nawet rozumiem tych młodych Polaków, jak cena latte rośnie z 18 do 21 zł to rzeczywiście można się załamać. Jak żyć panie premierze
Jak Michał chce tańszą sałatkę to podpowiadam, że dziki szczaw na polu jest za darmo xD
>Pochodzący z miasta powiatowego Michał zauważa, że lunch w knajpie podczas przerwy w pracy był dla niego codziennością, ale w obliczu rosnących cen będzie musiał przygotowywać posiłki w domu. — Cena mojej ulubionej sałatki wzrosła w ostatnich tygodniach z 18 do 23 zł — opowiada. —To zdecydowanie za dużo.
Nie wiem, mnie to by bolało już jakbym przepierdalał 18 zł dziennie na sałatkę.
Szczerze? 35zł za burgera, frytki i kole raz w miesiącu nie wpłynie zauważalnie na mój budżet, ale… 35zł za burgera, frytki i kole? Serio?
Mnie nawet na zwykłe mieszkanie nie stać, a co dopiero na lokal usługowy!
>Pochodzący z miasta powiatowego Michał zauważa, że lunch w knajpie podczas przerwy w pracy był dla niego codziennością, ale w obliczu rosnących cen będzie musiał przygotowywać posiłki w domu.
To jest r/Polska, czy r/nottheonion? Myślałem, że każdy rozsądny finansowo człowiek przygotowuje sobie posiłki w domu, a knajpa to wyjście awaryjne.
“Prawdziwy Polak” nie ma się szlajać po restauracjach. Pyry w domu ma jeść. Zachodnie fanaberie, w dupach się poprzewracało. Większość knajp padnie i będzie prawilnie – tylko budki z piwem 😉 Z resztą, bram i klatek schodowych brakuje? 😉
Skończą się starbunie albo obiadki wrzucane na insta xD
Wracają lata 90te, rzeczy oczywiste teraz wtedy były luksusem
Wait a to było nas stać? Nwm jak ktoś je codziennie w knajpie to wg mnie musi mieć sporo hajsu bo to jednak kosztowne jest. Już teraz w restauracji czy zamówione z pyszne czy innego ubera to od wielkiego dzwona albo jak naprawdę nie ma czasu ugotować czegoś. Nie wyobrażam sobie przepierdzielania 18zl dziennie (jak Michał z artykułu) na sałatkę. Ten mem z tostem z avocado i sojowym latte teraz wcale nie wydaję się tak bardzo przerysowany po przeczytaniu tego artykułu ;_;
11 comments
Już ich nie stać
nawet rozumiem tych młodych Polaków, jak cena latte rośnie z 18 do 21 zł to rzeczywiście można się załamać. Jak żyć panie premierze
Jak Michał chce tańszą sałatkę to podpowiadam, że dziki szczaw na polu jest za darmo xD
>Pochodzący z miasta powiatowego Michał zauważa, że lunch w knajpie podczas przerwy w pracy był dla niego codziennością, ale w obliczu rosnących cen będzie musiał przygotowywać posiłki w domu. — Cena mojej ulubionej sałatki wzrosła w ostatnich tygodniach z 18 do 23 zł — opowiada. —To zdecydowanie za dużo.
Nie wiem, mnie to by bolało już jakbym przepierdalał 18 zł dziennie na sałatkę.
Szczerze? 35zł za burgera, frytki i kole raz w miesiącu nie wpłynie zauważalnie na mój budżet, ale… 35zł za burgera, frytki i kole? Serio?
Mnie nawet na zwykłe mieszkanie nie stać, a co dopiero na lokal usługowy!
>Pochodzący z miasta powiatowego Michał zauważa, że lunch w knajpie podczas przerwy w pracy był dla niego codziennością, ale w obliczu rosnących cen będzie musiał przygotowywać posiłki w domu.
To jest r/Polska, czy r/nottheonion? Myślałem, że każdy rozsądny finansowo człowiek przygotowuje sobie posiłki w domu, a knajpa to wyjście awaryjne.
“Prawdziwy Polak” nie ma się szlajać po restauracjach. Pyry w domu ma jeść. Zachodnie fanaberie, w dupach się poprzewracało. Większość knajp padnie i będzie prawilnie – tylko budki z piwem 😉 Z resztą, bram i klatek schodowych brakuje? 😉
https://www.youtube.com/watch?v=q1u7XZ9c8fI
Skończą się starbunie albo obiadki wrzucane na insta xD
Wracają lata 90te, rzeczy oczywiste teraz wtedy były luksusem
Wait a to było nas stać? Nwm jak ktoś je codziennie w knajpie to wg mnie musi mieć sporo hajsu bo to jednak kosztowne jest. Już teraz w restauracji czy zamówione z pyszne czy innego ubera to od wielkiego dzwona albo jak naprawdę nie ma czasu ugotować czegoś. Nie wyobrażam sobie przepierdzielania 18zl dziennie (jak Michał z artykułu) na sałatkę. Ten mem z tostem z avocado i sojowym latte teraz wcale nie wydaję się tak bardzo przerysowany po przeczytaniu tego artykułu ;_;