Pierwsza osoba która napisze ZAPŁACIŁ BO MU UKRADLI TE PINIENDZE PODATKAMI dostaje order z ziemniaka im. Zmentzena

by lindybopperette

18 comments
  1. Rzadkie w Polsce chwalenie naszej służby zdrowia. Zazwyczaj słyszę tylko narzekanie.

  2. Właściwie to zapłacił on i my wszyscy w podatkach. Już samo mówienie o podatkach jest konfederackie?

  3. A co on k***a jest, Robocop?

    /s, zdrowia życzę!

  4. Za parę lat w stanach też odkryją ubezpieczenia zdrowotne, które można dobrowolnie wykupywać żeby takie rachunki w większości opłacały jak się nadarzą.
    A nie, czekaj…

  5. Generalnie większość ludzi jojczących o “kradzieży” to nastolatki w pełni zdrowia, którym (i nikomu w rodzinie) nic się poważniejszego nie stało… perspektywa zmienia się jak nagle zaczyna się sypać i człowiek dostrzega sens i potrzebę systemu “solidarnościowego”…

    A to, że wymaga wciąż poprawy to inna sprawa…

  6. Jesteśmy przecież w internetach – każdy “okradany” płaci tyle składki tygodniowo mimo strat w firmie, przez co głoduje jego ósemka wychowywanych samotnie dzieci, których nie widział od miesiąca z przepracowania podczas sprintu w pracy zdalnej.

  7. A slyszeliscie o czyms takim jak ubezpieczenie od pracodawcy?

  8. Gdyby nas nie okradano podatkami to z łatwością by sobie 50k odłożył albo chociaż opłacał ubezpieczenie

  9. Ludzie pierdolą w komentarzach o tym że podatkami zapłacił; tak bardzo jak sam ich nie lubię to przynajmniej w Polszy wiem że chociaż część z nich idzie na to że kiedy coś mi się stanie to nie staje się bankrutem. Będąc obecnie na emigracji we wspomnianej dystopii, patrzę na wykaz ile pieniędzy z wypłaty idzie na podatki związane programem zdrowotnym z którego nie mogę korzystać bo jestem zbyt bogaty.

    Zarabiając 20 zielonych na godzinę…..

  10. Mieszkając w USA ponad 10 lat temu nastukałem 22k$ idąc na SOR z grypą. Na SOR wysłał mnie lekarz “rodzinny” za wizytę u którego zapłaciłem 20$ gotówką. Na SORzę poczekałem 2h, potem wywiad, prześwietlenie płuc, tak z 7 zdjęć, bo ledwie stałem a raz to nawet upadłem podczas robienia tego RTG, potem eymaz z nosa, 2h leżenia na łóżku, wizyta lekarza, 2 tabletki + recepta. Po miesiącu dostałem rachunek z długą listą osób które spojrzały na to RTG, kolejna lista tych co spojrzeli na wynik wymazu.

    Na szczęście byłem ubezpieczony i całość kosztowała mnie te 20 dolców plus leki za jakieś 40.

  11. Twój tata prawdopodobnie łapałby się na medicare w USA i też by nic nie zapłacił.

  12. Mojej żony ojciec zmarł na raka. Był ubezpieczony, ale ponieważ doktor wykazał powód zgonu jako zatrzymanie serca, dostał od PZU mniej niż połowę tego co powinien.

Leave a Reply