Tytuł o żywności a na obrazku i połowa artykułu o mięsie.
Nie tylko niebezpieczną ale też i drogą względem zarobków, najbardziej zanieczyszczone powietrzem, myte kiełbasy, sól drogową w jedzeniu oraz samozapalające się dzikie wysypiska i lasy zawalone starymi oponami.
Dziękuję ci panie Bobrze że jesteśmy Mesjaszem narodów i ostatnią nadzieją okcydentu i przedmurzem chrześcijaństwa. XD
Żyjemy krótko ale przynajmniej jakoś życia jest niska. XD
Brak kontroli weterynaryjnej ubojni.
Poważne pytanie – badał ktoś polskie warzywa i owoce na obecność metali ciężkich i innych szkodliwych substancji? Miesiące ciężkiego smogu i wycięte DPFy nie giną w hehe powietrzu, to wszystko ostatecznie spada do gleby, wody pitnej oraz wchłaniają to rośliny, które potem trafiają na stół.
W 2021r wiecej osób zmarło na raka niż na covida a jakoś nikt afery nie kręci. Mieszkam w UK i w głupich nachosach tesco brand są bardziej jakościowe składniki niż w Polskich markowych doritosach
Ale za to jest tania!
A nie, chwila…
Z każdym dniem zastanawiam się, jak bardzo mam przewalone, spędzając każdy kolejny dzień w tym kraju. Jednak studia rozdziabione, całkowicie na swoim utrzymaniu. Będę robić ponownie maturę, by dobrać sobie przedmioty na rozszerzenie. Może warto skorzystać i zacząć za granicą? Tylko, że jak nie wyjdzie, to upadek będzie jeszcze boleśniejszy. Może starać się i brać Erasmusa? Ale co z pracą?
Ta… To tak w temacie żywności. /s
Uśmiałem się z jednego zdania: “My się uodparniamy na antybiotyki i musimy stosować później coraz mocniejsze antybiotyki – wyjaśnia dietetyczka kliniczna dr Hanna Stolińska. (https://tvn24.pl)”
No ale, jak się zrobimy odporni na antybiotyk to nie można nas tak zwyczajnie, bejsbolem w łeb?
Mam przede wszystkim wrażenie że służby mają na to wywalone.
Mieszkam w Belgii i co chwilę są jakieś doniesienia że odpowiednia agencja wycofuje X, sklepy apelują żeby oddać/wywalić partię Y.
W Polsce, oprócz arcysłynnej soli drogowej nie kojarzę takich akcji – a nie wierzę żeby w takim kraju z kartonu nie było regularnie hec.
Wniosek – nikt o to nie dba wiec, wg zasady *hulaj dusza piekła nie ma* producent ma to w dupie i strzela wałki.
10 comments
ale za to ma najgorsze powietrze!
Tytuł o żywności a na obrazku i połowa artykułu o mięsie.
Nie tylko niebezpieczną ale też i drogą względem zarobków, najbardziej zanieczyszczone powietrzem, myte kiełbasy, sól drogową w jedzeniu oraz samozapalające się dzikie wysypiska i lasy zawalone starymi oponami.
Dziękuję ci panie Bobrze że jesteśmy Mesjaszem narodów i ostatnią nadzieją okcydentu i przedmurzem chrześcijaństwa. XD
Żyjemy krótko ale przynajmniej jakoś życia jest niska. XD
Brak kontroli weterynaryjnej ubojni.
Poważne pytanie – badał ktoś polskie warzywa i owoce na obecność metali ciężkich i innych szkodliwych substancji? Miesiące ciężkiego smogu i wycięte DPFy nie giną w hehe powietrzu, to wszystko ostatecznie spada do gleby, wody pitnej oraz wchłaniają to rośliny, które potem trafiają na stół.
W 2021r wiecej osób zmarło na raka niż na covida a jakoś nikt afery nie kręci. Mieszkam w UK i w głupich nachosach tesco brand są bardziej jakościowe składniki niż w Polskich markowych doritosach
Ale za to jest tania!
A nie, chwila…
Z każdym dniem zastanawiam się, jak bardzo mam przewalone, spędzając każdy kolejny dzień w tym kraju. Jednak studia rozdziabione, całkowicie na swoim utrzymaniu. Będę robić ponownie maturę, by dobrać sobie przedmioty na rozszerzenie. Może warto skorzystać i zacząć za granicą? Tylko, że jak nie wyjdzie, to upadek będzie jeszcze boleśniejszy. Może starać się i brać Erasmusa? Ale co z pracą?
Ta… To tak w temacie żywności. /s
Uśmiałem się z jednego zdania: “My się uodparniamy na antybiotyki i musimy stosować później coraz mocniejsze antybiotyki – wyjaśnia dietetyczka kliniczna dr Hanna Stolińska. (https://tvn24.pl)”
No ale, jak się zrobimy odporni na antybiotyk to nie można nas tak zwyczajnie, bejsbolem w łeb?
Mam przede wszystkim wrażenie że służby mają na to wywalone.
Mieszkam w Belgii i co chwilę są jakieś doniesienia że odpowiednia agencja wycofuje X, sklepy apelują żeby oddać/wywalić partię Y.
W Polsce, oprócz arcysłynnej soli drogowej nie kojarzę takich akcji – a nie wierzę żeby w takim kraju z kartonu nie było regularnie hec.
Wniosek – nikt o to nie dba wiec, wg zasady *hulaj dusza piekła nie ma* producent ma to w dupie i strzela wałki.