https://www.money.pl/gospodarka/ceny-znow-zwariowaly-mieszkania-drozsze-niz-w-usa-nerwowa-reakcja-7017583557196704a.html

Zapowiedź uruchomienia programu mieszkaniowego spowodowała, że ceny znów zaczęły rosnąć jak szalone. Niektóre nieruchomości w Warszawie są droższe niż podobne oferty w Hiszpanii czy nawet w USA. Zdaniem ekspertów to skutek "testowania rynku" przez sprzedających.
(…)

Tomasz Błeszyński, ekspert rynku nieruchomości, uważa z kolei, że obecny rząd "wszedł w buty" rządu PiS, popełniając te same błędy.

Poprzedni program również przełożył się na wzrost cen. Obecna sytuacja jest analogiczna. Zainteresowani kupnem własnego mieszkania mają więc podstawy, aby obawiać się szalonego wzrostu wartości mieszkań – zaznacza.

Przypomina także, że w dalszym ciągu nie wiadomo, jaka będzie ostateczna wersja rządowego programu, co przekłada się na dużą niepewność na rynku. W tej sytuacji rosną apetyty sprzedających.

– Uruchomienie rządowego programu może nie mieć więc wcale takiego wpływu na rynek, na jaki liczą sprzedający. Rządowe limity będą obowiązywać do określonego pułapu. W efekcie ci, którzy liczą na wyższe ceny, mogą się przeliczyć — zauważa nasz rozmówca.
(…)

Marek Wielgo, odpowiadając na pytanie, Czy jest jakaś granica wzrostu cen mieszkań, wyjaśnia, że w każdym z miast "cenowy próg bólu" jest inny.
(…)
Najbliższe miesiące pokażą więc, czy obecna sytuacja będzie sygnałem, że ceny oferowanych mieszkań doszły do granicy, której nabywcy nie będą już w stanie zaakceptować.

by CondaFighter

11 comments
  1. Nie ma problemu, amerykanin poczeka, hiszpan poczeka, ale p0lak zaplaci. Bo p0laka nie stac? Oczywiscie ze stac. tak prosze pana 25k za metr, tak prosze pana 30k za metr, tak prosze pana 35k za metr

  2. Co ciekawe zarówno prawica jak i lewica postulują programy bardzo sprzyjające deweloperom. Bo myślicie, że kto faktycznie zajmie się budownictwem socjalnym i zarobi na tym pieniądze?

  3. W Polsce ceny mieszkań nigdy nie spadną, bo taki mamy po prostu mafijny ustrój. Deweloperzy budują powoli i dozują podaż. Jak maleje popyt to rząd pompuje kase w kredyty, jak rośnie popyt to rosną ceny a podaż pozostaje na tym samym poziomie.

  4. To jest kwestia cen działek w dużych miastach. Usprawnijmy tworzenie planów zagospodarowania przestrzennego(poprawa podaży), przenieśmy RODY na obrzeża miast(poprawa podaży) i poprawny komunikację publiczną z miast powiatowych do wojewódzkich(zmniejszenie popytu).

    I sytuacja się poprawi.

  5. Prawo poprawić można niewielkiem wysiłkiem, tylko trzeba chcieć – podatkowe, kwestie pustostanów, wynajmu długo jak i krótkoterminowego i tak dalej wymieniać można.

    Do tego sensowny pomysł na zachęcanie inwestorów czy korporacji do stawiania swoich biur poza top5 miastami kraju. Dlaczego tyle osób chce mieszkać tylko tutaj? Bo tu jest praca (kasa) i miasta są rozwinięte.

    Gdyby mniejsze miasta oferowały zbliżoną ofertę to ludzie chętniej zamieszkaliby tam. I temat pracy zdalnej (home office), który powinien być przez państwo promowany i jakoś wręcz powinno się zachęcać firmy, żeby pracowników zdalnych mieć więcej. Tutaj jest masa plusów: zatrzymanie migracji do dużych miast, zwiększenie funduszy małych gmin, powiatów itp. Bo taki programista 20k zamiast mieszkać w stolicy i pompować tutejszą gospodarkę i US to by wydawał kasę w Wypizdowie Mniejszym, tam płacił podatki.

  6. Ceny ofertowe =/= ceny transakcyjne.

    Poczekajcie na rządowy Portal Cen Mieszkań biorący dane z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) i dopiero wtedy zacznijcie panikować.

  7. Tanie mieszkania już dawno się skończyły. Nie ma co się łudzić że jeszcze spadną.

  8. Może rząd planuje znienacka wycofać się z tego programu, wywołując szok i prowadząc do gwałtownego spadku obecnych cen? 🙏🏻🙏🏻

  9. Tymczasem w USA, niektórzy w trakcie COVIDa pozaklepywali sobie 30 letnie kredyty ze stałym oprocentowaniem poniżej 3%. Teraz oprocentowanie na kredyt hipoteczny to 6-7%.

  10. Jak tak czytam co ludzie wypisują to już wiem skąd rząd ma takie głupie pomysły….. nic nie da „uwalnianie popytu”, odblokowywanie gruntów itp. Wzrost cen jest spowodowany przez nisko utrzymane stopy procentowe. Dopóki stopy będą niskie, to będzie wysoka inflacja a ludzie bedą próbowali chronić swoje pieniądze przed spadkiem wartości. A że nieruchomości idą tak mocno w górę to ludzie kupują- wiec nieruchomości idą jeszcze wyżej bo takiego popytu jeszcze nie było. I tak w kółko, już za jakiś czas będziemy drugą Argentyna…… i o ile jestem w stanie zrozumieć że przeciętny zjadacz chleba nie ma pojęcia o ekonomi to politycy którzy tworzą buble prawne i podejmują KLUCZOWE dla istnienia państwa już powinni co nieco rozumieć- A JEŻELI NIE ROZUMIEJĄ TO powinno konsultować swoje decyzje z ekonomistami. Na moje oko to jest działanie na szkodę państwa i Polaków….. no ale immunitet chroni więc będzie dobrze- winnych nie ma. W 2019 wróciłem do Polski z partnerką żeby założyć rodzinę. Nieruchomości były już drogie więc kupiliśmy za gotówkę mieszkanie 42m2- na jakiś czas, pomysł był takie ze potem kupimy większe i będziemy walczyć ze słabym przyrostem naturalnym w Polsce. Stać nas- i nie mówię tu o kredytach…. ale nie ma mowy- za taką kasę to ja mogę żyć wygodnie w USA z którego się do Polski przeprowadziłem. Zarabiamy bardzo dobrze ale, AŻ TAK mnie patriotyzm nie niesie żeby płacić ponad milion za większe mieszkanie w takim Krakowie. Wolę mieszkać w New York w którym można juz od jakiegoś czasu kupić tańsze nieruchomości- o czym pisałem na jednym kanale na YouTube. Zostałem wyśmiany a wlaściciel kanału mnie zablokował… Polska nie jest aż taka super- kiedyś była tańsza….. ale już nie jest. Poza tym w Polsce płacę dodatkowe podatki więc…. Ja się mogę przeprowadzić w każdej chwili, robię to samo co w US. Partnerka niestety musi być dwa dni w pracy w biurze. Dwa tygodnie temu mieliśmy poważną rozmowę- jezeli do końca roku nieruchomości nie stanieją to wyprowadzamy się. Nie mam czasu na jeżdżenie w tą i z powrotem, robię się coraz starszy a chce mieć dzieci. Żeby mieć dzieci, musimy się gdzieś osiedlić na stałe a Polska jest niestety za droga. Czasem się zastanawiam czy „leci z nami pilot” i czy te głupie decyzje rządu nie są przypadkowe.

Leave a Reply