Bo sondaże pokazują że reelekcję ma praktycznie w kieszeni więc po co się wysilać?
Nie chciało mu się
To taktyka polityczna. Robienie takiego imidżu, że jesteś jednym poważnym kandydatem, a reszta to jakieś kłócące się w telewizji pachołki. Często tak się robi, gdy oponenci są mało znani, a masz wysokie sondaże. Po co się wystawiać na potencjalne ataki w tv jak można przeczekać.
Oficjalnie, był na partyjnym zlocie w Krakowie. Ja zakładam, że ma to po prostu w d… bo sondaże mówią, że może. Nie zależy mu na kierowaniu miastem, a Warszawę wolałby oglądać z perspektywy pałacu na KP
Urzędujący prezydent i lider sondaży może na takiej debacie tylko stracić. Niegodne pochwały, ale zrozumiałe.
pomijając już fakt, że czaskoski jest mega popularny i raczej ma te wybory w kieszeni, osobiście też by mi się nie chciało iść na debatę, w której połowa uczestników to random z pisu i random z konfy
Bo Fafik był zajęty jazdą ZTM-em. Wczoraj spotkałem go w 520 na Pl. Bankowym. Krzyknąłem ze strachu, gdy spytał się czego słucham.
Wysiadłem przerażony na Politechnice i wsiadłem w metro. Myślałem, że się od niego uwolniłem i przesiadłem się w tramwaj w Centrum, ale podszedł do mnie w 33 i spytał się jaka książka wariacie.
Boję się, że go spotkam w 520/525/502, jak będę jechać na Pragę do sądu na praktyki.
A jak tam afera śmieciowa ? Czy politycy PO już są prawomocnie oskarżeni o łapówkarstwo ? Z tego co kojarzę to wszystko się działo tuż pod nosem i zapewne przyzwoleniem Trzaskowskiego 🙂
Ale kto by tam wypominał defraudację milionów jak chłopakowi ładnie z oczu patrzy
bo tak na prawdę nie ma nic do zyskania, a może tylko stracić na niej
Lew nie przejmuje się opinią owiec.
Cóż
W zależności od wyników , to może być jego ostatnia szansa żeby nasrać do Wisły
Są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze
Nie widziałeś reklam? Mentzen nie żyje i jednocześnie został aresztowany
Bo jak ktoś ma dużą przewagę w sondażach, to chodzić na debaty po prostu mu się nie opłaca. Jest bardzo duża szansa, że sobie zaszkodzi, a bardzo mała że coś ugra. Z samego faktu, że jest urzędującym prezydentem wynika, że łatwo mógłby zostać zepchnięty do obrony. Bo w polityce i na debatach zawsze najłatwiej jest krytykować. A dać się zepchnąć do obrony w debacie to przepis na przegraną. Musiałby być mistrzem retoryki i kompletnie zaorać swoich adwersarzy 1 na 3, żeby coś na tym zyskać.
W ostatnich wyborach PIS nawet nie miał aż tak wyraźnej przewagi, a i tak unikali debat jak ognia, z wyjątkiem jakichś posłów z tylnego szeregu.
Przejechał stację metra.
Paradoksalnie to może być dobra decyzja.
Jakby poszedł na tę debatę byłby może zmuszony do odpowiadania na niewygodne pytania – każdy kontrkandydat waliłby tylko w niego jak w bęben. Tak zamiast atakować we trójkę jego będą się atakować nawzajem.
Jeśli nie wygra w pierwszej turze to będzie duży cios w jego prezydenckie ambicje – skoro nie zdobył 50% nawet w Warszawie, swoim mateczniku to jak miałby sobie poradzić w kampanii ogólnopolskiej?
Jedyny problem jaki widzę to w ewentualnej kampanii prezydenckiej, ze będzie mu to wypominane jako strach przed konfrontacją/debatą.
A po co skoro wygra na 98%?
Brzuszek go bolał 🙁
bo on i tak wygra, więc po co ma się skupiać na merytorycznej kampanii?
Name a better duo: Trzaskowski & nie chodzenie na debaty
Pewnie srał do wisły
Oj, tam najwyraźniej nie mógłby uprawiać propagandy, musiałby się zetrzeć z opozycyjnym zdaniem. Po co to komu, przeciętny jego wyborca wpatrzony w jego propagandę mógłby doznać szoku.
Srał akurat do Wisły?
bał się pytań o reprywatyzację
Fafik oglądał debatę na telefonie jadąc metrem jak każdy normik. Nie będzie się chłopak wywyższał.
Taktyka Komorowskiego.
Debata na wp.pl? No kurde na tak prestiżowym wydarzeniu się nie pojawić?
Pewnie bierze przykład z Trumpa, który w prawyborach Republikanów też nie brał udziału w debatach, żeby pokazać że jest ponad to.
Bo unika niewygodnych pytań.
Na pewno bał się konfrontacji z Bocheńskim, który jest z ~~Łodzi~~ Warszawy i jest wysoki i przystojny i wysoki.
Nie ma nic do zyskania
Po robić reklamę jakimś no-name’om? Dwa zera i biełat która nie jest za bardzo popularna.
Bo taki jest szacunek do was, waszych wybrańców warszawskie libki…
I tak wiadomo, ze macie tak wielki syndrom Sztokholmski, ze wygra nawet bez kampanii, tylko dlatego, ze się metrem albo tramwajem 2 razy przejechał i czytał książkę. Zminusujecie mnie, ale sami dobrze wiecie, ze to po prostu prawda.
Miał więcej do stracenia niż do ugrania.
Po co miał by ryzykować jakieś poważniejsze pytania? Stracił by tylko. Póki mało mówi, to nie traci.
34 comments
Bo sondaże pokazują że reelekcję ma praktycznie w kieszeni więc po co się wysilać?
Nie chciało mu się
To taktyka polityczna. Robienie takiego imidżu, że jesteś jednym poważnym kandydatem, a reszta to jakieś kłócące się w telewizji pachołki. Często tak się robi, gdy oponenci są mało znani, a masz wysokie sondaże. Po co się wystawiać na potencjalne ataki w tv jak można przeczekać.
Oficjalnie, był na partyjnym zlocie w Krakowie. Ja zakładam, że ma to po prostu w d… bo sondaże mówią, że może. Nie zależy mu na kierowaniu miastem, a Warszawę wolałby oglądać z perspektywy pałacu na KP
Urzędujący prezydent i lider sondaży może na takiej debacie tylko stracić. Niegodne pochwały, ale zrozumiałe.
pomijając już fakt, że czaskoski jest mega popularny i raczej ma te wybory w kieszeni, osobiście też by mi się nie chciało iść na debatę, w której połowa uczestników to random z pisu i random z konfy
Bo Fafik był zajęty jazdą ZTM-em. Wczoraj spotkałem go w 520 na Pl. Bankowym. Krzyknąłem ze strachu, gdy spytał się czego słucham.
Wysiadłem przerażony na Politechnice i wsiadłem w metro. Myślałem, że się od niego uwolniłem i przesiadłem się w tramwaj w Centrum, ale podszedł do mnie w 33 i spytał się jaka książka wariacie.
Boję się, że go spotkam w 520/525/502, jak będę jechać na Pragę do sądu na praktyki.
https://preview.redd.it/q2pdqibti3pc1.jpeg?width=1920&format=pjpg&auto=webp&s=f6f182bf340314b6e23f709c299820de54397f3a
A jak tam afera śmieciowa ? Czy politycy PO już są prawomocnie oskarżeni o łapówkarstwo ? Z tego co kojarzę to wszystko się działo tuż pod nosem i zapewne przyzwoleniem Trzaskowskiego 🙂
Ale kto by tam wypominał defraudację milionów jak chłopakowi ładnie z oczu patrzy
bo tak na prawdę nie ma nic do zyskania, a może tylko stracić na niej
Lew nie przejmuje się opinią owiec.
Cóż
W zależności od wyników , to może być jego ostatnia szansa żeby nasrać do Wisły
Są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze
Nie widziałeś reklam? Mentzen nie żyje i jednocześnie został aresztowany
Bo jak ktoś ma dużą przewagę w sondażach, to chodzić na debaty po prostu mu się nie opłaca. Jest bardzo duża szansa, że sobie zaszkodzi, a bardzo mała że coś ugra. Z samego faktu, że jest urzędującym prezydentem wynika, że łatwo mógłby zostać zepchnięty do obrony. Bo w polityce i na debatach zawsze najłatwiej jest krytykować. A dać się zepchnąć do obrony w debacie to przepis na przegraną. Musiałby być mistrzem retoryki i kompletnie zaorać swoich adwersarzy 1 na 3, żeby coś na tym zyskać.
W ostatnich wyborach PIS nawet nie miał aż tak wyraźnej przewagi, a i tak unikali debat jak ognia, z wyjątkiem jakichś posłów z tylnego szeregu.
Przejechał stację metra.
Paradoksalnie to może być dobra decyzja.
Jakby poszedł na tę debatę byłby może zmuszony do odpowiadania na niewygodne pytania – każdy kontrkandydat waliłby tylko w niego jak w bęben. Tak zamiast atakować we trójkę jego będą się atakować nawzajem.
Jeśli nie wygra w pierwszej turze to będzie duży cios w jego prezydenckie ambicje – skoro nie zdobył 50% nawet w Warszawie, swoim mateczniku to jak miałby sobie poradzić w kampanii ogólnopolskiej?
Jedyny problem jaki widzę to w ewentualnej kampanii prezydenckiej, ze będzie mu to wypominane jako strach przed konfrontacją/debatą.
A po co skoro wygra na 98%?
Brzuszek go bolał 🙁
bo on i tak wygra, więc po co ma się skupiać na merytorycznej kampanii?
Name a better duo: Trzaskowski & nie chodzenie na debaty
Pewnie srał do wisły
Oj, tam najwyraźniej nie mógłby uprawiać propagandy, musiałby się zetrzeć z opozycyjnym zdaniem. Po co to komu, przeciętny jego wyborca wpatrzony w jego propagandę mógłby doznać szoku.
Srał akurat do Wisły?
bał się pytań o reprywatyzację
Fafik oglądał debatę na telefonie jadąc metrem jak każdy normik. Nie będzie się chłopak wywyższał.
Taktyka Komorowskiego.
Debata na wp.pl? No kurde na tak prestiżowym wydarzeniu się nie pojawić?
Pewnie bierze przykład z Trumpa, który w prawyborach Republikanów też nie brał udziału w debatach, żeby pokazać że jest ponad to.
Bo unika niewygodnych pytań.
Na pewno bał się konfrontacji z Bocheńskim, który jest z ~~Łodzi~~ Warszawy i jest wysoki i przystojny i wysoki.
Nie ma nic do zyskania
Po robić reklamę jakimś no-name’om? Dwa zera i biełat która nie jest za bardzo popularna.
Bo taki jest szacunek do was, waszych wybrańców warszawskie libki…
I tak wiadomo, ze macie tak wielki syndrom Sztokholmski, ze wygra nawet bez kampanii, tylko dlatego, ze się metrem albo tramwajem 2 razy przejechał i czytał książkę. Zminusujecie mnie, ale sami dobrze wiecie, ze to po prostu prawda.
Miał więcej do stracenia niż do ugrania.
Po co miał by ryzykować jakieś poważniejsze pytania? Stracił by tylko. Póki mało mówi, to nie traci.