Witam wszystkich i życzę smacznej kawusi z rana!

Piszę z zapytaniem, dlaczego nocą jest taka dziura w rozkładzie jazdy pociągów między Katowicami a Krakowem?
Dwa bardzo duże ośrodki miejskie (GOP i Kraków), współpracujące ze sobą, duża wymiana ludzi – biznes/edukacja/rozrywka – a nie ma poprawnego połączenia nocnego, tzn. dziura w kursowaniu pociągów między 22 a 4 rano.

Ktoś wie dlaczego nie można puścić pociągu o 00/1? Województwa nie mogą się dogadać i dopłacić do kursu?

by Ill-Cartographer-381

26 comments
  1. Większość połączeń tak działa, nie tylko te konkretne. Po prostu nie ma wystarczającej liczby pasażerów.

  2. W nocy się śpi, a nie jeździ :p I tak też robi przytłaczająca liczba osób, więc i nie ma pewnie zainteresowania takim połączeniem. Dla kilku osób nie będą pociągu stawiać.

  3. Ratio Spodziewana liczba sprzedanych biletów/koszty uruchomienia i obsługi połączenia za małe.

  4. Podobnie jest z samolotami, pierwsze zazwyczaj startują w okolicach 5 rano, tutaj znaczenie ma też to, aby w nocy było kapkę ciszej

  5. Jeździ nocny Berlin Wiedeń, kiedyś w pracy zawsze go widziałem. RailJet chyba.

  6. Kiedyś jechałem relacją Kraków – Poznań i w Poznaniu byłem jakoś o 4 rano więc jakieś nocne były. Nie wiem jak dzisiaj.

  7. Pomijając obecne już komwntarze(tak, te z winą Tuska również!) to w nocy często jeżdżą pociagi towarowe.

  8. Już ci napisali, że się nie opłaca, ale dodam jeszcze jako osoba, która mieszkała na trasie Kraków-Katowice i czasami korzystała zarówno z ostatnich pociągów danego dnia, jak i tych pierwszych – po 22 z Krakowa pasażerów odjeżdża w tym kierunku tyle, co ten słynny kot napłakał. Pociągi wcześnie rano są już ciut pełniejsze (bo ludzie jadą do pracy), ale też dość luźne. Dopiero tak po 5 zaczyna się robić ruch.

  9. Bo prawie nie ma wtedy pasażerów, a dla 17 osób nie opłaca się puszczać składu.

    Od czasu do czasu jeżdżę pociągiem w jedno miejsce, gdzie zawsze wracam ostanim pociągiem, odjeżdżającym o 22. I jak w godzinach szczytu ten pociąg jest ściśnięty pomimo podstawienia największego szynobusa, tak o 22 wsiada ze 30-40 osób, a jak ja wysiadam w 2/3 trasy to dalej jedzie może z 5.

  10. Ciekawe. Kiedyś jeździły. Z 15 lat temu jechałam nocnym pociągiem z Wro na Mazury. Wieczorem zaczynał bieg, a rano był na miejscu. Podobnym za dzieciaka jechałam do Mielca. Kuszetka to się nazywało i były łóżka.

  11. Tak 3-4 lata temu zdarzało mi się jeździć trasą Katowice-Kraków po północy i jakieś tam połączenia były o 2 w nocy czy coś.

    Ale tak ogólnie to po nocach jeżdżą tylko jakieś długodystansowe przez pół kraju albo międzynarodowe.

    Nikt, poza jakimiś imprezowiczami lub ludźmi którzy robią długą trasę, nie ma interesu w tym by w nocy podróżować.

  12. Kurde rozumiem, że ludzi nie ma w tygodniu ale pewnie jakby kursował chociaż jeden pociąg w sobotę o 12/1 to by trochę ludzi się znalazło, wkurza mnie też jak chcę wbić do kumpla i w nocy wracać na chatę to autem muszę albo impreze kończymy o 21 bo nie zdążę na ciaponga

  13. Dłuższe połączenia, TLK, IC, itp, jeżdżą nocą. No ale jeżdżą, nie zaczynają jazdę.
    Te krótsze wtedy nie są dostępne, bo by przynosiły jeszcze większe straty ze względu na sztukowe zapełnienie o tych godzinach.
    Tak nie tylko z pociągami jest w sumie.

  14. Jak jeszcze mieszkałem przy torach łączących Wwa z Gdynią, to w nocy jeździły towarowe jeden za drugim.

  15. Wszędzie praktycznie jest przerwa mniej więcej północ – 4 rano.

    Najmniejszy ruch pasażerski, dobry czas na małe naprawy które zmniejszają potrzebę na większe zamknięcia.

  16. Mikol here.
    Odbija Nam się czkawką okres wielkiego cięcia z lat 90 I początku 2000. W Polsce było bardzo dużo wagonów sypialnych (różnych rodzajów, kuszetki, z miejscami do spania itd). Ale przez cięcia poszły w krzaki i rdza je zjadła (“samochód top, pociąg dla biedoty” było hasłem przewodnim w tamtym czasie w PL). Potem przyszły lata 10 gdzie w całej Europie połączenia nocne poszły pod nóż (Niemcy zaczęli zamykać punkty operacyjne (te są potrzebne żeby pociąg jechał po wyznaczonym torze (to nie jest jak z samochodzie gdzie kierujący pojazdem decyduje gdzie chce jechać. Zwotnicowy jest na miejscu))). Więc praktycznie wszystkie nocne pociągi poszły pod nóż.
    W ostatnim czasie zaczyna się renesans nocnych połączeń zapoczątkował przez OBB (austriackie PKP) którzy zaczęli jeździć po Europie railnight’emi (wyczaili że nie ma konkurencji, skupili tabor w różnych spółkach europejskich, jeżdżą sprawnie i się opłaca).
    Nasze PKP w tej chwili ma coś koło 10 wagonów sypialnych ale w planie są zakupy tego typu wagonów.

  17. Moim rozwiązaniem na ten problem było korzystanie z autobusów dalekobieżnych. Obecnie chyba tylko Flixbus jedzie na trasie Katowice-Kraków w miarę regularnie przez całą dobę. Na pewno jest kilka przejazdów w godzinach 23:00 – 00:00, co pozwoliło mi kilka razy na wypad na kilka godzin do Krakowa z Katowic i powrót około 1:00.

Leave a Reply