Jak już tam jesteś to weź dorzuć jeszcze zdjęcie palety
jedna strona konfliktu zachowuje się jak debil, druga ją ignoruje
To czerwone to smuga krwi klientów lidla
Nastepne haslo spodziewam sie bedzie #MuremZaBiedronka i w odpowiedzi lidle bedzie wklejal zdjecia muru z palet pod tym hashtagiem
Ooooo, Lidl upieczony!
Me and my homies go to Dino
Wielka wojna Biedronko-Lidlowska w 2024 zbliża sie coraz to większymi krokami
Widzę, że już polała się pierwsza krew.
Czekam na takie prawdziwe absurdy jak “Lidl jest droższy i otwarcie wspierał holocaust” albo coś podobnego
Czy tylko na mnie taka forma reklamy działa odpychająco?
Tak jakby celem reklamy nie był klient końcowy tylko dojebanie konkurencji. Ktoś tu mocno postawił sprawy na głowie.
Ta forma jest zła na tak wielu poziomach. Moja osobista reakcja:
* Dostaję trzy razy dłuższy zwitek papieru, więc na dzień dobry jestem wkurwiony: z powodu marnotrastwa, ekologii, oraz konieczności oczekiwania trzy razy dłużej na wydruk paragonu.
* Za pierwszym razem prawdopodobnie uszkodziłem drukarkę przy kasie automatycznej, bo z przyzwyczajenia szarpnąłem za paragon w momencie, kiedy oczekiwałem cięcia, a tu niespodzianka – dodatkowe wypracowanie o konkurencji.
* Czuję się traktowany jak idiota, któremu trzeba wykrzyczeć, że antonimem słowa “tani” jest słowo “drogi”. W końcu, ile wartości dodatkowej wnosi termin “nasza” i “droga” ponad samo “tańsza niż konkurencja”?
* No, kurde, wyobraźcie sobie, że restauracja, zamiast sloganu “najsmaczniejsze dania w mieście”, reklamuje się hasłem “smaczniejsze niż przyprawiające o mdłości dania konkurencji”.
* W ogóle to zdanie jest tak samo potrzebne jak powiedzenie, że woda jest mokra – skoro “jesteśmy najtańsi”, to automatycznie jesteśmy niżsi cenowo niż ktokolwiek inny na rynku.
* Inna sprawa, że “naj-” niemal zawsze odbywa się kosztem jakości. Audyt CPK też wygrał “najtańszy”.
* I właściwie, po co w ogóle drukować to na paragonie? Przecież przyszedłem, zrobiłem zakupy i właśnie zapłaciłem w ich cholernym sklepie!
Do biedronki chodzę tylko żeby kupić majonez.
We live in cyberpunk without cool cyberpunk tech
Nawet na paragonie widać, to zapewne krew kasjerki Basi z konkurencyjnego Lidla (kiedyś pracowała w biedrze)
ciekawe czy dostaną kolejny pozew od Lidla XD
Przecież to jest ustawka. Te firmy na swoje banery wstawiają logo konkurencji, myślicie, że zrobiliby to bez ich zgody, narażając się na procesy?
Łatwo jest być tańszym niż droga konkurencja. Co innego jakby byli tańsi niż tania konkurencja 🤔
17 comments
Enemies to lovers biedronka i Lidl 592 stron
Jak już tam jesteś to weź dorzuć jeszcze zdjęcie palety
jedna strona konfliktu zachowuje się jak debil, druga ją ignoruje
To czerwone to smuga krwi klientów lidla
Nastepne haslo spodziewam sie bedzie #MuremZaBiedronka i w odpowiedzi lidle bedzie wklejal zdjecia muru z palet pod tym hashtagiem
Ooooo, Lidl upieczony!
Me and my homies go to Dino
Wielka wojna Biedronko-Lidlowska w 2024 zbliża sie coraz to większymi krokami
Widzę, że już polała się pierwsza krew.
Czekam na takie prawdziwe absurdy jak “Lidl jest droższy i otwarcie wspierał holocaust” albo coś podobnego
Czy tylko na mnie taka forma reklamy działa odpychająco?
Tak jakby celem reklamy nie był klient końcowy tylko dojebanie konkurencji. Ktoś tu mocno postawił sprawy na głowie.
Ta forma jest zła na tak wielu poziomach. Moja osobista reakcja:
* Dostaję trzy razy dłuższy zwitek papieru, więc na dzień dobry jestem wkurwiony: z powodu marnotrastwa, ekologii, oraz konieczności oczekiwania trzy razy dłużej na wydruk paragonu.
* Za pierwszym razem prawdopodobnie uszkodziłem drukarkę przy kasie automatycznej, bo z przyzwyczajenia szarpnąłem za paragon w momencie, kiedy oczekiwałem cięcia, a tu niespodzianka – dodatkowe wypracowanie o konkurencji.
* Czuję się traktowany jak idiota, któremu trzeba wykrzyczeć, że antonimem słowa “tani” jest słowo “drogi”. W końcu, ile wartości dodatkowej wnosi termin “nasza” i “droga” ponad samo “tańsza niż konkurencja”?
* No, kurde, wyobraźcie sobie, że restauracja, zamiast sloganu “najsmaczniejsze dania w mieście”, reklamuje się hasłem “smaczniejsze niż przyprawiające o mdłości dania konkurencji”.
* W ogóle to zdanie jest tak samo potrzebne jak powiedzenie, że woda jest mokra – skoro “jesteśmy najtańsi”, to automatycznie jesteśmy niżsi cenowo niż ktokolwiek inny na rynku.
* Inna sprawa, że “naj-” niemal zawsze odbywa się kosztem jakości. Audyt CPK też wygrał “najtańszy”.
* I właściwie, po co w ogóle drukować to na paragonie? Przecież przyszedłem, zrobiłem zakupy i właśnie zapłaciłem w ich cholernym sklepie!
Do biedronki chodzę tylko żeby kupić majonez.
We live in cyberpunk without cool cyberpunk tech
Nawet na paragonie widać, to zapewne krew kasjerki Basi z konkurencyjnego Lidla (kiedyś pracowała w biedrze)
ciekawe czy dostaną kolejny pozew od Lidla XD
Przecież to jest ustawka. Te firmy na swoje banery wstawiają logo konkurencji, myślicie, że zrobiliby to bez ich zgody, narażając się na procesy?
Łatwo jest być tańszym niż droga konkurencja. Co innego jakby byli tańsi niż tania konkurencja 🤔