
Mieszkam w Katowicach, jeżdżę po różnych częściach GZM w tym codziennie do pracy w Dąbrowie Górniczej. Zastanawiam się nad zrezygnowaniem z biletu miesięcznego bo w sumie po co. Bilet który kupuje to ten ze wszystkim (KSL też często jeżdżę) nie kosztuje krocie ale porównując cenę ewentualnego mandatu do ceny biletu mandat co kwartał wyszedł by taniej aniżeli bilet miesięczny, a tak jak mówię, nie widziałem Kanara od praktycznie roku.
Generalnie argument uczciwości do mnie nie specjalnie przemawia, każdy to ma w dupie a nie mam zamiaru być jednym światełkiem moralności w całym tramwaju.
U was sprawdzają? Jak to wygląda?
by Goju09alt
32 comments
To dokładnie coś, co napisałby kanar gdyby miał dostęp do internetu
Jeżdżę do pracy tramwajem, Kanarów widzę mniej więcej raz na 3msc
Ja widzę w autobusie raz na rok, czasami rzadziej.
Spotykam kilka razy w roku.
Ja średnio widzę go średnio raz na 2 tygodnie. Problem w tym, że u mnie jest chyba tylko 1 na całe miasto, więc ludzie już go znają i jak widzą, że zaraz będzie wsiadał i sprawdzał to na szybko kupują bilety przez apkę.
Też tak kiedyś miałem, w końcu nie kupiłem biletu i akurat tego dnia do autobusu wsiadł kanar, a że stałem przy drzwiach to byłem pierwszą osobą którą skontrolował.
Na Śląsku przez parę miesięcy wcale nie było kanarów. Jeździłam bardzo często, różne trasy, zawsze bez biletu. Ale jakieś 2 tygodnie temu zaczęli chodzić. W przeciągu tygodnia miałam dwie kontrole na trasie Tarnowskie Góry – Katowice. Na szczęście miałam bilet bo uprzedziła mnie mama gdy po wielu miesiącach pierwszy raz ich zobaczyła w Piekarach śląskich.
Driving 202 km w 12 h ? Co to za odcinek?
Gdynia, centrum miasta, raz na miesiąc się trafi
Jak zrezygnujesz z biletu to akurat się pojawią xD
Warszawa. Jeżdżę minimum 2 razy w tygodniu do pracy tramwajem. W tym roku mi jeszcze nie sprawdzali
Ostatni raz korzystałem z komunikacji w połowie października i trafiłem na kontrolę 🙂
W czwartek akurat miałem nalot, ale oprócz tego to nie pamiętam kiedy ostatnio byli
Wawa – 3/4 razy w miesiącu
Jeżdżę rowerem, kanarków rzeczywiście nie widziałem, za to dużo gołębi i wróbli.
(w Krakowie) ostatni raz spotkałem ~250 przejazdów temu. Jeżdżę średnio 3 razy (łącznie 30 minut) na dobę
Ale bilet cały czas kupiony, w razie czego
Warszawa wkd i km kontrola biletów jest ok. 50% razy. ZTM może raz na parę miesięcy. Nie kupuje biletu tylko jak podjeżdżam 5 minut, 2-3 przystanki ZTM, bo nie uważam, że płacenie pełnej ceny za przejazd spóźnionym 10 min. autobusem 5 minut jest sprawiedliwy. Jakby wprowadzili tani bilet 15 minutowy to bym brał.
Z tydzień temu spotkałem
Wrocław. Kupuję miesięczny bilet od pół roku, a na kanarów trafiłem dosłownie raz za ten cały okres.
W tym roku spotkałam już 3 razy ale zawsze miałam przy sobie kartę miejską
Jakoś mniej więcej w połowie lutego na trasie do Sosnowca spotkałam kobucha i też na trasie w stronę Bytomia z trzy tygodnie temu. W samym centrum Katowic raczej rzadko spotykam ale raz na jakiś czas się zdarzy.
W Krakowie byla jakas klotnia z firma kontrolujaca i ich zwolnili i nie wiem czy wylonili jakakolwiek nowa firme kontrolujaca nowa, jak na razie od tej informacji nie widzialam kanarow.
ja widziałem
Jeżdżę z Gliwic prawie co dzień od ponad półtora roku, kanara spotkałem tylko 2 razy, w dodatku już w moim mieście, dwa dni z rzędu. Od tego czasu zero. W dodatku nie dali mi mandatu, mimo tego, że kupiłem bilet dopiero gdy ich zobaczyłem, że weszli do autobusu. Widzieli, że student, to zostawili w spokoju 🙂
Ja w sumie to nie pamiętam kiedy miałem kontrolę, może w 22 roku.
w moim mieście autobusy za free są.
u mnie w mieście free jest więc problemu nie ma, ale we Wrocławiu zawsze kupuję dla świętego spokoju, bo a nóż wejdzie
Jeżdżę głównie pociągami, co drugi przejazd kontrola. A ostatnio zdarzyło mi się też w tramwaju. Także mieć bilet w tej sytuacji to najbardziej opłacalna finansowo opcja.
Warszawa. Zgaduje coś ok. Raz na 1-2 miesiące?
Od 4 lat mieszkam w Katowicach i nigdy nie widziałem tam kontrolera w autobusie ani tramwaju, myślę że to jest just kato things
zamiast w kategoriach ekonomicznych może rozważać ro w kategoriach etycznych i po prostu być uczciwym?
inna rzecz, że metropolia to raka chooyoza, że powinno się to potraktować napalmem 🤣
W łodzi są w miarę często, co najmniej raz na 2 tygodnie widzę jeśli nie częściej