Pytanie co sądzicie o pomysle tego uzytkownika ,bo szczerze nw clczy to dobry czy zły pomysł

by Better_Cry_2231

11 comments
  1. Dal mnie spoko – ponoś odpowiedzialność za ochronę swojego majątku. Powinny być rzeczy i obowiązki z których nie powinno się móc wykupić, obronność kraju jest z pewnością jedną z nich.

  2. Jednym z problemów bycia państwem na granicy konfliktu jest sam strach inwestorów, że coś złego się stanie, ich długoterminowe aktywa trafią pod okupację i tyle będą ich widzieli. Wprowadzenie takiego prawa na całym państwie, dla jakiegokolwiek wyrazu wojny jeszcze bardziej nadszarpnie wiarę inwestorów, co naturalnie spowoduje mniejsze inwestycje, mniejszy rozwój gospodarczy i wyższe stopy procentowe – i to w każdej sytuacji która tylko *wydaje* się zagrożeniem dla państwa – uciekną wszyscy na pierwszy znak, oby tylko zdążyć przed mobilizacją, co naturalnie pogorszy twój faktyczny stan/pozycję negocjacyjną w dniach kiedy jesteś najbliżej wojny.

  3. >Why don’t presidents fight the war? Why do they always send the poor?

    System of a down “B.Y.O.B” 2005

    To jest jeden z takich pomysłów, które na pierwszy rzut oka wydają się ciekawe, ale wystarczy pomyśleć o nich dłużej niż kilka sekund i staje się jasne, że to kompletnie bez sensu.

    “Przechodzi na potrzeby państwa” czyli trafia zapewne do innych bogatych – polityków. Transfer od bogatych do bogatych. Poza tym, bogaci mają duże możliwości bo… są bogaci. W momencie, gdyby takie prawo przeszło, 90% ludzi z oszczędnościami większymi niż kilka średnich krajowych, zaczęłoby je lokować za granicą, po czym wypierdoliliby sobie bez problemów.

    Następna rzecz – że jak widać po Ukrainie, bynajmniej nie jest tak, że spierdalają przed wojną tylko bogaci. Jeśli chodzi o gołe liczby, to zdecydowana większość uciekających przed wojną to zwykłe szaraki – takie prawo więc uderza głównie w zwykłych ludzi, a nie w milionerów. Masz więc prawo na zasadzie “Żeby zrobić niewielką przykrość 5% społeczeństwa zajebiemy 60% społeczeństwa”. A jak wyżej pisałem – dla bogatych akurat byłby to najmniejszy problem, bo oni i tak już by zdążyli wcześniej polokować majątek poza krajem i chuja im państwo zrobi. Końcowy efekt byłby więc taki, że milionerom nic by się nie stało, a dojebane by mieli zwykli ciułacze – jak zawsze.

  4. Pomysł oczywiście głupawy z wielu powodów (tak jak wiele powodów może mieć człowiek, żeby wyjechać ze swojego kraju podczas wojny), ale mnie bardziej dziwią pierwsze słowa.      

    Mam wrażenie, że w wojnie znajdzie się dużo więcej o wiele bardziej niesprawiedliwych rzeczy niż to, że jedni mają nieruchomości, a inni nie.      

    Pomijając już to, że jak masz dobrego, bogatego przedsiębiorcę, który będzie miał pozytywny wpływ na rozkręcanie powojennej gospodarki, jakiegoś artystę czy sportowca, który będzie popularyzował kraj, czy (ech) polityka, który, czy nam się to podoba, czy nie, ma jakiś tam wpływ na szerokie grono ludzi i podejmowane przez nich decyzje, z punktu widzenia państwa zwyczajnie nie opłaca się ich wysyłać na front, bo bardziej się przydadzą państwu, robiąc to, co robią.

    Zbyt często się chyba o tym nie mówi, bo to pewnie by źle wpływało na morale tych, którzy zostają, no i obrona państwa i przelewanie za nie krwi brzmi dobrze i bohatersko, no ale pomyślny racjonalnie i praktycznie.

  5. Myślę że to dobry pomysł. Oczywiście to wymaga mocnego sprecyzowania

  6. Całe pierdolenie o poborze to jest ruska propaganda żebyście się obsrali i oddali putinowi ukrainę. Trzeba być świadomym siły europy, która jest nieporównywalnie większa od rosji, i być gotowym użyć tej siły, żeby zawaranować, że żyjemy w świecie gdzie obowiązują zasady, a nie prawo pięści. Inaczej debile pokroju putina będą mogli wejść w każdy kraj który nie ma bomby atomowej, i każdy kraj łącznie z polską bedzie musiał sie w nią zaopatrzeć. Wtedy nuklearny holokaust jest tylko kwestią czasu. Nie można liczyć na to że rosja odpuści, trzeba to zagwarantować będąc gotowym, i polityka poboru jest tego elementem. Wiem że to chujowe, ale jest to cena jaką płacimy za egzystencje putina.

  7. Taki bogacz bardziej się przyda zarabiając pieniądze i odprowadzając większe podatki niż w okopie z karabinem. Tak samo jak lekarz lecząc ludzi, mechanik naprawiając pojazdy, polityk budując międzynarodowe sojusze, informatyk prowadząc walkę elektroniczną czy w cyberprzestrzeni.

    Chodzi o to by optymalnie wykorzystać zasoby do zdobycia przewagi, a nie je marnować w imię “sprawiedliwości w nieszczęściu”. Kolektywnie to nikomu nie wyjdzie na zdrowie.

  8. Tylko jeśli wszystkie kraje EU i sąsiadujące wdrożyłyby coś takiego unisono, zupełnie jak w przypadku podatków od zysków korporacji etc. Wyrównywanie pola gry ma być wyrównywaniem, czyli że dla wszystkich – a nie wpierdalaniem się jednego kraju na kapitaluchową minę w imię ideologicznej poprawności.

    Rozumiem zgorzknienie i „na chłopski rozum” to tak, tak to często wygląda, że kto ma hajs, ten spierdala, a hajs ten często gęsto jest skutkiem wykorzystywania osób w gorszej pozycji, bo na tym polega ten cały upośledzony system. W rzeczywistości jednak sytuacja może być ofc o wiele bardziej zniuansowana, i często bywa.

    Taki Baczyński, naprzykładowo. Dzieciak z elit. Ja nie wiem, czy jego śmierć w powstaniu była lepszą opcją, niż gdyby smyrgnął do Anglii, żył dalej i robił to, co umiał najlepiej.

  9. Troche extremalne ale idea sluszna. Ja by dopisal ze mozna zaplacic “wykupne,” np. 25% wartosci pozostawionej w kaju jesli zwiales. Na wojnie potrzebne sa tez pieniadze!

Leave a Reply