[Dla nieznających mema, przykład.](https://i.redd.it/jrmfrdb1h9w41.jpg) Już tłumaczę dlaczego:

* Prezydent mający największą demokratyczną legitymację (bo wybierany bezpośrednio przez wszystkich) jest wg konstytucji najważniejszą osobą w państwie a w praktyce ma najmniej do powiedzenia i jego rola ogranicza się albo do rzucania kłód pod nogi rządowi albo do potulnej współpracy
* Dwuizbowy parlament, gdzie izba teoretycznie niższa może odrzucić veto izby teoretycznie wyższej taką samą większością głosów, jaką normalnie przyjmuje wszystkie ustawy
* Izba teoretycznie wyższa ma lepszą legitymację demokratyczną, bo jest wybierana w JOWach a nie w systemie proporcjonalnym
* Izba teoretycznie niższa ma największe znaczenie w procesie legislacyjnym, a jest wybierana jako zbieranina randomów z politycznego nadania
* Sądownictwo nie ma żadnej demokratycznej kontroli i funkcjonowało bardziej jak korporacja prawnicza

Taka refleksja przy kawce.

9 comments
  1. Na tym polega demokracja, że im więcej ktoś ma uprawnień, tym bardziej musi być ograniczany. Jeśli daje się komuś władzę, trzeba tę osobę ściśle kontrolować.

    >Izba teoretycznie wyższa ma lepszą legitymację demokratyczną, bo jest wybierana w JOWach a nie w systemie proporcjonalnym

    Ja rozumiem popieranie JOWów w powiedzmy 2010 ale kurde dziś? Kukiz już się dość skompromitował.

  2. Reszta ciekawe spostrzeżenia, ale nazwanie JOWy demokratycznym systemem jest trochę nie teges.

  3. Dodajmy do tego, że teoretyczny suweren w ogóle nie ma nic do gadania, bo referendum w tym kraju jest w praktyce martwe.

  4. > Sądownictwo nie ma żadnej demokratycznej kontroli i funkcjonowało bardziej jak korporacja prawnicza

    To jest akurat ficzer. Inaczej sędziowie byli by z politycznego nadania.

  5. Mało odkywcze, a do tego niezbyt prawdziwe.

    > gdzie izba teoretycznie niższa może odrzucić veto izby teoretycznie wyższej taką samą większością

    Nieprawda. Sejm odrzucić veto Senatu musi bezwgledna większością, a ustawy przyjmuje zwyklą większością.

    > Izba teoretycznie wyższa ma lepszą legitymację demokratyczną, bo jest wybierana w JOWach

    Żaden system wyborów nie jest i nie może być obiektywnie lepszy od innego. Jest nawet na to [matematyczny dowód](https://en.wikipedia.org/wiki/Arrow%27s_impossibility_theorem).

    > Sądownictwo nie ma żadnej demokratycznej kontroli i funkcjonowało bardziej jak korporacja prawnicza

    Oczywiście że miało. Funkcjonowało w ramach prawa.

    A że była to korporacja? Na lekarzy też chcesz wybory powszechne? Myślę, że Górniak spokojnie by wygrała z niejednym lekarzem i miałbyś swoją “demokratyczną kontrole nad lekarzami” .

  6. > Sądownictwo nie ma żadnej demokratycznej kontroli i funkcjonowało bardziej jak korporacja prawnicza.

    Sądownictwo z kontrolą demokratyczną to prosta recepta na mob justice.

    Sądownictwo powinno być zupełnie niezależne i być pozbawione powiązań i interesów wtedy jest największa szansa na obiektywne wyroki.

    Kontrola będzie zawsze prowadzić do nacisków i wymuszania wyroków zgodnych z wolą kontrolującego (albo penalizowana wyroków niezgodnych).

  7. Dlatego Polska powinna mieć albo ustrój kanclerski, z premierem mającym najwięcej do gadania i z prezydentem wybieranym przez Zgromadzenie Narodowe (najlepiej jakiś profesor, stary siwy pierdziel, ładnie wyglądający na zdjęciach), którego rola powinna się ograniczać do przecinania wstęg i wizyt zagranicznych, albo prezydencki, z prezydentem będącym zarazem głową rządu jak w USA – a nie taką dziwaczną hybrydę jak teraz, zaprojektowaną w latach 90. po to, żeby Wałęsa się za bardzo nie rozbrykał.

    Duda miał dobry pomysł, żeby zrobić w tej sprawie referendum, ale nawet pytań nie umiał wymyśleć.

  8. > Izba teoretycznie wyższa ma lepszą legitymację demokratyczną, bo jest wybierana w JOWach a nie w systemie proporcjonalnym

    Fałsz. JOWy gorzej reprezentują populację. Patrz na wyniki wyborów w UK.

  9. Określenia „izba niższa” i „izba wyższa” pochodzą z tradycji, gdzie izba niższa była wybierana przez lud (klasę niższą), a izba wyższa reprezentowała szlachtę, kler itd. Demokratyzacja społeczeństw doprowadziła do przesunięcia głównej wagi z izby wyższej na niższą.

    Dobrym przykładem jest brytyjski parlament, gdzie Izba Lordów jest wciąż izbą wyższą w dosłownym znaczeniu tego słowa, ale jej uprawnienia są praktycznie znikome.

    Większość parlamentów bikameralnych ma niesymetryczny układ władzy i przyjęło się nazywać tę słabszą izbę „wyższą”.

Leave a Reply