Spełnienie jedynej obietnicy wyborczej dla której na niego głosowano, czyli odsunięcia od władzy partii niszczącej polską gospodarkę, zajęło mu zbyt długo. Jak wreszcie to zrobił, to skończyły mu się pomysły na rządzenie, a Polska pogrążyła się w jałowych dysputach o reformach, które nigdy nie nastąpiły, mimo że były potrzebne. Poza tym pozował na mniej konserwatywnego niż był naprawdę.
3 comments
Spełnienie jedynej obietnicy wyborczej dla której na niego głosowano, czyli odsunięcia od władzy partii niszczącej polską gospodarkę, zajęło mu zbyt długo. Jak wreszcie to zrobił, to skończyły mu się pomysły na rządzenie, a Polska pogrążyła się w jałowych dysputach o reformach, które nigdy nie nastąpiły, mimo że były potrzebne. Poza tym pozował na mniej konserwatywnego niż był naprawdę.
Trochę z twarzy jak Miller
Taki troche Hannibal Lecter.