Ja czytający Przedwiośnie

12 comments
  1. Przeczytałem to ponownie ze dwa lata temu z ciekawości, bo zachowałem o niej dokładnie takie samo wspomnienie i byłem zaskoczony jak dobra jest to książka. Rewolucja bolszewicka, wojna 1920 r., Azerbejdżan, się dzieje!

  2. Naprawdę świetna książka. Przyjemnie się czytało w odróżnieniu od chociażby “Lalki” która kolokwialnie mówiąc mi nie wchodziła.

  3. Nazywam się Cezary Baryka, od dwudziestu minut jestem właścicielem tego oto szklanego domu.. Powoli zaczynam żałować zakupu. W nocy pizga w dzień parówa. Zero wentylacji i brak kanalizacji robią swoje. Zgadza się, Capi.

    Nie mogłem się powstrzymać ^^

  4. Akurat moja ulubiona lektura (na równi z Ferdydurke). Zdecydowanie najprzyjemniej mi się ją czytało ze wszystkich książek w liceum.

  5. W szkole obrałam sobie za punkt honoru tak lawirować, żeby nie przeczytać żadnej lektury, która nie spodobała mi się po pierwszych kilku stronach, ani jej streszczenia (“bo może kiedyś jeszcze sięgnę i nie chcę mieć spojlerów”). W ten sposób jestem bardzo szczęśliwie niewykształcona w temacie polskiej literatury promowanej w szkołach. Polecam. Chociaż przy maturze z polskiego to miałam stracha, przyznaję. Ale jakoś się udało.

Leave a Reply