“To wszystko przez tego gląba co jechał przede mną”
Zabawne, że to samo skrzyżowanie co w 2020
To obrazek jak reklama tych gównianych gierek logicznych aby wyprowadzić samochody ze skrzyżowania i je odblokować.
Słabe, trzy samochody muszą się cofnąć by odblokować tramwaj, nawet mają gdzie.
Skrzyżowanie ul.Wawelskiej i ul. Grójeckiej (na zdjęciu) w default city to jest ostateczny przeciwnik warszawskiego kierowcy. Strefa jest swoistą pułapką, bo pomimo tego że pozwala na wjazd kierowcom od poziomu 1+, to tak naprawdę jest to część endgame’u.
Zalecany poziom 20+, z dobrym wyposażeniem.
Za każdym razem gdy czytam o wypadku na tym skrzyzowaniu lub widzę kolejne zdjęcie komunkacyjnego tetrisu z tego miejsca to myślę, ze może zaczynanie przcy o 7 rano ma więcej plusów niż myślałam.
Jak do tego doszło, przecież nie ma stłuczki?
Policja powinna się w końcu zająć kierowcami ładującymi się na skrzyżowanie, przy braku możliwości zjechania.
A najgorsze jest to, że nawet jak ktoś tego nie zrobi, to w odstęp wciśnie się ktoś z zielonej strzałki w poprzek i i tak wszystko zablokuje.
Kiedy okazjonalnie muszę przejechać przez Warszawę, to czuję się jak w innym kraju. Dobrze, że tam mieszkają wszyscy “ludzie sukcesu”, dzięki temu gdzie indziej jest normalniej.
10 comments
“To wszystko przez tego gląba co jechał przede mną”
Zabawne, że to samo skrzyżowanie co w 2020
To obrazek jak reklama tych gównianych gierek logicznych aby wyprowadzić samochody ze skrzyżowania i je odblokować.
Słabe, trzy samochody muszą się cofnąć by odblokować tramwaj, nawet mają gdzie.
Skrzyżowanie ul.Wawelskiej i ul. Grójeckiej (na zdjęciu) w default city to jest ostateczny przeciwnik warszawskiego kierowcy. Strefa jest swoistą pułapką, bo pomimo tego że pozwala na wjazd kierowcom od poziomu 1+, to tak naprawdę jest to część endgame’u.
Zalecany poziom 20+, z dobrym wyposażeniem.
Za każdym razem gdy czytam o wypadku na tym skrzyzowaniu lub widzę kolejne zdjęcie komunkacyjnego tetrisu z tego miejsca to myślę, ze może zaczynanie przcy o 7 rano ma więcej plusów niż myślałam.
Jak do tego doszło, przecież nie ma stłuczki?
Policja powinna się w końcu zająć kierowcami ładującymi się na skrzyżowanie, przy braku możliwości zjechania.
A najgorsze jest to, że nawet jak ktoś tego nie zrobi, to w odstęp wciśnie się ktoś z zielonej strzałki w poprzek i i tak wszystko zablokuje.
Kiedy okazjonalnie muszę przejechać przez Warszawę, to czuję się jak w innym kraju. Dobrze, że tam mieszkają wszyscy “ludzie sukcesu”, dzięki temu gdzie indziej jest normalniej.
To jest na swój sposób piękne.