Sytuacja hipotetyczna, ale ostatnio był tutaj wątek czy boimy się wojny z Rosją. A co jeśli wojna będzie i będą werbować? Ankieta dotyczy również kobiet, bo taka Ukraina ponoć już panie wciela w siły.

[https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,28022828,jak-ukraina-i-litwa-szykuja-sie-na-wypadek-wojny-z-rosja-werbuja.html#s=BoxOpImg6](https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,28022828,jak-ukraina-i-litwa-szykuja-sie-na-wypadek-wojny-z-rosja-werbuja.html#s=BoxOpImg6)

Aaa no i ja nie wiem co bym zrobił. Ale ostatnie lata mocno mnie przekonały o tym, że ja daję Polsce bardzo dużo z siebie, a dostaję wielkie gówno. Więc pewnie für deutschland.

​

[View Poll](https://www.reddit.com/poll/s8m48c)

27 comments
  1. Ja bym (w miarę możliwości) spierdalał, alternatywnie pierdel. W XXI wieku oddawać życie za państwo z dykty i kartonu – nope.

  2. Pójście i ,,obrona ojczyzny” z Polskim potencjałem militarnym oraz niskim morale wśród zarówno żołnierzy zawodowych jak i poborowych nie ma sensu, jeżeli walczysz w plutonie w którym każdy myśli tylko jak się wydostać i uciec to równie dobrze możesz sobie sam strzelić w łeb, oszczędzisz wrogowi fatygi

  3. Już wolę dostać kulkę w łeb za odmowę wojowania za jakikolwiek kraj w jakiejkolwiek wojnie niż iść i zabijać ludzi, którzy niczym mi nie zawinili i w ogóle ich nie znam tylko dlatego że knury u władzy pokłociły się o złoża, władze i pieniądze

  4. Powtarzam się, ale nie zamierzam bronić kraju, którego władza ma mnie w głębokiej dupie, utrudniając mi życie jak tylko się da

  5. Jeśli miałbym robić za mięso armatnie na polu walki to pakuję rodzinę i spierdalam stąd. Ale jeśli potrzebowaliby programisty do jakiegoś projektu no to… może bym się zastanowił.

  6. Jestem w rezerwie ZSW i powiadam Wam, państwo i wojsko polskie istnieją tylko teoretycznie. W razie godziny W to pakujcie rodziny i uciekajcie. Szarżą Starami 266 i jednym sprawnym W-3 wroga nie pokonamy. XD

    A zawodowi żołnierze to zwykli oportuniści co poszli bo wcześniejsza, bo praca 07:30-15:30, 13-tka oraz dodatki i byli od jakiegoś wujka poleceni a nie czuli potrzebę służby Ojczyźnie.

    Im wie się więcej o stanie kraju tym ma się mniejszą wiarę w niego. Kraj upadł w 2015 i stacza się coraz bardziej na dno.

  7. Pamiętajcie przy spierdalaniu żeby założyć na siebie jakiś stary polar i zamienić smartfony na nokie, bo jeszcze wam ktoś zdjęcie zrobi

  8. Komentarze i sondaż dowodzą, że ostatnie 30 lat edukacji patriotycznej gówno dało. Większość osób chce spierdalać albo dezerterować.

    I po co było katować dzieci apelami z okacji upadłych powstań oraz Mickiewiczem i Trylogią?

  9. Weźmy kiboli i powiedzmy im że Rosja powiedziała że ich ulubiony klub to chuje i cioty XD

  10. Unpopular opinion:
    Jeżeli wojna z Rosją wybuchnie i tak jak mówicie, większość spierdoli to tych co pozostanie nie będzie miało jak bronić i chuja będzie z tego kraju. Wolę mieć nadzieję że w wyborach coś się zmieni, niż żyć pod butem rosyjskim

  11. Dzięki PiS nie znoszę tego kraju. Po 6 latach rządów tej partii czuję się znacznie mniej z nim związany i nie czuje potrzeby by bronić go za cenę mojego życia. Przed PiS byłbym skłonny to rozważyć, choć i wtedy uważałem, że mogę żyć gdziekolwiek, ale wtedy choć trochę lubiłem ten kraj. Teraz ni chuja…

  12. Niestety wraz z przesunięciem granicy na 90% dojdzie do czystek etnicznych, takie czasy. Chyba nie było w ciągu ostatnich 20, 30, 40 lat wojny bez zbrodni na cywilach. Dlatego warto iść bronić granic swojego państwa.

  13. Pobór to w dzisiejszych czasach totalny przeżytek i relikt minionej epoki. Ma jeszcze sens w przypadku krajów które mają niewielką populację a jednocześnie nie są w jakimś sojuszu międzynarodowym który dbały o ich bezpieczeństwo (jak np. Izrael czy Finlandia gdzie nadal jest zasadnicza służba dla wszystkich obywateli). Polska nie potrzebuje armii z poboru. Nawet jakby jakimś cudem udało się powołać pod broń nie wiem, powiedzmy milion rezerwistów- to nadal to będę po prostu cywile w mundurach (a Rosja i tak by mogła mieć więcej takich pseudożolnierzy bo ma w końcu większą populację).
    Bezpieczeństwa nie zagwarantuje tłum słabo wyszkolonych i niezmotywowanych rezerwistów.
    Za to może zagwarantować NOWOCZESNA i dobrze wyszkolona armia zawodowa oraz odpowiednio silne sojusze.
    Przede wszystkim dobrze rozwinięta obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, nowoczesne lotnictwo z dronami. Dobre zabepieczenie cyfrowe kraju, bo gdy go nie ma to wrogi atak hakerski może sparaliżować np. całe zaplecze logistyczne armii. Żołnierze którzy są specjalistami- zarówno mam tu na myśli operatorów dronów, informatyków jak i po prostu “zwykłych” szfejów którzy potrafią dobrze strzelać z karabinu.
    Ale przede wszystkim najważniejsza jest koncepcja odnośnie tego jak nasza obronność powinna wyglądać. A tego ewidentnie niestety nie ma. Widać to chociażby po tym jak modernizowana jest nasza armia. Nawet jeśli kupujemy jakiś nowoczesny sprzęt, to trochę to wygląda jakby te przetargi były robione na chybił trafił, czy też raczej jakby były podyktowane wyłącznie politycznie (Zakup F35 a jednocześnie udupienie przetargu na Caracale). Już nie wspominając że mieć sprzęt to jedno, a wiedzieć co z nim zrobić to drugie. Największy bajzel jest chyba w tym momencie w marynarce wojennej, która właściwie teraz po prostu jest bo jest.

  14. Wszyscy którzy tak głosują na ucieczkę są trochę naiwni. Też chętnie bym to zrobił ale na ten sam pomysł wpadnie połowa kraju. Lotniska będą sparaliżowane, granice pewnie pozamykane. To nie jest takie proste. Jeżeli myślicie, że będziecie oglądać wojne z telewizji ze słonecznej Katalonii, to o ile nie jesteście synem ministra albo córką wpływowego biznesmena, możecie się przeliczyć.

  15. Nie wiem czy poszedłbym w kamasze, moja śmierć na polu walki inie miałaby wielkiego znaczenia, ale lepsze to niż agonia w obozie dla uchodźców albo wywózka do lasu przez FSB. Z drugiej strony, wiedząc jak druga wojna naznaczyła moja rodzinę na całe pokolenia, wolałbym oszczędzić dzieciom wychowywania się bez ojca

  16. Po pierwsze – don’t panik!
    Jeżeli już sobie gdybamy, to atak na Polskę, byłby zdarzeniem bez precedensowym. Dla mnie byłoby to preludium to III wojny światowej – ot Rosja napada na członka EU i NATO.

    Mam też wątpliwości czy opcja “spierdalam” byłaby do realizacji. W obliczu konfliktu zbrojnego panuje chaos komunikacyjny na każdym poziomie. Nie wsiądziemy jak gdyby nigdy nic do Ryanaira do Berlina.

  17. Mnie tylko zastanawia jak wy chcecie uciekać od przymusowego poboru w razie wojny. Rowerem przez las? Jak ktoś ma takie zamiary to niech jedzie jutro bo gdy szambo wywali to nawet nie zdarzycie rano siku zrobić i już będziecie mieli w domu zandarmerie

  18. Pragnę przypomnieć że podczas wojny będzie zapewne wprowadzony stan wojenny więc raczej i będą granice zamknięte. Taki mały szczegół jakby komuś umknął. Poza tym jak już nas coś zaatakuje to wstrzymają ruch lotniczy bo w powietrzu będą latały maszyny bojowe a na granicy z Niemcami prędzej bym się spodziewał płotu jak tego że nas wpuszczą.

  19. Ileż to człowiek nie osłucha się komentarzy, jak to Polacy walczyli a nie uciekali z kraju kiedy wojna nastała, pomijając czy to w ogóle prawda czy nie, ciekawe jest to jak teraz ludzie sami mówią o tym że uciekaliby a sami są przeciw uchodźcą, whatever…

  20. Spierdalam stąd. Nie uśmiecha mi się ryzykować życiem i zdrowiem za PiS i państwo, które stworzył.

    I to nie państwo, które o mnie dbało w czasach pokoju, a państwo, w którym:

    * Byłem gorszym sortem, zdrajcą, wrednym ateistą. Mój tato to zły prywaciarz, jak wiadomo my istniejemy po to, by okradać biednych beneficjentów 500+, a w celu zysku okradamy kasę najbliższego urzędu skarbowego.
    * Część z moich znajomych to ideologia i plaga gorsza od covida, wiecie, tego wirusa, dzięki któremu mamy śmiertelność porównywalną do okresu II WŚ.
    * nie wprowadza się odpowiednich przepisów do walki z covidem, bo w partii rządzącej są antyszczepionkowcy. Ta nie przegłosuje też ustaw z opozycją, bo boi się, że to doprowadzi do odejścia antyszczepów i utraty władzy, a jak wiemy dla PiS władza>zdrowie i życie Polaków oraz stabilność gospodarcza kraju.
    * pogarda stała się narzędziem do budowania przewagi politycznej
    * z moich ciężko zarobionych pieniędzy, w formie podatków finansuje się luksusy partii rządzącej oraz tubę propagandową, która potem na takie osoby jak ja urządza szczujnię.

    Obrona czegoś takiego podchodzi pod masochizm i syndrom sztokholmski. I mówię to z bólem. Wiem, że będę miał wyrzuty sumienia, bo wielu dobrych ludzi pozostanie w kraju i oni będą cierpieć. Ale życie mam jedno, a parę fałszywych gratulacji wygłoszonych w TVP przez polityków PiSu będzie dla mnie wręcz obraźliwe i fałszywe, szczególnie, że całe PiSowskie rodziny pewnie będą pierwsze w kolejkach na granicę.

Leave a Reply