie widzieć tutaj problemu.
Nk mi wyjaśni. Jeśli wybudowanie mieszkania a potem wynajmowanie go to taki hack na dojenie proletariatu z kasy to dlaczego Jeff bezos osobiście nie zajmuje się tym? Jest glupi? Nie lubi pieniędzy? Nie stać go?
Ktoś chyba nie umie w mema
dalej masz źle, bo użyłeś słowa mieszkanie
a to są **INWESTYCJE**, ewentualnie apartamenty… mieszkanie to dla plebsu jest
Przecież mogą nie wynajmować pojedynczo, tylko zlecić to hurtem wyspecjalizowanej firmie (za np. 10% pobranego czynszu). Dlaczego mieliby nie wziąć tych łatwych pieniędzy?
Mieszkania puste na pewno stoją, ale to, że są pozajmowane przez inwestorów… brzmi jak kolejny problem importowany z Ameryki.
Koleżanka prowadzi firmę zarządzającą nieruchomościami. Jej typowy klient ma kilkanaście mieszkań. Ale twierdzi że w ciągu ostatnich dwóch lat bardzo przyspieszył trend wykupu całych bloków na etapie dziury w ziemi (po kilkaset mieszkań) przez zagraniczne fundusze inwestycyjne. To jest dopiero rak.
Mieszkania/domy nie powinny być instrumentem finansowym.
Ale jedno nie wyklucza drugiego. Znam osobę, która na próbie wynajęcia raz się przejechała i teraz mieszkanie stoi puste.
Upieranie się, żeby wybrać tylko jeden powód przy jakiejkolwiek problematycznej sprawie, to bzdura. Problem mieszkań to nie TYLKO inwestorzy albo deweloperzy, ale wiele elementów, które ze sobą współpracują. Czy inwestorzy to ku&wy i zbierają mieszkania zawyżając cenę? Tak. Wpływa to negatywnie na rynek? Tak. Czy deweloperze to pazerne śmietniki, które chcą jak najwięcej zarobić jak najmniejszym kosztem? Tak. Czy to wpływa na rynek? Tak. Czy problem wynikający ze źle skonstruowanego prawa wymaga zmian, żeby sytuacje, gdzie pasożyty wynajmują mieszkanie i za nie nie płacą nie wpływała negatywnie na ilość wynajmowanych mieszkań? Tak. Czy to wpływa negatywnie na rynek? Tak!
Jest wiele aspektów problemu mieszkaniowego, ale ignorowanie jednego, czy drugiego, żeby wszystko zrzucić na jedną ze stron problemu, to już ignorancja i to wyższego poziomu.
Wprowadzić podatek kastralny, usunąć podatek Belki, żeby ludzie przenieśli się z inwestowaniem na giełdę.
Dlaczego niby te dwa problemy nie miałby występować równolegle? Moim zdaniem pytanie jest bardziej o to, co jest częściej występującym problemem, ale żeby jednoznacznie to określić to przydałby się chyba jakieś badania, niż takie proste “wydaje mi się”.
Rzadko jest tak że jakiś problem ma tylko jedną przyczynę. Zgadzam się że głównym powodem są spekulanci, flipperzy, i wbijanie ludziom do głowy przez 30 lat ze nieruchomość to najlepsza inwestycja, ale przepisy zabraniające wyrzucenia patologii z mieszkania tez nie pomagają.
Z tymi patusami co okupują mieszkania jest jak z patusami co żyją jak królowie z zasiłków nie pracując, dużo się o nich słyszy w internecie a realnie nie istnieją. Jakby tak poczytać co piszą landlordzi to właściwie na tych mieszkaniach każdy traci, a z mieszkaniami to nie ma problemu bo w Polsce każdy wprowadza się do byle jakiego domu i za to nie płaci, no i nic się nie da z tym zrobić.
Naprawdę ktoś wierzy, że te bajki o lokatorach potworach to jest realny problem? Chce zobaczyć statystyki, ile rodzin w Polsce żyje w mieszkaniach za które nie płaci, nie obchodzi mnie co słyszała ciotka żony kolegi ojca, jak to taki problem to chce zobaczyć twarde dane. Okaże się, że jest tak jak z patologia 500+, kilka głośnych przypadków a spojrzymy na społeczeństwo i się okaże, że bezrobocie 3% a ta patologia na zasiłkach dostaje 1000 zł miesięcznie na 8 osób w rodzinie xD
Bo, ku mojemu i waszemu zaskoczeniu, lokatorzy obniżają wartość nieruchomości XDDDD
26 comments
Ktoś jeszcze wierzy w bajeczki o tym, że wszyscy chcą dobrze tylko złe prawo wyniszcza przedsiębiorców, inwestorów i landlordów?
Oni by chcieli wynajmować tanio każdemu, chcieliby płacić wysokie pensje swoim pracownikom.. ale widzisz kolego, nie da się bo *zagląda w karteczki* pensja minimalna przeszkadza w płaceniu wyższych stawek najmniej zarabiającym.
A podatek katastralny to komunizm bo nie będziemy mogli zarabiać dużych pieniędzy tylko dlatego, że już mamy duże pieniądze. Brak efektu kuli śnieżnej wyniszczy posiadaczy kapitału bo będą musieli zacząć pracować żeby zarabiać, a nie inwestować kapitał.
Po prostu trzeba opodatkować ziemię
Katastralny od trzeciego mieszkania wzwyż, wtedy czynszojady dostaną po portfelu a nie ucierpi losowy Staszek który odziedziczył M1 po babci. Oczywiście czynszojady i tak będą omijać prawo przepisując mieszkania na żonę/kuzyna/dziecko, ale cusz.
Jak narazie nie spotkałem sie z realnym zrodlem ktore potwierdzało by ze takie zjawisko istnieje na duza skale. Jak zawsze problem jest wielo przyczynowy ale i tak ludzie wola wszystko zwalic na jeden nieistniejacy problem. Dlaczego owy inwestor nie wynajmie agenta, który za odpowidnią prowizje zajmie sie wynajmem mieszkan? Czy ludzie wierza w bajki ze mieszkania które mogą dawac nawet 6% ROI nie zostaną wynajęte? Pomijajac sam fakt ze kwestia kryzysu mieszkaniowego jest wiele wątkowa to można ja sprowadzic do 2 najważniejszych problemów, dużego popytu od strony idiotycznego kredytu 2% jak i niskiej podaży wynikajacej z dekad zaniedbań. Kolejnymi czynnikiem było przyjęcie ogromnej ilości imigrantów z ukrainy, którzy zasypali już dotychczasowe przeludnione miasta. No ale jak to przystało już na r/Polska nie liczy się prawda i statystyka tylko lewicowe niczym nie poparte argumenty ala “CaPiTaLiSm bAd”.
Przecież nawet takim inwestorom bardziej by się opłacało te mieszkania wynająć, a potem sprzedać, niż tylko trzymać.
“inwestorom”
Mówisz tak do momentu, do którego nie będziesz miał swojego mieszkania, a wynajmie je początkowo 1 osoba, a potem okaże się, że do Karyny dołączył “partner” i mają jeszcze Brajanka. Nie płacą, a wyrzucić się ich nie da legalnie… Znam pełno osób, którzy boją się wynająć mieszkania, a bronienie patologii wynajmujących Karyn jest bez sensu, bo w dłuższej perspektywie działa na niekorzyść wynajmujących….
A komu te mieszkania z zyskiem odsprzedają?
Kolejnym inwestorom co zamierzają trzymać i odsprzedać?
A ci następnym?
Za kazdym razem jak ktos mowi “mamy wystarczajaco mieszkan” to mowi o wypizdowie wolnym w ktorym nie ma pracy ani dojazdu do pracy, nie ma gdzie wyjsc “do kina”, “na piwo” i wszedzie trzeba jechac samochodem.
Ale to prawda. W Polsce jest masa mieszkań, po prostu nie tam gdzie ludzie chcą mieszkać i mogą pracować.
“Wynika to z tego że inwestorom bardziej opłaca się kupić wiele mieszkań raz i odsprzedać w późniejszym czasie z zyskiem niz wynajmować je pasożytom, których potem nie będą mogli szybko eksmitować.”
Teza. Antyteza. Synteza. Dialektyka 😛 .
Obecne prawo jest szkodliwe nie tylko dla właścicieli ale przede wszystkim dla samotnych matek z dziećmi którym nikt nie chce wynająć w praktyce często skazując je na bezdomność lub tragiczne warunki mieszkaniowe:
[https://oko.press/samotne-matki-z-dziecmi-rynek-najmu-mieszkan](https://oko.press/samotne-matki-z-dziecmi-rynek-najmu-mieszkan)
Opowiadanie się za ideologią że jest się przeciwko landlordom nie zmienia oczywistego faktu że to winduje ceny wynajmu mieszkań mocno w górę. Po pierwsze właściciele muszą sobie wkalkulować ryzyko korzystania z drogich firm eksmisyjnych działających na granicy prawa jak i tych którzy po prostu nie wynajmują obawiając się ryzyka niepłacącego lokatora którego nie da się pozbyć – a media za niego trzeba płacić. Takie mieszkania faktycznie stoją puste kiedy ktoś inny go potrzebuje – to jest tragedia. Trzeba nie mieć mózgu żeby nie widzieć tutaj problemu.
Nk mi wyjaśni. Jeśli wybudowanie mieszkania a potem wynajmowanie go to taki hack na dojenie proletariatu z kasy to dlaczego Jeff bezos osobiście nie zajmuje się tym? Jest glupi? Nie lubi pieniędzy? Nie stać go?
Ktoś chyba nie umie w mema
dalej masz źle, bo użyłeś słowa mieszkanie
a to są **INWESTYCJE**, ewentualnie apartamenty… mieszkanie to dla plebsu jest
Przecież mogą nie wynajmować pojedynczo, tylko zlecić to hurtem wyspecjalizowanej firmie (za np. 10% pobranego czynszu). Dlaczego mieliby nie wziąć tych łatwych pieniędzy?
Mieszkania puste na pewno stoją, ale to, że są pozajmowane przez inwestorów… brzmi jak kolejny problem importowany z Ameryki.
Koleżanka prowadzi firmę zarządzającą nieruchomościami. Jej typowy klient ma kilkanaście mieszkań. Ale twierdzi że w ciągu ostatnich dwóch lat bardzo przyspieszył trend wykupu całych bloków na etapie dziury w ziemi (po kilkaset mieszkań) przez zagraniczne fundusze inwestycyjne. To jest dopiero rak.
Mieszkania/domy nie powinny być instrumentem finansowym.
Ale jedno nie wyklucza drugiego. Znam osobę, która na próbie wynajęcia raz się przejechała i teraz mieszkanie stoi puste.
Upieranie się, żeby wybrać tylko jeden powód przy jakiejkolwiek problematycznej sprawie, to bzdura. Problem mieszkań to nie TYLKO inwestorzy albo deweloperzy, ale wiele elementów, które ze sobą współpracują. Czy inwestorzy to ku&wy i zbierają mieszkania zawyżając cenę? Tak. Wpływa to negatywnie na rynek? Tak. Czy deweloperze to pazerne śmietniki, które chcą jak najwięcej zarobić jak najmniejszym kosztem? Tak. Czy to wpływa na rynek? Tak. Czy problem wynikający ze źle skonstruowanego prawa wymaga zmian, żeby sytuacje, gdzie pasożyty wynajmują mieszkanie i za nie nie płacą nie wpływała negatywnie na ilość wynajmowanych mieszkań? Tak. Czy to wpływa negatywnie na rynek? Tak!
Jest wiele aspektów problemu mieszkaniowego, ale ignorowanie jednego, czy drugiego, żeby wszystko zrzucić na jedną ze stron problemu, to już ignorancja i to wyższego poziomu.
Wprowadzić podatek kastralny, usunąć podatek Belki, żeby ludzie przenieśli się z inwestowaniem na giełdę.
Dlaczego niby te dwa problemy nie miałby występować równolegle? Moim zdaniem pytanie jest bardziej o to, co jest częściej występującym problemem, ale żeby jednoznacznie to określić to przydałby się chyba jakieś badania, niż takie proste “wydaje mi się”.
Rzadko jest tak że jakiś problem ma tylko jedną przyczynę. Zgadzam się że głównym powodem są spekulanci, flipperzy, i wbijanie ludziom do głowy przez 30 lat ze nieruchomość to najlepsza inwestycja, ale przepisy zabraniające wyrzucenia patologii z mieszkania tez nie pomagają.
Z tymi patusami co okupują mieszkania jest jak z patusami co żyją jak królowie z zasiłków nie pracując, dużo się o nich słyszy w internecie a realnie nie istnieją. Jakby tak poczytać co piszą landlordzi to właściwie na tych mieszkaniach każdy traci, a z mieszkaniami to nie ma problemu bo w Polsce każdy wprowadza się do byle jakiego domu i za to nie płaci, no i nic się nie da z tym zrobić.
Naprawdę ktoś wierzy, że te bajki o lokatorach potworach to jest realny problem? Chce zobaczyć statystyki, ile rodzin w Polsce żyje w mieszkaniach za które nie płaci, nie obchodzi mnie co słyszała ciotka żony kolegi ojca, jak to taki problem to chce zobaczyć twarde dane. Okaże się, że jest tak jak z patologia 500+, kilka głośnych przypadków a spojrzymy na społeczeństwo i się okaże, że bezrobocie 3% a ta patologia na zasiłkach dostaje 1000 zł miesięcznie na 8 osób w rodzinie xD
Bo, ku mojemu i waszemu zaskoczeniu, lokatorzy obniżają wartość nieruchomości XDDDD