Ponadczasowa „Seksmisja” kończy 40 lat. Komedia Machulskiego zmieniła oblicze polskiego kina

by starnak

4 comments
  1. Z tą ponadczasowością to bym nie przesadzał. Z ludźmi, którzy mają jakąś pamięć o czasach komuny, owszem, Seksmisja jakoś tam rezonuje. Dla zetek i młodszych jest, po pierwsze, niezrozumiała, a po drugie, problematyczna ze względu na przedstawienie feminizmu.

  2. O, jest okazja, to poruszę frapujący mnie temat.

    Pamiętacie słynną kwestię Maksia “Kierunek: wschód!”, nie? Gdzieś tak na przełomie tysiącleci oglądałem “Seksmisję” ładnych kilka razy w telewizji i bardzo dobrze zapadł mi w pamięć obrazek Maksia wygłaszającego owe słowa po uprzednim sprawdzeniu kierunku wiatru poślinionym palcem – i to pomimo, że miał na sobie pełen skafander, w tym hełm i rękawice. Natomiast kilka lat temu, kiedy chciałem sobie film przypomnieć po wielu latach nieoglądania, ze zdziwieniem odkryłem, że ową linię dialogową przesunięto do wcześniejszej sceny, kiedy bohaterowie wyszli na powierzchnię ale jeszcze nie odkryli sztucznego horyzontu. Sprawdziłem kilka wersji filmu z różnych źródeł, wszędzie to samo. Normalnie czuję się, jakby Mandela siedział mi za plecami i śmiał się pod nosem.

    Coś gdzieś czytałem, że oryginalna wersja owej sceny została pierwotnie wycięta przez cenzurę, ale w takim razie dlaczego była ona dostępna w dawnej telewizji, ale obecnie już nie? (Żeby było ciekawiej: oglądałem wersję nagrywaną ze współczesnej telewizji, w HD i w ogóle, też nie było.) Rzekomo niemieckie wydanie filmu jest kompletne, ale tego już nie mam jak potwierdzić. Dziwne to wszystko i podejrzane.

  3. Przereklamowane, mało śmieszne i seksistowskie. Poproszę minusiki.

Leave a Reply