
Muszę się Wam pożalić i jednocześnie zadać pytanie.
Do tej pory sądziłem, że moje rodzeństwo nie szczepi ze względu na to, że wolą poczekać, aż będzie szczepionka, która będzie skuteczniejsza; kiedy będzie widać, czy ma jakieś negatywne skutki po tych 2-3 latach. Niesmak był, ale stwierdziłem, że ok. Mają do tego prawo, więc się nie czepiam. Dzisiaj zobaczyłem wiadomość na grupie z artykułem, jakoby [szczepionka miała rozwijać AIDS](https://tulublin.pl/2022/01/07/oficjalne-dane-rzadowe-z-niemiec-sugeruja-covid-19-rozwinie-sie-aids/). Od razu zacząłem szukać, o co chodzi. Szybko znalazłem na [Fakehunterze](https://fakehunter.pap.pl/raport/ca02157a-9d60-471c-baf5-59a182185fea) czy [Demagogu](https://demagog.org.pl/fake_news/nie-osoby-zaszczepione-przeciwko-covid-19-nie-rozwijaja-aids/), że to sprawa jeszcze z tamtego roku i została zweryfikowana jako fałsz (obviously). Podesłałem to na grupę i próbowałem wytłumaczyć, dlaczego należy weryfikować prawdziwość informacji, które się rozprzestrzenia (mam 22 lata, siostra jest ode mnie starsza bodajże 17 lat, więc zdawałoby się, że to ona mnie powinna takich rzeczy uczuć…). No jaką informację mogłem otrzymać w odpowiedzi? Otóż: “*Tak samo wierzę w te twoje fejki, jak ty w moje źródła😄*” : ^ )
Well… Kolejnym argumentem było: “*Ja myślę…*” (r u tho? :c).
Następnie, przy okazji źródeł i prawdziwości padło stwierdzenie: “*Czasem taki pan Gienio [spod sklepu – przypis] ma więcej mądrości niż wyniki badań które są dostosowane do oczekiwań albo potrzeb- takie życie…*” – MENEL SPOD SKLEPU. WIĘCEJ MĄDROŚCI. NIŻ BADANIA. Ja nawet nie wiem, jak to skomentować.
Dalej nie mogłem dyskutować. Byłem dosłownie zdruzgotany. Siostra, z którą rozmawiałem, nie była głupia (nie wiem, jak określić aktualny stan) – była w szkole prymuską, ma naprawdę dużą wiedzę, a mimo to potrafi takie brednie przekazywać. Dlaczego?
Btw. argumentami mojego brata było to, że nie jest jeszcze sprawdzona, że niby technologia była testowana od lat ale *ktoś* doszedł do tego, że to nie prawda i jest to świeży temat; że skuteczność jest zakłamana, bo miała mieć prawie 100% a nie ma; że MZ kłamie ze zgonami, bo Grzegorz Płaczek (albo film usunięty z YT, albo nie mogę znaleźć – staram się szybko pisać, bo jestem w pracy) sam robił notowania z państwowej bazy internetowej i któregoś razu “wyparowały” wszystkie zgony poniżej 18 r.ż. (sprawdziłem i są, prawdopodobnie błąd w systemie był, idk); albo że ktoś tam w parlamencie (?) UE ma męża w Pfierze i tak bardzo namawia do szczepień – ciekawe, dlaczego (💵) : ^ )
No i teraz moje pytanie: jak z takimi ludźmi rozmawiać? Nie mogę ich po prostu pominąć jak randomów w internecie. To wciąż rodzina. I to najbliższa. Co zrobić, żeby dotrzeć? Jak nie chcieć uciec od takiej rodziny?
EDIT: oto kolejny argument siostry: [ratownik zwolniony, bo powiedział o śmierci po szczepionce](https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1661886884203442&id=100011464381445). Zdążyłem luknąć, że nazywa się podobno Robert Oleniacz i rzekomo wysyłał zdjęcia ze zmarłym innym ludziom. Nie wiem, na ile to prawda. Jakby ktoś potrafił zweryfikować i dowiedzieć się więcej, będę wdzięczny.
16 comments
Oj, jak boli… W tytule powinno być “z” zamiast “a” 🙄
Chłopski Rozum^(Znak towarowy zastrzeżony)
Nie rozmawiaj. Zlap koronawirus i przekarz dalej nic ich wiecej nie nauczy niz choroba /s
Czy to religijne osoby?
Niestety, człowiek uczy się o metodzie naukowej dopiero na studiach. Szkoła to głównie nauka na pamięć tego co mówi nauczyciel. Nic dziwnego, że potem rosną głąby. Już stereotypowa zacofana polska wieś jest lepsza, ksiądz mówi swoje, ludzie robią swoje (szczególnie po imprezie w remizie) i życie jakoś się kręci.
Nie rozmawiać. Na zaszczepienie się czas juz był.
Zaszczepionych jest 4 mld ludzi, NOPy to jakis promil promila. Wez ulotke czegokolwiek co macie w domu i przeczytaj im reakcje niepozadane i czestotliwosc ich wystepowania. Gdyby “smiercionki” byly w 1% tak grozne jak mowia, to media by trabily o tym 24/7.
Zapytaj siostrę, czy jakby była władcą świata, który chce dokonać depopulacji ludności, to wolałaby się pozbyć tych którzy się grzecznie słuchają i szczepią, czy tych krnąbrnych i zbuntowanych, którzy się nie chcą słuchać 😉 – ot na przykład przy pomocy wirusa ;).
Nie ma co dyskutować. Ignoruj propagande. Sami się powoli przekonają. Jeżeli pokażesz brak zainteresowania to i oni przestaną o tym gadać. W końcu ktoś kto jest jakim autorytetem przetłumaczy.
Pomyśl raczej o tym z innej perspektywy. Co osiągniesz klucząc się o to. Nie uda ci się przekonać samemu i jedynie co to osiągniesz to kłótnie. Jeżeli nie możesz tego przeboleć to się odetnij od rodziny/siostry bo koniec końca jeżeli będziesz się kłócił to i tak do tego dojdzie. Z doświadczenia wiem że z czasem wszystko się uspokoi. Szkoda zdrowia na te kłótnie.
A tez dodam, że jeśli siostra jest fanką PIS-u to polecam podcast Morawieckiego podesłać do siostry. Politycznie odmiany i tak nie będzie, a Morawiecki przynajmniej o szczepieniu dobrze mówi.
Link do artykułu w Wyborczej.
[jak rozmawiać z antyszczepionkowcami](https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,27892419,moja-matka-foliara.html)
Za paywallem niestety. Zrobiłam screeny z wypowiedzi psychologa ale niestety nie umiem wrzucić ich w komentarzu.
Gist z wypowowiedzi psych z art.
Nie odcinać się, nie ośmieszać, nie wywyższać się, spróbować zrozumieć – nie teorie spiskowe tylko ich samych, ich lęki, problemy i skąd to się wzięło.
Sympatia, empatia, szacunek.
Argumenty, które można zastosować tylko do sytuacji w Polsce, są chyba najbardziej powalające. Tak jakby ktoś kompletnie zapomniał, że poza Polską są też inne kraje, w których również jest pandemia, i w których ludzie się szczepią.
Musisz być skończonym idiotą jeśli wierzysz, że głowy wszystkich państw na świecie zdołały osiągnąć kompromis i w tajemnicy zorganizować to wszystko w taki sposób.
Aczkolwiek jest też druga strona monety. Mam właśnie covida, jestem po dwóch szczepieniach, i przechodzę to fatalnie. Mój kumpel też ma covida, nie szczepił się w ogóle, i nie ma praktycznie żadnych objawów. Zgadnij, kto ma kolejny argument za tym, żeby się nie szczepić? Ciężko kłócić się z TAKIMI faktami.
Wbrew temu co piszesz rodzeństwo da się ignorować. Nie rozmawiaj z nimi na te tematy a jak się nie da to w ogóle nie rozmawiaj. Do mnie ostatnio rodzina zaczęła się wpraszać na wakacje i była krótka piłka: zaszczepieni? nie? to nie ma wjazdu. Nie będę się z nikim kopał po kostkach. Mój ojciec też na początku próbował zagadywać o jakichś tajemnych metodach leczenia covida, spiskach itp. Powiedziałem, że ja tych wszystkich szurów znam od lat (bo znam) i to ci sami ludzie, którzy leczą raka kryształami i mają w piwnicach perpetuum mobile zasilane inteligentną plazmą. Przestał poruszać ten temat.
>mam 22 lata, siostra jest ode mnie starsza bodajże 17 lat, więc zdawałoby się, że to ona mnie powinna takich rzeczy uczuć…
Szurstwo akurat nasila się z wiekiem
Ty lepiej ogarnij za wczasu sprawę ewentualnego spadku po nich. /s ale tak na 74%
Niestety niektórzy to nawet w szpitalu pod respiratorem nie zmienią zdania.
Nie kłóć się z nią, bo ją to tylko napędza. Jest starsza i prawdopodobnie czuje potrzebę udowodnienia racji, nawet jak jej nie ma 😉 Wysrywy foliarskie skwitować żartem (niezłośliwym) i zmienić temat.(hobby,praca,plany osobiste)
Pytanie jak rozmawiać z takimi ludźmi na szczęście zauważają już sami naukowcy i jakoś niedawno na polski przetłumaczono mały poradnik – sprawdź sobie „Podręcznik Teorii Spiskowych”, promuje go chociażby Dariusz Aksamit.
Nie da się na siłę zmienić czyjejś opinii, a jak nic do nich nie trafia, to nic nie możesz z tym zrobić.