Lewica chce podatku od flippingu. Magdalena Biejat: Mamy projekt

by Zacny_Los

17 comments
  1. Flipping jest już de facto opodatkowany. Bo przez 5 lat od nabycia nieruchomości trzeba przy jej sprzedaży zapłacić podatek dochodowy.

  2. >Moje pytanie zmierza do tego, że przy tych warunkach i czynszach będzie wiele osób chętnych, a tych mieszkań nie będzie wystarczająco dużo, więc o jedno może się ubiegać wiele osób. Co wtedy będzie decydujące?

    Biejat nie odpowiedziała na to pytanie i zbywała dziennikarza ogólnikami, a to jest bardzo zasadnicze i chyba najbardziej kluczowe pytanie. Pewnie skończy się to tym, że “transpartenty proces” zostanie zastąpiony kumoterstwem i nepotyzmem.

  3. Pewnie byłoby im łatwiej taki projekt przepchać gdyby się nie obrazili i weszli do rządu.

    No chyba że chodzi tylko o to żeby pokazać że coś robią, ale żeby projekt nie przeszedł.

  4. Flipping jest problemem podrzędnym. Podatek katastralny i dodatkowy podatek od 3 nieruchomości i cały kryzys się rozwiąże. Rynek w którym handluje się pustostanami nie ma racji bytu.

  5. Japierdole, typowe zachowanie polityka.

    Powinno to być po prostu zakazane, ale oni widzą, że to się opłaca, więc, żeby zyskać to wprowadzą podatek.

    Tak samo jest z papierosami i alkoholem. Powinno być zakazane, ale gryby hajs z tego mają, a pozatym to wolny rynek git i komunizm be

  6. Wg mnie flipperzy są potrzebni na rynku, realizują potrzebę – ja chciałem się juz wprowadzić na gotowe nowe mieszkanie wiec kupiłem od flippera bo ładnie je zrobił.

    Przydało by się powstrzymać nieco to pato fliperstwo gdzie flipper nic nie wnosi.

  7. No dobra, ale to nie usunie problemu, a może nawet zaszkodzić, bo Janusze podniosą ceny 

  8. Mydlenie oczu zamiast katastralnego, który realnie mógłby wpłynąć na problem.

  9. >-Jaka ma być procedura w sytuacji gdy lokator wynajmujący od miasta przestaje płacić czynsz?

    >-Przede wszystkim czynsz, jaki będą płacić lokatorzy takich mieszkań częściowo będzie zasilał fundusz, z którego będą budowane kolejne mieszkania. **Wiec to nie jest tak, że lokatorzy tych mieszkań będą mieszkali na koszt podatników**.

    >-Ale na tym etapie przecież te czynsze nie pokryją kosztów budowy tych mieszkań, więc nie wystarczą na inwestowanie w koleje mieszkania. To chyba możliwe będzie dopiero po wielu latach?

    >-Ale miasto zapłaci niewielkie pieniądze za budowę tych mieszkań, bo gros tej kwoty będzie pochodzić z BGK.

    >-Ale fundusze BGK to też są państwowe pieniądze czyli podatnika.

    >-**Tak, to pieniądze państwowe**, które wydamy na inwestycje w mieszkania.

    Hmmm

  10. Tak, pierdolnijmy w centrum mieszkania z czynszem 1500 zł

    Debile

  11. Wolny rynek wygenerował ogromny problem z mieszkaniami a w komentarzach narzekanie na socjalistów i biurokrację

    Rpolacy jak zwykle w formie xDDD

  12. Na tym subie jest wielki hejt na flipprów, ale oni nie są problemem. Nie zmniejszają podaży mieszkań. Zarabiają na skupowaniu mieszkań w okazyjnych cenach i arbitrażu albo/i na remoncie. W ich interesie jest jak najszybciej pozbyć się mieszkania. Jedyny realny negatywny wpływ jaki mają jest taki, że ciężko znaleźć okazję. Ale jeśli zabijemy flipperów to ceny nie spadną. Podaż się nie zwiększy. 

  13. Na razie to wszyscy dużo gadają a mało się robi. A ceny rosną i rosną.

  14. Powodem wysokich cen mieszkań to wysoka stopa procentowa. Firmy nie mają gotówki na zbudowanie wielu bloków, a zawsze biorą kredyt, żeby móc cokolwiek zrobić. Jeżeli mamy wysoką stopę to i kredyt dla deweloperów jest wysoki. Kolejna sprawa to inflacja która była jaka była i podniosła ceny materiałów. Koszt pracownika jest znacznie wyższy w tym roku niż w poprzednim, zobaczcie na płacę minimalną, rok w rok znacznie wzrasta. W zeszłym roku akcja z kredytem na mieszkanie spowodowała, że ludzie kupili X mieszkań co wiąże się ze zmniejszenie puli dostępnych mieszkań. Kolejny problem jest taki, że deweloperzy wykorzystali to, że wiele osób dostanie kredyty i podnieśli odpowiednio ceny mieszkań żeby jeszcze się ludzie załapali z kredytem. Jest jeszcze taki problem, że firmy również wykorzystują problem na rynku mieszkań i podnoszą ceny materiałów, a koszt specjalistów, elektryka, hydraulika jest kosmiczny.

    Jak dla mnie to najlepiej jakby rząd się nie tykał mieszkań, a problem się powoli sam rozwiąże. Jedynie trzeba czekać na obniżenie stopy procentowej i jakoś to ruszy. Dodatkowo mogliby wprowadzić podatek katastralny ale myślę, że nie zrobią tego bo sami posiadają (politycy) po kilka nieruchomości 😉

  15. Czy to tylko nie skończy sie droższymi mieszkaniami? Po prostu taki fliper sprzeda mieszkanie drożej by nadrobić sobie straty na podatków, i wie że na tym nie straci bo każdy inny zrobi to samo

Leave a Reply