
Posłowie klubu Lewicy, którzy w 2022 roku zarabiali na najmie mieszkań.
Posłowie klubu Lewicy, którzy w 2022 roku zarabiali na najmie mieszkań:
🤵♂️ W. Czarzasty: 20 800,00 zł
🤵♂️ M. Konieczny: 15 426,90 zł
🤵♂️ P. Koperski: 27 496,00 zł
🤵♂️ M. Rutka: 29 450,00 zł
🤵♂️ K. Śmiszek: 52 746,00 zł
🤵♂️ Z. Wolski: 3900,00 złI jeszcze dwójka – nie jestem pewien,… pic.twitter.com/VSOBoWVvkv
— Radek Karbowski (@RadekKar) June 7, 2023
by BowelMan
27 comments
I można w tym kraju zarobić? Można.
Poważne pytanie, dopóki mam mieszkanie ale glosuje za podatkiem katastralnym to chyba jest ok, co nie? Chodzi o rozwiazanie problemu.
W sensie: aktualnie mieszkanie jest instrumentem finansowym, posłowie mają majątek zabezpieczony w najlepszym możliwym instrumencie – mieszkaniu. Jak przestanie byc to najlepszym instrumentem – za czym zaglosuja – to prawdopodobnie przeniosa majatek w nowy instrument.
To tak jakby pultać do kogoś kto jest przeciwny 500/800+ ze jednoczesnie je bierze. Bierze je bo mu przysługuje, ale moze chciec je zlikwidowac.
Osobiscie nie widze tutaj hipokryzji.
Mieszkanie jednak towarem
Niepopularna opinia, ale nie widzę jakiegoś problemu specjalnie. Tzn. dobrze, że to jest sprawdzane, ale
Po pierwsze, to jest wiedza ogólnodostępna, nikt tego nie ukrywał.
Po drugie z tej puli, poza Śmiszkiem, który ma 3 mieszkania na wynajem i którymś tam co ma 2, to reszta ma po jednym mieszkaniu na wynajem.
Nawet taki lewacki lewak z Lewakowa w powiecie lewackim jak ja nie optuje przecież za zakazem posiadania więcej niż jednego mieszkania czy zakazem wynajmu prywatnego. Przecież to by był absurd, gdzie by choćby wszyscy studenci mieszkali.
Ba, nawet w rozmowach o podatku katastralnym, albo o rozszerzaniu podatku od nieruchomości zazwyczaj jest mowa o tym, że takie pomysły miałyby objąć od trzeciego lokalu w górę, bo jedno dodatkowe często się np. dziedziczy I trzyma dla dzieci.
Nikomu nic złego nie powiem, jeśli ma dwa mieszkania, z których jedno wynajmuje, czy to będzie zwykły Mati, czy poseł Lewicy, czy Konfederacji.
Patologie zaczynają się wtedy jak się takie mieszkania skupuje hurtowo, albo jak się je skupuje na flip, albo jako inwestycję, żeby sobie stały puste, albo jak sie ma to jedno dodatkowe mieszkanie i się je przerabia na 8 mikrokawalerek.
3 to już sporo, więc takiemu Śmiszkowi można cisnąć, ale tym co mają po jedno?
Nic mi ta informacja nie mówi. Każdy z tych posłów ma po jednym mieszkaniu? Są własnościowe czy może w spadku procent udziałów i rodzina podjęła decyzję, że nie będą sprzedawać? Jaka jest sytuacja rodzinna wynajmujących? Może któryś z nich niedawno wstąpiło w nowy związek i zamieszkało u partnera. Czy na czas bycia posłem przenieśli się do hotelu sejmowego i zaczęli wynajmować całość bądź część nieużywanego mieszkania?
r/Polska kiedy krytyka Lewicy:
Czy można prosić o listę wszystkich posłów ze wszystkich partii zarabiających na wynajmie nieruchomości? Bo zaraz okaże się, że te 178k Gduli to jakieś tam grosze w porównaniu z Morawieckimi 😉
Fikołki w komentarzach są niesamowite. Od “czynszojadów” i “zarabianie na wynajmie nigdy nie jest moralne” do “oj tam, oj tam” kiedy chodzi o posłów lewicy.
Najmniej purystyczny wyborca lewicowy:
Spokojnie, Lewica może. Są tacy tolerancyjni i inkluzywni, że można im to przebaczyć.
Ja tu też nie widzę hipokryzji, ale widzę część większego problemu. Mnóstwo polityków ma sporo kapitału w postaci nieruchomości, wydaje się bardzo nieprawdopodobne by podjęli sami z siebie działania które obniżą ceny mieszkań i tym samym obniżą swój własny majątek.
Nie chcę nic mówić, ale pomijając Śmiszka to czynsze u polityków lewicy są bardzo, bardzo niskie
rpolska gdy losowy człowiek zarabia na wynajmie: “czynszojad”, “landlord”, “mieszkanie prawem nie towerem”
rpolska gdy lewica zarabia na wyjamie: “to tylko racjonalene inwestowanie”, “no ja w sumie nie widzę problemu”, “a wgl to Mooooorawiecki więcej ma”
jest to tzw robienie z p*zdy jeziora
Jestem lewakiem ale sam mam mieszkanie na wynajem i mam zamiar inwestować w mieszkania. Jednocześnie wspieram w pełni postulat dodatkowych podatków oraz rozwoju budownictwa komunalnego. Jasne wiem że to się gryzie ale :
– nie jestem na tyle bogaty żeby bez problemu zapewnić sobie emeryturę bez inwestycji
– staram się wynajmować poniżej średniej ceny na rynku za podobne lokale
– nie mam zamiaru podnosić czynszu
– z wielką chęcią będę płacił dodatkowe podatki z tego tytułu ponieważ uważam że jestem uprzywilejowany w społeczeństwie
Rozwiązanie jest proste:
Każdy może mieć maksymalnie 2 mieszkania, małżeństwo 3. Zakaz sprzedaży mieszkania w ciągu pięciu lat od zakupu, chyba że w spadku otrzymane to można odsprzedać.
Zakaz prowadzenia działalności wynajmowania mieszkań przez firmy, co zablokuje kupowanie po 1000 mieszkań na raz.
Jak ktoś chce zarabiać to nie na prywatnych osobach tylko lokale użytkowe.
Nadmiar mieszkań zabrać przez państwo i przydzielić jako komunalne i socjalne.
Dziękuję, problem mieszkaniowy rozwiązany.
Zaraz przyjdzie ten typ, ktory zacznie mowic, ze hipokryzja nie zawsze jest zla XD
Wybaczcie, ale to jest miesięczny przychód? Nie mam Twittera
W tym wątku: ludzie twierdzący, że największym problemem polskiego rynku mieszkań jest hipokryzja posłów lewicy z jednym mieszkaniem na łebka.
Dajcie spokój, poza Gdulą to nie są wysokie kwoty czyniące z ludzi bogaczy. Na ryczałcie 8.5% spokojnie można rocznie tyle wyrobić przychodu, mając jedno większe mieszkanie.
Nadchodzi czas PIT-28 i w kolumnę przychodów będę musiał wpisać kwotę około 50k z najmu. Jedno mieszkanie. Czy to znaczy, że zarabiam na nim dużo? A gdzie tam. Od tego od razu z połowa idzie na czynsz do spółdzielni. Ostatni rachunek za gaz to ponad 1800 zł. Z różnych powodów płacę też za część prądu (nie, to nie koparki Bitcoin pod schodami…). A potem się jeszcze okazuje, że gdzieś pękła jakaś rura i trzeba skuć całą ścianę… i cyk, 1700 zł w plecy za wykrycie wycieku i rozwałkę.
O, a to co? Z lodówki wycieka czynnik chłodniczy? 😐
Dodam tylko, że to wszystko zapewnia dach nad głową 5 osobom i jest bardzo przystępne cenowo jak na Warszawę. Efektywnie za kwotę poniżej 1k/osobę masz mieszkanie ze wszystkim. Dla singla nie jest łatwo to przebić, nawet mając własne.
Te kwoty z posta to jest jakieś wielkie nic. Są w tym kraju osoby, które wyciągają z najmu 20x tyle.
Ale wypominanie komuś, że “zarabiał” 300zł miesięcznie na mieszkaniu to już jest jednak śmieszne, bo to nawet zwrot za rachunki nie jest.
Maciej Konieczny to współzałożyciel Razem btw.
[removed]
Poza Śmieszkiem, który jest z Wiosny (tęczowa PO), to nie widzę problemu jeśli ktoś np. odziedziczył mieszkanie i je wynajmuje, albo przeprowadził się do większego, bo mu się rodzina powiększyła, ale starego nie sprzedaje itp. Sporo osób nawet samemu wynajmuje mieszkanie, ze względu na miejsce pracy, a własne wynajmuje komuś innemu.
Nawet robienie biznesu na wynajmie samo w sobie nie musi być problemem. Problem pojawia się wtedy kiedy mieszkania stają towarem do spekulacji i narzędziem wyzysku.
Oczywiście fakt, że wielu posłów ma liczne nieruchomości powoduje konflikt interesów i gdyby posłowie Lewicy głosowali przeciwko prawom korzystnym dla lokatorów to byłoby to oburzające, ale nie samo to, że mają jakieś mieszkanie, które wynajmują.
buehehe ładnie zaniżają kwoty 🙂 Czarzasty to musiałby wynajmować jakiś schowek na miotły skoro średnio wychodzi 1600 miesięcznie.
~~Mieszkanie~~ zarobek prawem, nie towarem!
Ja pierdole, ale Gdula zarobil😵💫