Czy tylko według mnie powinny być zakazane? Nie tylko w poszczególnych miejscach i w ograniczonym stopniu, tak jak to gwarantują uchwały krajobrazowe wprowadzone przez niektóre miasta w Polsce, ale mam na myśli ogólnopolski, całkowity zakaz reklam w miejscach publicznych. Niech to gówno pozostanie w internecie i gazetach, nie na ulicach.

Tu nie chodzi tylko o kwestie estetyczne, ale też o ekologię, bezpieczeństwo na drodze, dobro psychiczne obywateli.

Jak absolutnie nie jestem turbo antykapitalistką, to uważam, że kapitalizm musi być przez państwo kontrolowany, bo inaczej mamy dzieci w kopalniach albo Zakopane.

Wsie i miasta mogłyby wyznaczyć odpowiednie miejsca – słupy, tablice ogłoszeniowe, przystanki autobusowe – gdzie reklamy będą dozwolone i umieszczane za odpowiednią opłatą. To w raz z dozwolonymi szyldami/logami na sklepach w zupełności powinno przedsiębiorcom wystarczyć.

No i, I cannot stress this enaugh, jebać billboardy.

by Particular-Thanks-59

5 comments
  1. Pełna zgoda, ale i tak nie jest tak źle jak było kiedyś

  2. Wydaje mi się, że w krajach europejskich na poziomie gmin mają uchwały o ochronie krajobrazu, a u nas za wyjątkiem kilku miast w ogóle się o tym nie myśli. Najlepszy przykład to Podhale. Droga z Krakowa do Zakopanego to makabreska.

  3. W latach 90 to dopiero było. Można sobie obejrzeć stare fotografie centrów dużych miast.

  4. Kraków odwalił dobrą robotę z tą ustawą krajobrazową.
    Trochę śmieszą mnie tylko lekkie absurdy typu – IKEA musiała ściągnąć ze swojego budynku napis IKEA XD
    Ale przez brak banerów i wszechobecnych reklam, miejscami odkrywam to miasto na nowo.

Leave a Reply