gdzie problem jest największy? pewnie tam gdzie ludzie nie chcą mieszkać…
No to chyba dobra okazja by kupić tanio ziemię. Widuję rozpadające się domy w bardzo dobrych lokalizacjach.
czyzby rozwiazanie kryzysu mieszkaniowego?
Błędne koło
Im mniej osób mieszka na wsiach i małych miejscowościach tym mniej jest tam atrakcji, miejsc pracy itp tym jeszcze więcej osób się wyprowadza
Jednocześnie spora część ludzi narzeka że ziemia jest przeludniona… wyjedziesz poza miasto i żywego ducha nie ma
Najgorsze jest to że ceny tych domów dalej są nieprzystępne duże. Mieszkam na wsi i jest tam kilka takich domów co młodzi wyprowadzili się do miasta i wystawili po takiej domy po takiej cenie że stoją puste latami i niszczeją. Wiem że mają jakąś nostalgię do domu rodzinnego, ale jak zamierza się sprzedać to raczej powinno się ustalić cenę taka jaką ktoś zaakceptuje.
Kolejnym problemem są ludzie którzy tych domów po prostu przesłać nie chcą. Na wiosce są dwa domy które są posiadane przez jedną panią która wyjechała do Niemiec w latach 90. Przyjeżdża ona co pół roku i do tych domów dogląda. Jeden z nich wygląda na dom w przyzwoitym stanie, ale drogi przez pewien czas służył jako kryjówka dla meneli. W obu domach oczywiście nikt nie mieszka.
Oh wow ale gigantyczna różnica między wschodem a zachodem Polski
7 comments
gdzie problem jest największy? pewnie tam gdzie ludzie nie chcą mieszkać…
No to chyba dobra okazja by kupić tanio ziemię. Widuję rozpadające się domy w bardzo dobrych lokalizacjach.
czyzby rozwiazanie kryzysu mieszkaniowego?
Błędne koło
Im mniej osób mieszka na wsiach i małych miejscowościach tym mniej jest tam atrakcji, miejsc pracy itp tym jeszcze więcej osób się wyprowadza
Jednocześnie spora część ludzi narzeka że ziemia jest przeludniona… wyjedziesz poza miasto i żywego ducha nie ma
Najgorsze jest to że ceny tych domów dalej są nieprzystępne duże. Mieszkam na wsi i jest tam kilka takich domów co młodzi wyprowadzili się do miasta i wystawili po takiej domy po takiej cenie że stoją puste latami i niszczeją. Wiem że mają jakąś nostalgię do domu rodzinnego, ale jak zamierza się sprzedać to raczej powinno się ustalić cenę taka jaką ktoś zaakceptuje.
Kolejnym problemem są ludzie którzy tych domów po prostu przesłać nie chcą. Na wiosce są dwa domy które są posiadane przez jedną panią która wyjechała do Niemiec w latach 90. Przyjeżdża ona co pół roku i do tych domów dogląda. Jeden z nich wygląda na dom w przyzwoitym stanie, ale drogi przez pewien czas służył jako kryjówka dla meneli. W obu domach oczywiście nikt nie mieszka.
Oh wow ale gigantyczna różnica między wschodem a zachodem Polski
Brak pracy za godne pieniądze ?