Polski Januszex ciągle żywy – zwalnianie pracownika przez Skype i grożenie prawnikiem.

by Thermosflasche

8 comments
  1. Ah, ten profesjonalizm, sam nie potrafi przecinka dobrze postawić i polskie znaki tylko w wybranych słowach wstawia. Czytając jego wypociny powróciłem do czasów smsowania w gimnazjum.

  2. Zaraz, ale w Polsce to nie można tak za bardzo zrobić? No chyba że to jakaś śmieciówka bez okresu wypowiedzenia.

  3. Co za miękka faja, nie mogie.

    Nawet pani Gosia chciała mu uprzejmie zwrócić uwagę, że zachowuje się jak najgorszy prostak pisząc na grupie ogólnofirmowej, a on na to “Tak, dokładnie” xDDDD

    W firmach nie będących krzakami normalnie płaci się za szkolenie, w dużej ilości firm nawet do dwóch tygodni.

  4. Gdyby mój szef się tak zwrócił do kogoś na ogólnym kanale, to też bym sobie poszedł razem z tą osobą.

  5. Corel nie jest standardem branżowym. Adobe jest. Corela spotyka się czasem na produkcji, w drukarniach, ale nie zawsze.

    Ogólnie to jest największy problem z zawodem grafika – że praktycznie zawsze zarządzają nim ludzie, którzy nie mają bladego pojęcia o jego robocie. Stąd nierealne oczekiwania – od terminów, przez kwoty, aż po soft.

    Heh, z resztą, do widzenia to tu równie dobrze mogłaby usłyszeć osoba odpowiedzialna za rekrutację. Bo to jak zatrudnić kierowcę i nie spytać czy ma uprawnienia.

Leave a Reply