Fragment książki aresztowanego księdza Olszewskiego

by sgtpeppur

9 comments
  1. Przecież to kurwa chyba grubas Walaszek pisał xDD

  2. Zapomniał wspomnieć od jakiego kierunku ten salceson był wpychany, jeśli od zaplecza to nawet mięsożerca by zaczął wzywać Chrystusa

  3. Jestem najdalej od weganizmu jak się da ale kurwa salceson…

    Salceson to ostateczna forma zła. Zrodzona z odpadu, niegodziwość i siedmiu grzechów głównych. Gdybym dosłownie umierał z glodu i nędzy, gdyby ktoś dał mi do wyboru arszenik w połączeniu ze szkłem i stopionym żelazem lub kaeałek salcesonu to wybrałbym tę pierwszą opcję lub głód. Odmawiam salcesonu. To plugawy obelisk grzechu kucharskiego, spaczony monolit śmieci produkcyjnych z których nic nie można zrobić. Gdy byłem na kucharzu gdy trzeba było coś wyrzucić to mówiliśmy że do salcesonu to daj. Salceson to dowód że Boga nie ma lub jest okrutny, ta nie święta spierdolona abominacja z przyczyny nie znanej żadnej z pośród śmiertelnych dusz jest lubiana tylko przez Januszy i ludzi którzy nigdy nie poznali jego składu. Parówki? Czasem są dobre. Salceson? Gdy pewien grzesznik po raz pierwszy go uczynił to w czeluściach piekielnych Lucyfer zapłakał a gdy ten gmgrzesznik tam trafił to specjalnie dla niego powstał dziesiąty krąg piekła by nie stał w obecności tych których błędy choć niewybaczalne tak mimo to wciąż dalekie od tego poziomu absolutnego spierdolenia. Salceson to antyteza wszystkiego co dobre, to prawdziwa przyczyna czemu na tym świecie jest źle, salceson to nienawiść, salceson to śmierć. Lękajcie się go bo gdy przyjdzie wujek i was go nim poczęstuje to nikt już was nie uratuje. Jebać salceson.

Leave a Reply