Dawno nie widziałem filmu, który tak dokładnie by przedstawił głupotę społeczeństwa.

29 comments
  1. Tbh ja prawie dostałem depresji po tym filmie. A ktoś mi to polecił jako “fajną komedię katastroficzną”. No po chuju komedia. Świadomość, że to wszystko naprawdę się dzieje i wygląda w przybliżeniu jak w filmie i nawet możliwe, że skończy się podobnie, a ja nic nie mogę z tym zrobić była (i jest) przygniatająca. Nie polecam jeśli ktoś ma problemy z eco-anxiety czy czymś takim.

  2. Bo to jest piękny film o tym, że jesteśmy już tak podzieleni, że gdy naukowcy przedstawiają nam twarde i weryfikowalne na własną rękę dane, to zamiast się zebrać i wspólnie rozwiązać problem…

    No właśnie. I dalej nie mogę bez spoilerów, a film jest naprawdę dobrym filmem o tym jak jesteśmy dzieleni, manipulowani jako społeczeństwo i że często zbyt późno orientujemy się, że nie mieliśmy racji.

  3. Filmweb to dno. Kiedyś nawet odwiedzałem tę stronę, ale po tym jak ”specjalnie” dawano jedynki filmom lub aktorom, bo ci byli za wysoko w rankingu, przestałem. Poza tym tak jak wszędzie w polskim internecie jest tam istne zgromadzenie ludzi ultraprawicowych.

  4. Ale zapalenia dróg moczowych do tego filmu to ja się naprawdę nie spodziewałam. Chciałabym poznać ścieżkę myślową osoby, która jakoś to ze sobą połączyła.

  5. To był najbardziej frustrujący i przybijający film jaki widziałem w ostatnich latach. Tym bardziej jak czytam te dyskusje w internecie.

  6. Ale ten film jest też o tym wszystkim, o czym pisza w filmweb, bo to nie jest film czarno-biały. I głupota ludzka też tam jest, ale bynajmniej nie najważniejsza.

    Moim zdaniem najwazniejszym przesłaniem filmu jest nasza nieumiejetność prowadzenia sensownej debaty i w konsekwencji jakiegokolwiek porozumienia. Śmieszny był oczywiście wiec “nie patrz w górę”, ale równie śmieszny i tragicznie prawdziwy był koncert “tylko spójrz w górę”, który, hm, niewiele też wnosi, ale jest bardzo popularnym sposobem na załatwianie problemów.

    W każdym razie po filmie zacząlem się obawiać, że r/collapse może jednak nie przesadza, bo można uniknąć katastrofy (klimatycznej czy wyczerwpywania zasobów), ale trzeba się dogadać, a z tym chyba jednak ciężko.

  7. Żeby przyjąć ten film dobrze, trzeba go przede wszystkim z pokorą przyjąć do siebie. To jest film o NAS, nas wszystkich. Każdy kto widzi w nim głupotę kogoś nad kimś, myślę że nie odbiera tego filmu w całości. Ten film jest o mnie. Jest o miliardach małpek, z których każda ma swój komentarz w cyberprzestrzeni i każdej własne ego podpowiada, że rozumie trochę więcej niż większość, której i tak nigdy nie pozna.

    Jesteśmy prostymi małpami, którym się wydaje, że pojęły zasady funkcjonowania świata, podczas gdy nie jesteśmy nawet blisko pojęcia samych siebie (i nigdy nie będziemy)

  8. Obejrzałam ten film z takim poczuciem jakbym oglądała film o rozbiciu Titanica siedząc na Titanicu i słuchając orkiestry. Problem w tym, że większość tych zachowań to nawet nie karykatury (głównie amerykańskich) postaci, ale jakby żywcem przeniesione i człowiek się śmieje z nich tak samo jak się śmieje kiedy Czarnek gada jakieś głupoty o dzikach, śmiejesz się, ale to się dzieje naprawdę.
    Potem sprawdziłam gaże aktorów i w sumie stwierdziłam, że oglądam sprawny film stworzony przez mega korpo, którego w sumie jedyną siłą jest to, że jest mainstreamowy. I nie wiem co o tym myśleć, wydaję mi się, że jakby taki Di Caprio rzeczywiście przejmował się tematyką tego filmu to sam z siebie powiedziałby “proszę moją gażę przeznaczyć na wyższe wynagrodzenia wszystkich pracowników planu” czy coś.
    Z jednej strony film ogląda się dobrze, a z drugiej pozostał mi po nim jakiś niesmak, jakby jednak bardziej to producentów i aktorów bawiło niż straszyło. I jakby sam ten film był częścią problemu.
    Trochę tak jakby Allo Allo oglądać w czasie okupacji.

  9. Imo najważniejszy wniosek filmu to krytyka mitu merytokracji i kapitalizmu. Wszystkie błędne decyzje były podjęte przez ludzi u władzy dla własnego zysku. Szczególnie ważną postacią był muskobezos, który wykorzystał swoją siłę polityczną i pieniądze by zmienić plan i wszystkich zgładził. Ostatecznie zadbali o swoje bezpieczeństwo i tak samo bunkry klimatyczne już się budują w nowej zelandii dla naszych merytokratycznych elit żeby mogli się schować przed konsekwencjami własnych akcji.

    Nawet jeśli wszyscy ludzie wierzyliby w kometę to co mieliby zrobić? Mocniej głosować? Większość myślała że rządzący to ogarną aż do momentu gdy było za późno.

    Nasz świat nie jest demokratyczny tylko oligarchią demonów składających nas w ofierze mammonowi.

  10. Do mnie film absolutnie nie przemówił, musiałem go na dwa razy oglądać, zmuszając się za tym drugim razem.
    Oczywiście aktorzy robią swoje świetnie ale sam styl w jakim film jest w ogóle do mnie nie przemawiał – ani się z niego nie śmiałem ani nie byłem nim przerażony. Był mi zupełnie obojętny.
    Główny powodem tego stanu rzeczy było to, że ta forma przerysowania jakiej użyto w filmie nie miała żadnego kontrastu, więc poza kilkoma scenami, wszystkie postacie, dialogi i sytuacje nie miały krzty realizmu i były mi zupełnie obojętne.
    Co do samych dyskusji o filmie to chyba trafiłem tylko na jeden wątek na wypoku o tym i było tam to samo co opisałeś + niezliczona ilość argumentum ad personam 😀

  11. to uczucie gdy od ponad roku nie byłem na filmwebie. z jednej strony blokują dostęp do strony gdy ma się włączonego adblocka, a gdy tylko się doda stronę na biała listę to w ramach podziękowania jesteśmy zasrywani pełnoekranowymi reklamami których się nie da wyłączyć.

  12. Był taki cytat z Lema: „Dopóki nie wynaleziono Internetu, nie wiedziałem, że na planecie jest tylu idiotów”.

  13. Obejrzałem po zobaczeniu że trenduje ten post na naszym polskim subie i podobało mi się.
    Nie było mi żal ludzkości, było mi żal tych wszystkich pięknych zwierząt, płakałem gdy pokazano humbaki i pszczoły, jak dla mnie zwierzęta są powodem dla którego chciałbym tą planetę chronić.

  14. A ja mialem strasznie mieszane uczucia – film byl na przemianan bardzo dobry i strasznie łopatologiczny. Na poczatku mialem nadzieje ze bedziesz szedl stylem w kierunku “Paragraf 22” ale tez musial momentami skrecac w kierunku “Idiocracy” (swoja droga – strasznie kiczowaty film i nie wiem dlaczego ludzie sie nim zachwycaja) i na sile pokazywac wszystkie niuanse stereotypowych żartów aby ktos przypadkiem go nie przegapił. Takie “walenie cybuchem w łeb” i wskazywanie “widzisz? Znasz to! To jest żart! Śmieszny!”. Wiec mamy prezydent jedząca tort jak ma otrzymać wazne informacje, ten głupkowaty ziomeczek przy prezydentowej…

    A co do kreacji – jest to Sarah Palin bo ona zawsze gra Sare Phalin.
    Jest to tez wymierzony w prawice bo chyba nikt sie nie spodziewa ze moze byc inaczej.
    Nawiązanie do MAGA hat jest oczywiste.
    Bedzie to dotyczyło ocieplenia klimatycznego bo wszyscy zaangażowani sa w podobne kwestie.
    Bedzie tez to dotyczyło wątpliwości w słowa ludzi nauki (tutaj pewnie tez zahaczenie o antyszczepionkowcow bo jest to na topie)

    W sumie nie wiem co tam mialo by byc uderzeniem w lewice… Kochajacy Apple liberalowie?
    Chociaz i tak postac byla takim polaczeniem Jobsa i Muska.

    Film jest ok, a nawet bardzo dobry, ale jednak jakis taki mam lekki niedosyt…

  15. A może właśnie o to chodziło, aby włożyć kij w mrowisko i patrzeć jak wszyscy się kłócą. Pokazać że w obliczu zagrożenia powinniśmy się zjednoczyć i tylko to jest jedyne rozwiązanie problemu. Sami jesteśmy bezradni nic nie jesteśmy wstanie zrobić. Tu nie ma czarno-białych postaci. Wszyscy jesteśmy tacy sami, działamy w oparciu o własne uprzedzenia, nie potrafimy się otworzyć na innego człowieka i go wysłuchać. Zadufani w sobie naukowcy, płaskoziemcy, przywódcy, biznesmeni, lewaki i prawaki ….nie są wstanie uratować własnego domu w walce siłami natury. To tylko od nas zależy czy będziemy się wstanie dogadać. Czy ludzkość przetrwa? Czy potrafi wznieść się ponad własne uprzedzenia?

Leave a Reply