Inflacja w grudniu 2021 r. najwyższa od 2000 r. GUS podał nowe dane

3 comments
  1. No nie wygląda to różowo.

    Korzystając z okazji. Zastanawiam się, czy nie miałoby sensu zrobienie jakiegoś tematu wyjaśniającego jak w ogóle liczona jest inflacja, bo da się zauważyć sporo mniejszych i większych nieścisłości w ogólnej wiedzy na ten temat. Wiem, że pewnie większość tutaj wie jak to działa, ale regularnie w tematach inflacyjnych widzę jakies bon moty, które świadczą o tym, że ktoś nie orientuje się za bardzo o co chodzi.

    Np.

    “Chleb podrożał ale lokomotywy staniały” – jakkolwiek fajnie to brzmi, to nie ma żadnego sensu, bo ani lokomotywy ani żadne podobne towary nie są brane pod uwagę w liczeniu inflacji, którą podaje GUS. Dane brane są z wybranych gospodarstw domowych i uśredniane. Gospodarstwa domowe nie kupują lokomotyw, podkładów kolejowych czy silników do odrzutowców, więc tego typu kategorie towarów w ogóle nie są brane pod uwagę w wyliczaniu inflacji.

    “To jest tylko oficjalna inflacja, a jeszcze prąd/gaz, śmieci czy cokolwiek” – to wszystko brane jest pod uwagę w wyliczaniu inflacji i znajduje się w raporcie. Wkaźnik inflacji zawiera generalnie wszystko z czym mają do czynienia gospodarstwa domowe, także czynsze, opłaty za media, opłaty telekomunikacyjne, restauracje, usługi kosmetyczne i wiele innych rzeczy. Oficjalna inflacja to z grubsza realna inflacja.

    I choćby nawet takie proste:

    “Wszystko drożeje bo jest inflacja” – to jest niby taka drobna nieścisłość ale też potrafi namieszać. Inflacja to tylko słowo używane jako określenie na “wszystko drożeje”. Nie drożeje BO inflacja. Inflacja=drożeje, to jest inny sposób powiedzenia tego samego.

    Jeszcze raz, zdaję sobie sprawę, że większość to wie, jednak często w wypowiedziech widzę, że nie wszyscy.

Leave a Reply