Policja nie złamała nogi żadnej kobiecie. Progres.
Np lipa. Miała być zmiana a ci się kopią w jakiś aferach zastępczych typu tabletka dzień po od 16 roku życia zamiast od 18. Ja szanuję, że może być jakiś kawałek społeczeństwa dla którego to jest istotne, no ale jednak mamy pilniejsze sprawy na głowie, które by ulżyły praktycznie każdemu pełnoletniemu obywatelowi – kwota wolna od podatku, ochrona wschodniej granicy na koszt UE, zniesienie limitów NFZ, obniżenie VAT… no można by wymieniać co naobiecywali a od czego się teraz odwracają. Nie mogę powiedzieć, żebym był rozczarowany, bo ja w te obietnice od początku nie wierzyłem. Raczej bardziej mam takie “a nie mówiłem?”.
Jeszcze się dobrze nie zaczęły a już mam dosyć. Kwestia tych kredytów na start przelewa czarę.
Nie prawie poszło do więzienia, tylko poszło. Jedynie ich koleżka (kto wie? może kolaborował też z nimi w trakcie popełniania przestępstw) wykorzystał urząd by ich wyciągnąć.
Że oczekiwałem trochę więcej po ich działaniach aktualnych, a nie miałem wybujałych oczekiwań to i tak się zawidołem.
Mamy pozytywne ruchy – temat tabletki dzień po, in-vitro, oblokowalo się (bo blokada była polityczna ale jednak) KPO, Bodnar działa na ten moment dobrze w ministerstwie sprawidliwości, Kosiniak z Kamyszem w MONie się odnajdują i widać dobre ruchy w tym obszarze. Sikorski jako MSZ działa na 100% i widać naszą obecność dyplomatyczną. No też TVP przestało szczuć i siać jad – może pierdoła ale jednak coś.
Ale mamy też takie rzeczy jak “audyt” w CPK, atom (ale tu jednak widzę syf po PiSie z tworzeniem spółki i bezprzetargowe wybranie wykonawców co by się czkawka odbiło), niemożność rozwiązania problemu rolników, pchanie szkodliwych projektów jak obniżenie składki zdrowotnej, projekty dopłat do kredytów, syf w temacie ustawy aborcyjnej i parę takich. Dorzućmy jeszcze kabaret pt. komisje sejmowe.
Czy lepsze niż PiS? Tak ale czy ponownie bym zagłosował na tych ludzi? No mam teraz większe wątpliwości ale wyboru wciąż większego nie ma.
Jestem w ciężkim szoku jak krótką pamięć mają niektórzy. O ile oczywiście nie byli od początku po prostu wysłannikami PiS, mającymi jedynie siać zamęt.
Jeżeli komuś pasowały rządy PiS – niech głosuje sobie na PiS. Spoko, więcej defraudacji pieniędzy publicznych, wiecznego sporu wszędzie, nieustających kłamstw, oszczerstw i bezczelnego zawłaszczania państwa to naprawdę super sprawa, serio.
Jeżeli ktoś skreśla koalicję w pierwszym półroczu funkcjonowania, w arcytrudnej sytuacji zostawionej przez PiS, z wrogim wprost Prezydentem i partyjnym “Trybunałem Konstytucyjnym”, zabetonowaną prokuraturą i ziejącą pustką portmonetką Skarbu Państwa, to nie wiem co o tym myśleć.
Niusem tygodnia w Polskich mediach jest to, że kobieta pobiła męża kością z zupy. Więc sprawy w Polsce zdecydowanie idą w dobrą stronę!
Akurat nie zgodzę się że “i dwóch pisowców prawie poszło do więzienia” to jakaś ujma dla tej władzy. Ja osobiście jestem w szoku że rzeczywiście powstały te komisje, że ludzie trafiają przed sąd. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. To duża szansa na wykreowanie nowej jakości w naszej polityce gdzie ludzi się za cokolwiek rozlicza. Ileż to było gadania pisu o tym jak to tamta władza kradła- i na słowach się skończyło. Tutaj obawiałem się dokładnie tego samego. Widzę pewne światełko w tunelu związane z tym że może władze w końcu przestaną się czuć nietykalne.
Mówię to już któryś raz, pierwszy rok mają u mnie ulgowy. Przy pracach nad nowym budżetem zacznę się wnikliwiej przyglądać i będę bardziej krytyczny.
Na razie brak PiS jest wspaniały, ale daje sobie rok miodowy, potem do roboty na całego i wybory prezydenckie.
Jestem mega zadowolony. CPK zaorane, TVP zaorane, Kamiński i Wąsik wrócą do pierdla, KPO odblokowane, partia Rakiem poza rządem
Oczekiwania nie byłby zbyt wygórowane, ale i tak zostały zawiedzione. Co prawda nie ma otwartej polityki pogardy, ale mam wrażenie, że Polacy nadal są na końcu listy priorytetów. Miały być mieszkania dla młodych, są podwyżki obecnych cen mieszkań i obietnica robienia dobrze deweloperom. Miały być obniżki cen paliw, na razie jest tylko drożej. Miało nie być chaosu w szkolnictwie, a jest tak samo wujowo
Generalnie – pozytywnie. Wiadomo, jako wyborca Razem nie jestem zadowolony z ich polityki, ale nie oczekiwałem od nich dużo więcej niż normalizacji stosunków z Unią Europejską, więc pozytyw. PiS miał chujową politykę międzynarodową i narodową. W porównaniu do tego, międzynarodówka daje im gigantyczny plusik.
Chociaż, przyznam, za czasów PiSu mniej się bałem o swoją przyszłość finansową.
Było chujowo i niestabilnie. Jest chujowo, ale stabilnie.
Jeszcze nigdy w historii III Rzeczpospolitej nie było takiej sytuacji, że poprzednia władza robi sobie z państwa prywatny folwark a oddając władzę zostawia taki burdel, że potrzebne będzie kilka lat na naprawę sytuacji. I na to jeszcze nakłada się sytuacja za wschodnią granicą. Obecny rząd ma mega ciężko ale myślę, że puki co jakiś większych wtop nie ma, co nie znaczy, że wszystko się mi podoba.
Z jednej strony wleźli w bagno po PIS, a że tam samo gęste było to ciężko w tym sprawnie się poruszać.
Z drugiej strony jednak nie do końca jestem pewien czy dotychczasowe wysiłki faktycznie były skierowane w dobrą stronę.
Trochę tak jak sprzątam szafę, z zapałem wywalam wszystkie rzeczy na podłogę krytykując co tu się dzieje i kto do tego doprowadził, ale potem jak patrzę na to wszystko na ziemi to odechciewa mi się sprzątać i robię tylko coś na pokaz.
[deleted]
Oczyszczenie mediów publicznych z tępej pisowskiej propagandy oceniam bardzo pozytywnie. To że Kamiński i Wąsik nie siedzą w pierdlu nie jest winą koalicji. Do tego Bodnar prowadzi elegancką deziobryzację wymiaru sprawiedliwości. No i dyplomacja pod Sikorskim też jest na nieporównywalnym poziomie. Niezrealizowane konkrety wyglądają kiepsko, Tusk nie powinien absolutnie ich tak nazywać. Wiadomo że “100 konkretów na 100 dni” to chwytliwe hasło, ale naprawdę tak doświadczony polityk mógł się spodziewać, że ludzie potrakują nazwę dosłownie.
A to że jakiś twitterowy lewak sobie pisze że nie będzie aborcji mimo złożonych projektów i debat w Sejmie, to mnie mało obchodzi.
Jak dotąd jest nieźle. Nie wszystko mi się podoba, ale to dopiero początek kadencji.
Jak dla mnie to jeśli niczego by nie zrobili to wciąż byłby to ogromny progres względem rządów PiSu.
ten “wpis” to przykład typowej pisowskiej manipulacji
Wypychanie na jdg – domysły
Skąd wiadomo, że nie będzie? Strzelanie.
Rozumiem, że za PiSu była aborcja.
TVP nikt nie ogląda? I super.
Prawie poszli? Nieprawda. Poszli.
Obietnic zrealizowano około 20, a nie 8.
Podsumiwując pisowskosocjalistyczny troll z tego użytkownika
Zacznijmy od tego, że żaden rząd, nigdzie na świecie nigdy nie będzie idealny, choć wielu by tego oczekiwało. Co też nie oznacza, że należy patrzeć na działania rządów bezkrytycznie. Przechodząc do sedna – na ten moment jestem zadowolony. Są zgrzyty, ale zdaję sobie sprawę jaki barłóg zostawił poprzedni rząd i że nie wszystko da się naprostować w trymiga. Zagłosowałbym na KO ponownie, bo doskonale pamiętam co odwalał PiS przez ostatnie lata i o ile nie jestem zakochany po uszy w Unii Europejskiej, uważam, że absolutnie nie powinniśmy się z niej wynosić – nie pozwala nam na to chociażby tak trywialna kwestia jak położenie geopolityczne. Nowy rząd trwa dopiero kilka miesięcy – daję im jakiś rok buforu na posprzątanie większości syfu po PiSie i wtedy zacznę wymagać więcej.
Mysłe ze minęło pare miesięcy a my jako obowytale dalej gowno wiemy na temat tego jak nasze państwo chce radzić sobie z zagrożeniami które nas dotykają.
Naprawdę jeden czy 2 pisowców w więzieniu gowno mnie obchodzi w porównaniu do tego jak ma wyglądać transformacja energetyczna czy długofalowa strategia bezpieczeniestwa.
Jak narazie to mam wrażenie że narracja jest taka że inwestycji nie ma i nie będzie ale za to damy wam babciowe czy inne twory które ładnie brzmią w mediach.
Niestety to do czego aktualnie zmierza unia też mnie lekko przeraża a właściwie jej totalny brak sprawczosci w związku z kryzysem na Ukrainie i nie tylko.
PS. Aborcji i inny rzeczy tez nie będzie ale za to będziemy uśmiechnięci.
Nie czaje w ogolę tego kwiku o aborcje. Jak długo imperator Duda będzie zasiadał na tronie to nic z tym nie zrobią.
Czarownictwo.
Aborcja- będzie tylko pytanie w jakim stopniu. Cześć ludzi chce do 12 tygodnia, cześć kompromisu aborcyjnego. Dekryminalizacja (czyli w praktyce dopuszczenie nieoficjalne) też przejdzie.
Z mieszkaniami imo ludzie za szybko wnioski wyciągają. Poczekałbym na te projekty o których mówią że je przygotowują w tym temacie. Kredyt na start to nie cały plan.
Związków partnerskich to się na pewno doczekamy bo nawet TD nie jest przeciwne im, tylko pytanie o szczegółowe uprawnienia= możemy dostać mniej lub więcej. Pewnie jak wejdą związki to później prościej będzie małżeństwa przepchnąć na zupełnie równych zasadach.
NAJWAŻNIEJSZE IMO- za jakieś ostre wielkie zmiany to i tak mogą się brać dopiero po prezydenta wymianie. Nie ma sensu tracić czasu na coś o czym z góry wiadomo ze on będzie vetował choćby go zabić chcieli.Dla mnie dopiero wtedy przyjdzie czas zaczynać mocno rozliczać koalicję z obietnic i efektów
Trudno powiedzieć. Napewno nie mają łatwo i ogółem sama koalicja jest bardzo ciężka.
Szczerze nie jest łatwo na pewno jak Duda wszystko wysyła do Julci, a Julcia jest pod butem Jarka.
Nie widzę miejsca, na wykazanie się. Kolejne wybory parlamentarne raczej przegra koslicja. Więc się zobaczy.
Liczę, że jeśli nowym prezydentem zostanie Rafcio lub Hołownia możemy zaobserwować konkretne zmiany. Łącznie z wsadzaniem ludzi do pierdla.
Pierdolenie.
Jakby Polacy byli tak utalentowani w polityce co w narzekaniu to to byłby kraj miodem i winem płynący.
Jęczeć zza klawiatury jest banalnie proste. Sterować 38 milionowym narodem, tak podzielonym jak jest, jest ciapke trudniej, dlatego żyjemy z nadpodarzą krytyków a deficytem polityków.
100 obietnic było złożonych przez jedną z partii w rządzie. Trudno żeby mieli je wszystkie wprowadzić jeśli nie wygrali samodzielnie wyborów i prezydent jest nieobsadzony.
Największy sukces to, że z dnia na dzień skończył się problem niepraworządności.
Niesłusznie pomijany temat w którym zrobili duży i obiektywny krok do przodu: polityka zagraniczna. PiS nas prowadził na międzynarodowy margines bez sojuszników i bardzo tym osłabiał nasze bezpieczeństwo oraz nasze znaczenie przy podejmowaniu szerszych decyzji, ten trend się odwrócił
32 comments
Bynajmniej deweloperom dali
Policja nie złamała nogi żadnej kobiecie. Progres.
Np lipa. Miała być zmiana a ci się kopią w jakiś aferach zastępczych typu tabletka dzień po od 16 roku życia zamiast od 18. Ja szanuję, że może być jakiś kawałek społeczeństwa dla którego to jest istotne, no ale jednak mamy pilniejsze sprawy na głowie, które by ulżyły praktycznie każdemu pełnoletniemu obywatelowi – kwota wolna od podatku, ochrona wschodniej granicy na koszt UE, zniesienie limitów NFZ, obniżenie VAT… no można by wymieniać co naobiecywali a od czego się teraz odwracają. Nie mogę powiedzieć, żebym był rozczarowany, bo ja w te obietnice od początku nie wierzyłem. Raczej bardziej mam takie “a nie mówiłem?”.
Jeszcze się dobrze nie zaczęły a już mam dosyć. Kwestia tych kredytów na start przelewa czarę.
Nie prawie poszło do więzienia, tylko poszło. Jedynie ich koleżka (kto wie? może kolaborował też z nimi w trakcie popełniania przestępstw) wykorzystał urząd by ich wyciągnąć.
Że oczekiwałem trochę więcej po ich działaniach aktualnych, a nie miałem wybujałych oczekiwań to i tak się zawidołem.
Mamy pozytywne ruchy – temat tabletki dzień po, in-vitro, oblokowalo się (bo blokada była polityczna ale jednak) KPO, Bodnar działa na ten moment dobrze w ministerstwie sprawidliwości, Kosiniak z Kamyszem w MONie się odnajdują i widać dobre ruchy w tym obszarze. Sikorski jako MSZ działa na 100% i widać naszą obecność dyplomatyczną. No też TVP przestało szczuć i siać jad – może pierdoła ale jednak coś.
Ale mamy też takie rzeczy jak “audyt” w CPK, atom (ale tu jednak widzę syf po PiSie z tworzeniem spółki i bezprzetargowe wybranie wykonawców co by się czkawka odbiło), niemożność rozwiązania problemu rolników, pchanie szkodliwych projektów jak obniżenie składki zdrowotnej, projekty dopłat do kredytów, syf w temacie ustawy aborcyjnej i parę takich. Dorzućmy jeszcze kabaret pt. komisje sejmowe.
Czy lepsze niż PiS? Tak ale czy ponownie bym zagłosował na tych ludzi? No mam teraz większe wątpliwości ale wyboru wciąż większego nie ma.
Jestem w ciężkim szoku jak krótką pamięć mają niektórzy. O ile oczywiście nie byli od początku po prostu wysłannikami PiS, mającymi jedynie siać zamęt.
Jeżeli komuś pasowały rządy PiS – niech głosuje sobie na PiS. Spoko, więcej defraudacji pieniędzy publicznych, wiecznego sporu wszędzie, nieustających kłamstw, oszczerstw i bezczelnego zawłaszczania państwa to naprawdę super sprawa, serio.
Jeżeli ktoś skreśla koalicję w pierwszym półroczu funkcjonowania, w arcytrudnej sytuacji zostawionej przez PiS, z wrogim wprost Prezydentem i partyjnym “Trybunałem Konstytucyjnym”, zabetonowaną prokuraturą i ziejącą pustką portmonetką Skarbu Państwa, to nie wiem co o tym myśleć.
Niusem tygodnia w Polskich mediach jest to, że kobieta pobiła męża kością z zupy. Więc sprawy w Polsce zdecydowanie idą w dobrą stronę!
Akurat nie zgodzę się że “i dwóch pisowców prawie poszło do więzienia” to jakaś ujma dla tej władzy. Ja osobiście jestem w szoku że rzeczywiście powstały te komisje, że ludzie trafiają przed sąd. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. To duża szansa na wykreowanie nowej jakości w naszej polityce gdzie ludzi się za cokolwiek rozlicza. Ileż to było gadania pisu o tym jak to tamta władza kradła- i na słowach się skończyło. Tutaj obawiałem się dokładnie tego samego. Widzę pewne światełko w tunelu związane z tym że może władze w końcu przestaną się czuć nietykalne.
Mówię to już któryś raz, pierwszy rok mają u mnie ulgowy. Przy pracach nad nowym budżetem zacznę się wnikliwiej przyglądać i będę bardziej krytyczny.
Na razie brak PiS jest wspaniały, ale daje sobie rok miodowy, potem do roboty na całego i wybory prezydenckie.
Jestem mega zadowolony. CPK zaorane, TVP zaorane, Kamiński i Wąsik wrócą do pierdla, KPO odblokowane, partia Rakiem poza rządem
Czekam tylko aż ministra Zero do pierdla wsadzą.
Proszę nie cenzurować zosobu ludzkiego
Nie zapomnijcie o rekordowej liczbie ministerstw!
Biedna Szwajcaria: 7 ministerstw
Bogata Polska: 19 ministerstw
Oczekiwania nie byłby zbyt wygórowane, ale i tak zostały zawiedzione. Co prawda nie ma otwartej polityki pogardy, ale mam wrażenie, że Polacy nadal są na końcu listy priorytetów. Miały być mieszkania dla młodych, są podwyżki obecnych cen mieszkań i obietnica robienia dobrze deweloperom. Miały być obniżki cen paliw, na razie jest tylko drożej. Miało nie być chaosu w szkolnictwie, a jest tak samo wujowo
Generalnie – pozytywnie. Wiadomo, jako wyborca Razem nie jestem zadowolony z ich polityki, ale nie oczekiwałem od nich dużo więcej niż normalizacji stosunków z Unią Europejską, więc pozytyw. PiS miał chujową politykę międzynarodową i narodową. W porównaniu do tego, międzynarodówka daje im gigantyczny plusik.
Chociaż, przyznam, za czasów PiSu mniej się bałem o swoją przyszłość finansową.
Było chujowo i niestabilnie. Jest chujowo, ale stabilnie.
Jeszcze nigdy w historii III Rzeczpospolitej nie było takiej sytuacji, że poprzednia władza robi sobie z państwa prywatny folwark a oddając władzę zostawia taki burdel, że potrzebne będzie kilka lat na naprawę sytuacji. I na to jeszcze nakłada się sytuacja za wschodnią granicą. Obecny rząd ma mega ciężko ale myślę, że puki co jakiś większych wtop nie ma, co nie znaczy, że wszystko się mi podoba.
Z jednej strony wleźli w bagno po PIS, a że tam samo gęste było to ciężko w tym sprawnie się poruszać.
Z drugiej strony jednak nie do końca jestem pewien czy dotychczasowe wysiłki faktycznie były skierowane w dobrą stronę.
Trochę tak jak sprzątam szafę, z zapałem wywalam wszystkie rzeczy na podłogę krytykując co tu się dzieje i kto do tego doprowadził, ale potem jak patrzę na to wszystko na ziemi to odechciewa mi się sprzątać i robię tylko coś na pokaz.
[deleted]
Oczyszczenie mediów publicznych z tępej pisowskiej propagandy oceniam bardzo pozytywnie. To że Kamiński i Wąsik nie siedzą w pierdlu nie jest winą koalicji. Do tego Bodnar prowadzi elegancką deziobryzację wymiaru sprawiedliwości. No i dyplomacja pod Sikorskim też jest na nieporównywalnym poziomie. Niezrealizowane konkrety wyglądają kiepsko, Tusk nie powinien absolutnie ich tak nazywać. Wiadomo że “100 konkretów na 100 dni” to chwytliwe hasło, ale naprawdę tak doświadczony polityk mógł się spodziewać, że ludzie potrakują nazwę dosłownie.
A to że jakiś twitterowy lewak sobie pisze że nie będzie aborcji mimo złożonych projektów i debat w Sejmie, to mnie mało obchodzi.
Jak dotąd jest nieźle. Nie wszystko mi się podoba, ale to dopiero początek kadencji.
Jak dla mnie to jeśli niczego by nie zrobili to wciąż byłby to ogromny progres względem rządów PiSu.
ten “wpis” to przykład typowej pisowskiej manipulacji
Wypychanie na jdg – domysły
Skąd wiadomo, że nie będzie? Strzelanie.
Rozumiem, że za PiSu była aborcja.
TVP nikt nie ogląda? I super.
Prawie poszli? Nieprawda. Poszli.
Obietnic zrealizowano około 20, a nie 8.
Podsumiwując pisowskosocjalistyczny troll z tego użytkownika
Zacznijmy od tego, że żaden rząd, nigdzie na świecie nigdy nie będzie idealny, choć wielu by tego oczekiwało. Co też nie oznacza, że należy patrzeć na działania rządów bezkrytycznie. Przechodząc do sedna – na ten moment jestem zadowolony. Są zgrzyty, ale zdaję sobie sprawę jaki barłóg zostawił poprzedni rząd i że nie wszystko da się naprostować w trymiga. Zagłosowałbym na KO ponownie, bo doskonale pamiętam co odwalał PiS przez ostatnie lata i o ile nie jestem zakochany po uszy w Unii Europejskiej, uważam, że absolutnie nie powinniśmy się z niej wynosić – nie pozwala nam na to chociażby tak trywialna kwestia jak położenie geopolityczne. Nowy rząd trwa dopiero kilka miesięcy – daję im jakiś rok buforu na posprzątanie większości syfu po PiSie i wtedy zacznę wymagać więcej.
Mysłe ze minęło pare miesięcy a my jako obowytale dalej gowno wiemy na temat tego jak nasze państwo chce radzić sobie z zagrożeniami które nas dotykają.
Naprawdę jeden czy 2 pisowców w więzieniu gowno mnie obchodzi w porównaniu do tego jak ma wyglądać transformacja energetyczna czy długofalowa strategia bezpieczeniestwa.
Jak narazie to mam wrażenie że narracja jest taka że inwestycji nie ma i nie będzie ale za to damy wam babciowe czy inne twory które ładnie brzmią w mediach.
Niestety to do czego aktualnie zmierza unia też mnie lekko przeraża a właściwie jej totalny brak sprawczosci w związku z kryzysem na Ukrainie i nie tylko.
PS. Aborcji i inny rzeczy tez nie będzie ale za to będziemy uśmiechnięci.
Nie czaje w ogolę tego kwiku o aborcje. Jak długo imperator Duda będzie zasiadał na tronie to nic z tym nie zrobią.
Czarownictwo.
Aborcja- będzie tylko pytanie w jakim stopniu. Cześć ludzi chce do 12 tygodnia, cześć kompromisu aborcyjnego. Dekryminalizacja (czyli w praktyce dopuszczenie nieoficjalne) też przejdzie.
Z mieszkaniami imo ludzie za szybko wnioski wyciągają. Poczekałbym na te projekty o których mówią że je przygotowują w tym temacie. Kredyt na start to nie cały plan.
Związków partnerskich to się na pewno doczekamy bo nawet TD nie jest przeciwne im, tylko pytanie o szczegółowe uprawnienia= możemy dostać mniej lub więcej. Pewnie jak wejdą związki to później prościej będzie małżeństwa przepchnąć na zupełnie równych zasadach.
NAJWAŻNIEJSZE IMO- za jakieś ostre wielkie zmiany to i tak mogą się brać dopiero po prezydenta wymianie. Nie ma sensu tracić czasu na coś o czym z góry wiadomo ze on będzie vetował choćby go zabić chcieli.Dla mnie dopiero wtedy przyjdzie czas zaczynać mocno rozliczać koalicję z obietnic i efektów
Trudno powiedzieć. Napewno nie mają łatwo i ogółem sama koalicja jest bardzo ciężka.
Szczerze nie jest łatwo na pewno jak Duda wszystko wysyła do Julci, a Julcia jest pod butem Jarka.
Nie widzę miejsca, na wykazanie się. Kolejne wybory parlamentarne raczej przegra koslicja. Więc się zobaczy.
Liczę, że jeśli nowym prezydentem zostanie Rafcio lub Hołownia możemy zaobserwować konkretne zmiany. Łącznie z wsadzaniem ludzi do pierdla.
Pierdolenie.
Jakby Polacy byli tak utalentowani w polityce co w narzekaniu to to byłby kraj miodem i winem płynący.
Jęczeć zza klawiatury jest banalnie proste. Sterować 38 milionowym narodem, tak podzielonym jak jest, jest ciapke trudniej, dlatego żyjemy z nadpodarzą krytyków a deficytem polityków.
100 obietnic było złożonych przez jedną z partii w rządzie. Trudno żeby mieli je wszystkie wprowadzić jeśli nie wygrali samodzielnie wyborów i prezydent jest nieobsadzony.
Największy sukces to, że z dnia na dzień skończył się problem niepraworządności.
Niesłusznie pomijany temat w którym zrobili duży i obiektywny krok do przodu: polityka zagraniczna. PiS nas prowadził na międzynarodowy margines bez sojuszników i bardzo tym osłabiał nasze bezpieczeństwo oraz nasze znaczenie przy podejmowaniu szerszych decyzji, ten trend się odwrócił