Hej wszystkim,

Post nie ma na celu roastowania nikogo ani zakrzykiwania się nawzajem, ale raczej próbę zrozumienia motywów stojących za poglądami bądź co bądź koło 2 milionów Polaków przynajmniej(wiadomo, fluktuuje ta liczba).

To, że r/Polska jest mocno centrolewicowe da się odczuć od dawna, ale z ankiety w poście, który niedawno się tu przewinął wynika, że mimo wszystko mamy tu dość sporą prezencję wyborców Konfederacji.

I ja naprawdę – bez przekąsu ani osądu – chciałbym zrozumieć motywy takich wyborców.

Z mojej perspektywy, było już chyba wystarczająco dużo sygnałów, że jest to w zasadzie nowy PiS, tylko bardziej przerażający.

How it started

How it’s going

Pewnie możnaby jeszcze powymieniać parę rzeczy świadczących o braku kompetencji, siły przebicia, sensownego planu, czy przede wszystkim realności swoich obietnic, lub chociaż konsekwentności w obiecywaniu, ale mija się to z celem.

Chciałbym na poważnie zrozumieć motywy wyborców Konfederacji w świetle faktów o tej partii które wyszły szczególnie na przestrzeni ostatnich 2 lat.

Dla porządku – przedmiotem rozmowy są motywy wyborców konfederacji, nie co inne partie nakłamały lub nakradły. Jeżeli też jesteś tu, żeby po prostu pośmiać się z ludzi o odmiennych do Twoich poglądach, idź dalej.

by IndependenceFickle95

29 comments
  1. Poczucie wyjątkowości. Wyborca konfederacji uważa, że jebać wszystkich poza tymi, którzy są wyjątkowi (tj takich, którzy by mogli sobie kupić dom dwa samochody i grilla jakby tylko nie podatek dochodowy), no bo przecież oni są na pewno wyjątkowi

    To jest jedyna partia, która tak na papierze nie chce ci zabierać hajsu, więc jeśli będziesz się w stanie dorobić to będziesz grupą uprzywilejowaną w systemie, który (again, na papierze, bo w praktyce to budżet sie wypierdala dwa dni po zaprzysiężeniu rządu konfederacji) wspiera bogaczy

    Dlaczego nie jesteś w stanie teraz być bogaczem? Bo ci państwo zabiera 40k rocznie w podatkach, jakby tego nie było to na pewnmo byś się dorobił i był bogaty (przynajmniej póki byś nogi nie złamał i nie musiał zapłacić za gips 20k jak w stanach)

  2. Podatki i migracja. Jeżeli są to dla ciebie ważne tematy – np. wolisz austriacką szkołę ekonomii czy bardzo nie chcesz problemów społecznych jakie zachodnie polityki migracyjne u nich zrobiły – to Konfederacja z oczywistych przyczyn będzie główną partią do wyboru.

    Przyjmijmy punkt widzenia takiego człowieka. Masz twardy pogląd, że podatki powinny być obniżane, a programy społeczne ograniczone do możliwego minimum. Jaki masz wybór? Pamiętaj, bez kompromisów. PiS, Lewica odpadają na start. KO obiecuje obniżki, ale w tym samym zdaniu obiecuje też duże programy społeczne, a jak przychodzi co do czego to mówią że się budżet nie zepnie. TD jest zbyt łagodna, o podatkach oferują tylko że ich nie podniosą przez 3 lata (nawet nie do końca kadencji!), a programy społeczne też poszerzą z pewną korektą na “rozdawnictwo” – czyli się “sprzedadzą” jak wszyscy inni politycy, prędzej czy później.

    Czyli mamy powód by głosować, ale dlaczego całokształt partii nie jest problemem? Jeżeli jakaś chęć obrony tych ideałów jest to reszta nie ma znaczenia. Żukowska i Czarzasty są codziennie grillowani na tym subie, ale jak przyjdzie co do czego to są oni nadal za aborcją i wiesz że nie zrobią kompromisu (“xD”) w tej sprawie – wszystkie bzdury wypisywane na twitterze nie mają znaczenia jeżeli tylko będą twardo głosować na “tak” w tej jednej ważnej sprawie. Szurstwa i posty na twitterze łatwo zignorować, podatki i brak praw już trudno. Czy jest to samolubne i krótkomyślne? Może. Ale nikt ci nie każe filozofować tylko zaznaczyć kwadracik na kartce głosowania.

    Ale sam na Konfederację nie głosuję, więc powyżej są czyste spekulacje.

  3. Mam blisko siebie 2 wyborców Konfederacji i jednego byłego wyborcę. Dwóch z rodziny, jeden to mąż najlepszej przyjaciółki mojej żony (swoją drogą, ona jest lewaczką pełną gębą, więc jak widać, przeciwstawne poglądy polityczne, w małżeństwie przeszkadzać nie muszą).

    To taka mała próbka, ale imho ciekawa. Bo stereotypowy wyborca Konfederacji to albo 18-20 letni fan dzikiego wolnego rynku, albo incel, albo narodowiec.

    Otóż wszyscy trzej z tych moich bliskich mają po około 35 lat, wszyscy mają żony i dzieci. Żaden nie jest narodowcem, żaden nie jest incelem, jeden ma swoją działalność, dwóch pracuje.

    Co ich łączy? Nie interesują się polityką. Wiedzę o poltyce zdobywają głównie pocztą pantoflową – z rozmów ze znajomymi, w pracy itp. i przy jakichś urywkach wiadomości zasłyszanych tu i tam, tu ktoś podrzuci link do jakiegoś filmiku na YT, tam się coś na Facebooku wyświetli i tak dalej.

    Spytasz się ich czy nie przeszkadza im to, co np. Braun odwala i wygaduje? Nie przeszkadza im, bo nie wiedzą kto to Braun, więc nie wiedzą co robi i co wygaduje. Moooooże dotarł do nich jakiś odprysk akcji ze świecami w formie memów.

    Na Sylwestrze byliśmy właśnie u tej przyjaciółki i pogadałem z tym mężem długo i spokojnie o naszych zapatrywaniach politycznych. Ja – zwolnennik lewicy i on – konfiarz. Ku mojemu zdziwieniu, jakieś 80% problemów, które zauważyliśmy się pokrywało. I dopóki mówiliśmy o tym, co według nas jest nie tak w Polsce, to o dziwo, mówiliśmy w dużej części jednym głosem. Okazało się jednak, że zapatrywanie na sposób rozwiązania tych problemów mamy w większości totalnie przeciwstawne. Np. mieszkalnictwo – ja mówiłem, że trzeba sprawić, żeby inwestowanie w mieszkania było nieopłacalne, walczyć z flipem, budować mieszkania – czyli w zasadzie – więcej regulacji. On mówił, że jedyny sposób to totalna deregulacja, niech każdy buduje jak chce, byle się na łeb nie waliło, to będzie taniej i więcej. Praca – ja mówiłem np., że trzeba walczyć z wypychaniem ludzi na śmieciówki, o płacy minimalnej, o urlopach związanych z dziećmi, o zwolnieniach lekarskich i tak dalej – czyli znowu – więcej pro-ludzkich regulacji, on twierdził, że jedyne co jest sensowne to obcięcie podatków do minimum, wtedy będzie się zarabiało więcej i wszysko będzie sobie można załatwić prywatnie – czyli deregulacja. I tak w zasadzie wszystko po kolei szło. Problem – identyfikujemy podobnie, ja postuluję więcej regulacji, on postuluje maksymalną deregulację.

    Z ciekawości spytałem go o Brauna itp. ale tak jak pisałem na początku – powiedział, że nie chce o tym gadać, bo się tym nie interesuje i nie wie za bardzo o co chodzi.

    Czy tu jest jakiś wniosek? Nie wiem.

  4. Liberalizm gospodarczy. Im bardziej Lewica straszy wypychaniem ludzi na UOP by płacili 32% dochodowego tym bardziej partia która mówi, że tego nie zrobi rośnie w siłę.

  5. Konfederacja prezentuje sporo nośnych haseł, które znajdują poparcie w społeczeństwie (na tym opiera się każda partia – na hasłach czasami tylko na hasłach, które nic nie znaczą).

    Konfa ma kilka bardzo dobrych tematów:

    – podejście do imigracji

    – obniżenie podatki (które doskwierają każdemu)

    – psioczenie na niedziałający sektor państwowy (np. służba zdrowia) i obietnica lepiej działającego systemu państwowego

    – jedyna opozycja (wyraźna) do mainstreamowych partii

    – świetnie przeprowadzona kampania z udziałem socialmediów, docieraniem do młodych (i naiwnych) i dobrym wyborze reprezentantów w postaci Metzena (co by nie mówić to Memcen i Bosak wyróżniają się na tle starych politykierów chociażby wiekiem); dodam że akcja pod nazwą piwko z metzenem było też świetnym krokiem (przypomina mi akcję z winem kozioł z serialu Rancho)

    – obietnica walki z wypaczeniami systemu

  6. Nie jestem już wyborcą konfy, ale poza kwestiami ekonomicznymi, aby wybrzmiało:

    Partie mainstreamowe są strasznie spalone i części bardziej świadomych politycznie ludzie partie PiS, PO/KO, Lewica(m.in. SLD), zmiennokolorowi zieloni z PSL są po prostu spalone na starcie. Konfa nie rządziła, więc dajmy szansę. Kwestie światopoglądowe są mniej ważne dla tych osób czasem.

    Generalnie jak nie lubisz establiszmentu to masz mało opcji. Raz na jakiś czas jakiś Kukiz, a tak to nic. Tacy Włosi np głosowali na ciągle nową partię chcąc zmian i przetasowania elit. W Polsce Polacy tak nie robią, tylko aby nie było gorzej zawsze ma PiS/PO, a później Ci gniją w dumie, a mali rzadziej próbują.

    Dodam jeszcze, że przez ostatnie lata stworzono konfie środowisko do wzrostu: Jak już robiono spotkania, to ze skrajnymi lewakami dla cyrku przez co konfa nie wychodziła specjalnie głupiej, a wiele polityków nie dyskutowało na argumenty, bo twierdzili, że nie trzeba – przecież to oczywiste, a dla zwykłego ludu nie było to oczywiste i odbierane jako oddanie walki walkowerem (tu mam na myśli przez konfe też inne środowiska okołokorwinowe).

    Dochodzi nieumiejętność z korzystania z platform internetowych innych partii i zyskiwanie elektoratu tam. Inne partie jakby się nie starały tam

    Znormalizowanie populizmu w Polsce też nie ułatwia. Gdyby każda partia była rozliczana do można by było porządnie pojechać po konfie, a tak jeśli konfa przesadza czy kłamie, to co skoro Ci, co rządzą robią to samo? Wyrabia się obojętność

  7. Radzę zapytać tam gdzie jest jakaś poważna liczba konfederatów bo tutaj tradycyjnie zrobił się zlot hejterów ale to tylko gdy rzeczywiście zależy ci na odpowiedzi a nie na wspólnym wyśmiewaniu partii której nie lubisz

  8. Inicjatywa spoko, tylko szkoda, że sam sobie post zaorałeś, bo jest tendencyjny. Piszesz najpierw “Post nie ma na celu roastowania nikogo (…)”, “(…) bez przekąsu ani osądu – chciałbym zrozumieć motywy takich wyborców.”

    A chwilę później jednak
    “Z mojej perspektywy, było już chyba wystarczająco dużo sygnałów, że jest to w zasadzie nowy PiS, tylko bardziej przerażający.” I zaczynasz wymieniać. 

    Sam na Konfę nigdy nie zagłosuję. Ale nikt nie chciałby brać udziału w dyskusji, w której w pytaniu jest już zawarta teza.

  9. Słyszałem na ten temat dobrą obserwację, z którą w zasadzie się zgadzam:

    Konfederacja ma bardzo dobrą linię promowania się ‘na chłopski rozum’. Co to znaczy? A no tyle, że jak usłyszysz ich postulaty to ‘na chłopski rozum’ ma to wszystko sens. Jak zaczynasz wczytywać się w ich program i próbować dojść do tego w jaki sposób chcą to osiągnąć, to zaczyna się to rozjeżdzać. Nie afiszują się też aż tak bardzo największymi oszołomami jak robili to kiedyś.

    Tyle, że dla przeciętnego człowieka w polsce, przeczytanie ‘grubych’ postulatów wystarcza, żeby być gdzieś w górnych 20% osób zainteresowanych polityką.

  10. To proste nie lubię powiązań i korzeni polskich partii lewicowych z polityką prl, oraz robienia z polski wasala niemieckiego

  11. Jestem lewakiem ale znam dobrze jedną osobę która mimo popierania prawa kobiet do aborcji czy praw osób LGBT głosowała na Korwina a potem Konfederację bo prowadziła działalność w Polsce, a polskie państwo jebie małych przedsiębiorców tak że trudno to sobie wyobrazić (ot, chociażby podatek pogłówny od działalności czyli składka ZUS od średniego wynagrodzenia w sektorze firm zatrudniający 9+ osób).

    Potem się przeprowadziła do Francji i zaczęła prowadzić tam działalność, zobaczyła jak działa sprawna biurokracja państwowa i poglądy jej się przesunęły mocno w lewo.

    Polskie państwo radykalizuje przedsiębiorców na prawo i robi to od zawsze, bo tak zostało zaprojektowane przez konserwy które dorwały się do władzy po upadku PRL.

  12. Głosowałem na nich w ostatnich wyborach do sejmiku. Generalnie jestem Euroentuzjastą, ale to co ostatnio tam się w Brukseli dzieje, działa mocno na niekorzyść Unii. I naprawdę potrzebujemy głosów sprzeciwu przeciw tak szybko postępującej integracji europejskiej, bo spowoduje to rozpad i wyłamywanie się krajów z Unii. Narody nie są jeszcze gotowe mentalnie na Stany zjednoczone Europy i naprawdę będziemy potrzebować dużo czasu aby to mogło zaistnieć. Głosuje więc aby byli reprezentanci innych poglądów i dopóki mają 5-7 procent są niegroźni do przejęcia władzy. Gdyby mieli więcej to realnie bałbym się ze zaraz pójdziemy ten słynny Lwów odzyskiwać.

  13. ITT: wyborcy Lewicy i KO przerzucają się teoriami co do tego, jakie są podstawy ich wyższości nad wyborcami Konfederacji

  14. Polacy cierpią na brak partii liberalnej bądź libertariańskiej. Jedyna w PL partia wolnorynkowa jest jednocześnie skrajnie konserwatywna. Masz poglądy wolnorynkowe i społecznie liberalne? Przykro mi, nie ma dla Ciebie reprezentanta.

  15. Zwykle nie odpowiadam na takie posty, ale co mi tam:

    – jest jedyną eurosceptyczą partią w Polsce

    – rozumie prawo popytu i podaży

    – postulaty gospodarcze(w tym kwota wolna od podatku, dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców i likwidacja podatku Belki)

    – zachowanie i pilnowanie konserwatywnych wartości

    – poprawna postawa odnośnie klimatu

    – nie chce przyjęcia euro (w tym pieniądza cyfrowego)

    – pilnuje interesów Polski względem innych krajów

  16. Witam serdecznie autora posta,

    Aby zrozumieć wyborców konfederacji najważniejsze jest uświadomienie sobie przede wszystkim myśli patriotycznej Polaków jak i środowiska liberalno-koserwatywnego. Wielu Polaków jest przywiązana do wartości w jakich zostali wychowani oraz kultury łacińskiej na której zostało zbudowane zarówno nasze społeczeństwo jak i cała Europa. Bo właśnie to poprowadziło nasz kontynent do prowadzenia prymatu na całym świecie przez wiele wieków. Tutaj płynnie przechodzimy do kwestii związanej z patriotyzmem, Polska jako kraj ma nie tylko piękną historię ale również świetne prognozy na przyszłość, w jaką wierzą wyborcy konfederacji, nie chcą oni bowiem zatarcia dokonań i odrębności narodowej, za którą walczyli i ginęli nasi przodkowie. Jawnym natomiast jest to że Unia Europejska właśnie dąży do idei kosmopolitaryzmu i scentralizowania członków wspólnoty w jedno superpaństwo, gdzie Polska wiodłaby “żywot” nic nie znaczącego kraju związkowego.

    Jeżeli chodzi o liberalizm, to Konfederacja jest obecnie tak naprawdę jedyną partią polityczną w Polsce, która
    Chce zapewnić wolność osobistą Polakom, nie wskazuje tutaj natomiast jedynie aspektu gospodarczego i niskich podatków, ale też wolność słowa która w obecnym czasie jest zagrożona przez “Ministerstwo Równości” pod przewodnictwem lewicy. Zapowiadają oni jawną cenzurę i “eliminowanie” przeciwników politycznych odobierając im prawo do swobodnego opowiadania się za swoimi poglądami.

    Podsumowując w dużym skrócie Konfederacja jest partią rozpalającą miłość do ojczyzny i walczącą o zachowanie suwerenności naszego kraju na arenie międzynarodowej jawnie sprzeciwiając się politykom unijnym.

    Jeżeli chodzi o argumenty użyte przez Ciebie w poście nadrzędnym, trzeba pamiętać że w każdej partii znajdą się tzw. “klauny” zwłaszcza iż konfederacja miała problemy z wypełnieniem kadry i na listach znalazły się osoby z łapanki ( stąd reptylianie itp.)
    Warto nadmienić również ,że główną osobą która od zawsze współpracowała z Moskwą jest Marszałek Czarzasty dumnie reprezentujący interesy związku radzieckiego przez wiele lat w Polsce z ramienia PZPR.

    Dziękuję za wysłuchanie mam nadzieję że chociaż w niewielkim stopniu zdołałem znaleźć odpowiedź na męczące Cię pytanie, Pozdrawiam

  17. Konfederacja to prawicowa partia i głosują na nią ludzie, którzy mają prawicowe poglądy. Jeżeli chodzi o rzeczy typu foliarstwo czy prorosyjskość to albo dany wyborca to olewa w myśl zasady “gospodarka jest najważniejsza”, albo po prostu też to popiera. Mamy w Polsce niespełna 40 milionów obywateli, nie ma więc w tym nic zaskakującego, że znajdą się osoby o poglądach, zgodnych z programem Konfederacji. Tym bardziej, że ten program właśnie stara się m.in. celować w osoby, które niezbyt się interesują polityką, więc obietnice obniżenia podatków i obietnica systemu, gdzie przeciętnego Polaka będzie stać na ładny dom i samochód mogą wydawać się dla takich osób atrakcyjną ofertą.

    Odnośnie kontrowersyjnych poglądów niektórych polityków Konfederacji – przykład z drugiej strony masz na tym subie. Wypowiedzi Żukowskiej są na tym subie krytykowane a i tak dużo osób tutaj nadal głosuje na Lewicę, bo ich program najbardziej im odpowiada. Znajdziesz też osoby, które bronią Żukowskiej i zgadzają się z tym co mówi.

  18. Post z tezą, a w komentrzach wąchanie swoich pierdów i prześciganie się w pokazywaniu wyższości swoich anty-konfowych poglądów.

    Ale do brzegu:

    – podejście do imigrantów

    – sceptycyzm do organizacji międzynarodowych i kierunkowi, w którym zmierzają (np UE, WHO)

    – przeciwko euro, przeciwko cbdc

    – likwidacja podatku Belki

    – jako jedyni nie są skompromitowani mówieniem jednego, a robieniem drugiego po objęciu stołków (bo nie rządzili i mogłoby być tak samo, ale w tym momencie nie wiadomo)

  19. Konfederacja utrzymuje się na takim poziomie bo pozostałe partie nie uczą się na błędach innych.

    To jest jedyna partia jawnie sprzeciwiająca się imigrantom. Kraje zachodu powoli zaczynają dostrzegać że sprowadzanie łódkowych “inżynierów” czy “doktorów” nie ubogaca twojej kultury a co najwyżej doświadczenia twojej żony czy córki o “seks-niespodziankę” w ciemnym zaułku czy twoje plecy o 7cm stali.

  20. Zapytaj na Twitter, (znaczy X), tam na pewno znajdziesz więcej wyborców konfederacji, osób o poglądach konserwatywnych.

  21. Piszesz, że bez przekąsu i osądu chciałbyś zrozumieć motywy wyborców Konfy po czym w punktach zaczynasz mocno uogólniać i stosować te „zarzuty” jakby były regułą w tej partii.

    To tak jakby spytać po co ludzie głosują na PiS, skoro to partia katoli, jawnie deklarująca przywiązanie do wartości chrześcijańskich i do Rydzyka, walcząca z lewicową doktryną jak się da i chcąca wyjść z Unii. Zgadza się opis?

    A tak naprawdę chodzi o to, że mnóstwo zdroworozsądkowych osób ma w dupie ekscesy Brauna, słowne kwiatki Korwina czy ONR-ową przeszłość Bosaka. Konfederacja jawi się jako mocno wolnościowa partia, stojąca w opozycji do socjalistycznych pomysłów Kaczyńskiego i Tuska. Dla wielu osób kwestie światopoglądowe nie są istotne, gospodarcze tak. Jak ktoś mówi, że zlikwiduje X podatków, uprości wiele spraw związanych z prowadzeniem działalności to nie dziwi mnie, że znajdują te kilka procent podczas wyborów.

  22. >mamy tu dość sporą **prezencję** wyborców Konfederacji.

    Miałeś na myśli “reprezentację”. Prezencję ktoś może mieć nienaganną i to znaczy, że wyglądem wzbudza np. zaufanie.

  23. Wypowiem się z perspektywy byłego, nie wyborcy, bo finalnie na nich nigdy nie zagłosowałem, ale można powiedzieć sympatyka partii Korwinistycznych (wtedy to jeszcze nie była Konfederacja).

    1. Chłopski rozum, czyli wydawałoby się proste rozwiązania skomplikowanych problemów. Pokazywanie tylko plusów, a niepokazywanie minusów, czy konsekwencji rozwiązań. To w sumie dotyczy wszystkich partii praktycznie, ale im bardziej radykalny pomysł, tym więcej tych potencjalnych konsekwencji negatywnych jest. Łatwo jest powiedzieć “Zmniejszymy podatki”, każdy byłby za, gdyby nie było żadnych negatywnych konsekwencji ich obniżenia. No ale są.

    2. Sprzedawanie amerykańskiego snu i egozim. Ty, wyborco Konfederacji, jesteś najważniejszy. Ty sobie dasz radę bez państwowej służby zdrowia, bo przecież jesteś młody i silny (jeszcze). Ty sobie dasz radę bez socjalu, bo w sumie i tak żadnego nie pobierasz (jeszcze). Ty będziesz tym top1%, którzy są przedsiębiorczy i będą bogaci, będą mieli dom, dwa samochody, żonę, psa i grilla w niedzielę. A reszta ludzi? Reszta, to te lewaki, patologie, co chcą żyć z Twoich podatków. Taka idea może zamieszać w głowie. Brzmi rewelacyjnie. Dopóki nie zderzymy się z rzeczywistością.

    To są te, które do mnie w młodości przemawiały. Dlatego z czasem z nich wyrosłem, bo życie pokazuje te niuanse, których można w młodości nie dostrzegać. Natomiast znam też ludzi, niestety, do których przemawiają hasła narodowościowe, homofobiczne czy rasistowskie. Często do tych samych osób przemawiają też hasła np. za ułatwieniem dostępu do broni. Takich jest trudniej przekonać na pewno (chociaż znam też ludzi którzy wyrośli z rasizmu czy homofobii – da się).

  24. Jako wyborca pl2050 czuję się obrażony niektórymi wypowiedziami tutaj xd

    Liberalizm ekonomiczny to nie jest nic złego. 

    A co do tematu:
    – nie ma czegoś takiego jak jeden wyborca konfy. Są tam 3 środowiska o sprzecznych poglądach, ale dzięki temu że wyborca jednego środowiska siedzi w bańce tego środowiska to różnice tak mocno nierzucają się w oczy. 

    -konfa nauczyła się mówić takim językiem żeby nieodstraszać centrowych wyborców, jak i tych skrajnych. Wypowiedzi w stylu “przesyłajmy uzbrojenie Ukrainie ale nie rozbrajajmy polskiej armii”. Zadowalają centrowego wyborcę który chce pomocy Ukrainie, jak i skrajnego który nie chce tej pomocy. 

    -straszenie lewicą/UE/woke. Dzięki temu mamy potem wypowiedzi w stylu “no może i konfa jest taka, ale ta lewica/UE chce nam coś narzucić”. I zaznaczę inne partie też straszą czymś swoich wyborców, konfa to robi częściej i na większą skalę. 

    -Konfa to jedyna eurosceptyczna partia, więc część wyborców nie zagłosuje na coś innego. Ja to traktuję jako iluzję większej sterowalności. Jak byśmy wyszli z UE to stracilibyśmy wpływ na to co powstaje w trakcie uchwalania prawa. 

  25. Cykl pytań o Konfederację:

    1. Człowiek niegłosujący na konfę pyta, dlaczego ludzie głosujący na konfę to robią
    2. Ludzie głosujący na konfę odpowiadają, ale są downvote’owani, więc ich odpowiedzi spadają na dół albo są niewidoczne
    3. Ludzie niegłosujący na konfę wypowiadają się na zasadzie ‘a bo mi się wydaje’ (często stosując chochoły) i ich wypowiedzi są plusowane przez innych ludzi niegłosujących na konfę
    4. W sumie nikt niczego się nie dowiaduje, wróć do punktu 1.

  26. Dobra, zagram w grę chociaż mierzi mnie konstrukcja posta:
    – Wierzę że idea obniżania i upraszczania podatków doprowadzi do większego rozwoju gospodarczego. Wielu ekonomistów o tym mówi.
    – Brauna uważam za oklejonego i uważam że partia zyskałaby na pozbyciu się go, ACZKOLWIEK mam wrażenie że przypisywane jest mu dużo więcej zasług w kontekście “współpracy z Kremlem” niż w rzeczywistości. Nikt go nie próbuje zaprosić na wywiad i zrozumieć punkt widzenia, bo media się go boją. To zostawia jedynie pole do kłamstwa i manipulacji.
    – Szurostwo i foliarstwo – odcinam się. W każdej partii są pokemony. Istotne jest tylko to, że zdecydowana większość nie dostaje mandatów.
    – Uniosceptycyzm i nacjonalizm – kocham kraj w którym się urodziłem i chcę, żeby interes narodowy stał zawsze na pierwszym miejscu. Bezpieczne granice, ograniczona migracja, bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne. Nie trzeba wychodzić z Unii, ale też nie trzeba przytakiwać na wszystkie dyktaty, które z jakiegoś powodu coraz mniej mają wspólnego z handlem/gospodarką, a coraz więcej z np. ekologią.
    – Młodzi, bystrzy i merytoryczni politycy oraz działacze. Jak ma być w tym kraju lepiej, skoro władza pozostaje w rękach jednego albo drugiego podstarzałego populisty? To że odsunęliśmy PiS od władzy mi nie wystarcza. Chcę mieć za liderów ludzi z wiedzą, pomysłami i z jajami – takich jakimi często się może poszczycić Konfederacja.

  27. Jako wyborca konfederacji to głosowałem na nich głównie z dwóch powodów. To że tak naprawdę tylko oni są przeciw imigracji (bardziej RN i Korona niż NN ale opublikowane przez nich oficjalne stanowisko Konfederacji to jest antyimigracyjny) i nie boją się o tym mówić. Ja jestem z przekonaniu że multi-kulti i różnorodność etniczna nie jest i nie będzie coś dobrego dla Polski i istnieje wiele badań na ten temat co też na to wskazują. Bardzo łatwo jest prowadzić nieodpowiedzialną politykę i narobić zamieszania w tym względzie swojemu krajowi, znacznie trudniej jednak zmienić kurs i go naprawić. Oto niektóre z tych badań:

    [Does Ethnic Diversity Have a Negative Effect on Attitudes towards the Community? A Longitudinal Analysis of the Causal Claims within the Ethnic Diversity and Social Cohesion Debate](http://esr.oxfordjournals.org/content/early/2015/08/20/esr.jcv081.full)

    Ethnic Diversity and Social Trust: A Narrative and Meta-Analytical Review:
    https://www.annualreviews.org/doi/abs/10.1146/annurev-polisci-052918-020708

    Cytat: „Using an indicator of affective attachment, the findings suggest that changes in community diversity do lead to changes in attitudes towards the community”

    Cytat: „This article reviews the literature on the relationship between ethnic diversity and social trust through a narrative review and meta-analysis of 1,001 estimates from 87 studies”
    „We find a statistically significant negative relationship between ethnic diversity and social trust across all studies”

    [Diversity and Conflict](https://www.nber.org/papers/w21079)

    [Diversity and Community in the Twenty-first Century The 2006 Johan Skytte Prize Lecture.](http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1467-9477.2007.00176.x/abstract)

    [Good Fences: The Importance of Setting Boundaries for Peaceful Coexistence.](https://arxiv.org/abs/1110.1409)

    [Why do we treat our in-group better than we do our out-group?]https://thedecisionlab.com/biases/in-group-bias

    Zachęcam do przeczytania mój wątek na ten temat również: https://www.reddit.com/r/Polska/s/7AVFuhQwfm

    Drugi powód to gospodarka, w mojej opinii mają dobre postulaty i tyle.

    Wiem, że ta partia nie jest idealna, ale nie sądzę, aby ktokolwiek tak naprawdę zgadzał się ze wszystkim, co powiedziała lub zrobiła każda osoba z jego partii. Głosuję w oparciu o program, który partia prezentowała i moim zdaniem miała ona najlepsze stanowisko w sprawach, które uważam za najważniejsze.

  28. *Nie głosowałem na konfederacje – ale to nie ma większego znaczenia tzn. partia na którą głosowałem wcale nie jest lepsza.*

    Widzę, że jestem jedyną osobom, która zauważyła, że wiele rzeczy w tym poście – nie ma większego znaczenia.. już tłumaczę.

    Zacznę od tego, że kompletnie nie zgadzam się, że konfederacja jest drugim pisem. Moim zdaniem idiotyzmem jest porównanie parti, która nigdy nie rządziła (nie miała większości) z partią która rządziła przez wiele lat i dymała nas bez mydła. Jak widuje takie argumenty ze strony kontrkonfederatów to mi sie chce rzygać, poprostu mam wrażenie że rozmawiam z osobą, która jest nabodźcowana z różnych źródeł negatywnością w stosunku do konfy.

    Co do kontrowersyjnych wypowiedzi i postaw niektórych członków Konfederacji, nie uważam ich za decydujące w obliczu wszystkich polityków, którzy unikają publicznych kontrowersji, a w rzeczywistości mogą być jeszcze bardziej problematyczni. Każda partia ma w swoich szeregach osoby, które wypowiadają nieprzemyślane słowa lub mają kontrowersyjne poglądy.

    5 mentzena – kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą.. Ta wypowiedz to juz chyba na zawsze zostanie zmanipulowana przez miliony wrogo nastawionych artykułów w stosunku do konfedracji. Myśle, że jak ktoś już jest negatywnie nastawiony do konfy to już nigdy nie zmieni zdania o tej sytuacji. Serio nie wiew co tu tłumaczyć. Tak – jest to wyrwane z kontekstu, cały zamysł wypowiedzi był zupełnie inny, i nie mam zamiaru kłócić się z ludźmi. Osobiscie odczytałem tę wypowiedź w taki sposób, jaki powinno sie odczytać, była to satyra której celem było wyśmianie innych parti, które rzucają losowe postulaty.

     [zmiana koloru skóry pod kolor „Trump Orange”](https://images.app.goo.gl/jdAxXUFiNEYAuGM58) – nie wiem o co chodzi?

    [warunki pracy dla szeregowych pracowników w jego biznesie](https://www.money.pl/gospodarka/3-tys-zl-brutto-za-prace-ponad-norme-kancelaria-mentzena-szuka-pracownikow-6794963914070912a.html). – rozumiem sytuacje, nie rozumiem dlaczego ma to jakiekolwiek znaczenie?

    [Jawne powiązania ze środowiskami nazistowskimi/faszystowskimi , środowiskami kibolskimi i inną patologią, mówiąc tu o Bosaku przede wszystkim](https://oko.press/bosak-chwali-sie-ze-jego-ludzie-w-kominiarkach-napadli-na-protestujace-kobiety-i-zdobyli-trofeum) – Artykuł sugerujący jawne powiązania Bosaka z ekstremistycznymi środowiskami jest po prostu chujowy. Nie mam zaufania do takich tekstów, ponieważ brakuje im rzetelności i obiektywizmu. Osobiście nie miałem okazji być w tym miejscu gdy sie to działo ani nie mam dostępu do wewnętrznych informacji, więc nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć jego udziałowi w tych kontrowersjach. Brak pełnego kontekstu, wycięte wypowiedzi i brak potwierdzenia, że Bosak był świadomy szkód wyrządzonych przez wspomniane środowiska, sprawiają, że ten artykuł wydaje mi się pozbawiony wartości. Bosak napisał post, w którym zdał relacje i wrzucił zdjęcie baneru, nie rozumiem jakie to ma znaczenie?

    Dlatego uważam, że warto zachować zdrowe podejście do tego typu publikacji i nie ulegać manipulacjom czy jednostronnym opiniom, lecz samodzielnie oceniać fakty i wyrobić sobie własne zdanie na dany temat, czego wielu ludziom poprostu brakuje. Duża część osób ma po prostu przymus posiadania jakiejś opinii, zazwyczaj negatywnej, bądź pozytywnej, mało pamięta, że może mieć neutralne podejście i chwalić dobre zachowania, a niepochwalać tych złych i to jest dla mnie po prostu przykre i sprawia, że nie jestem w stanie z wami (tak wami, większością niestety) dogadać. Nie staracie się dotknąć drugiego dna, widzicie tylko to co na wierzchu.

Leave a Reply