Nie jest to normalne, przynajmniej tam, gdzie studiowałem. Zawsze podawał się nr albumu, czyli ten który masz na legitymacji.
Wyślij mailem to najlepiej do rektoratu, myślę, że oni chętnie rozpatrzą to.
Numery PESEL są publicznie widoczne w KRS etc., nikt ci nic nie ukradnie.
Tak, bezpiecznie. Sam pesel nic nie daje, łatwo go znaleźć.
Pesel nic nikomu nie da. Możesz sobie sprawdzić pesele prezesów spółek giełdowych w KRS.
Z punktu widzenia RODO numer PESEL nie jest zatem daną osobową tzw. „wrażliwą”, a zwykłą, podobnie jak imię czy nazwisko. Oznacza to, że na gruncie RODO numer PESEL nie podlega szczególnej ochronie przewidzianej dla danych tzw. wrażliwych.
To wygląda jak zadanie wzięte z egzaminu zawodowego gdzie arkusz typowo podpisujesz PESELem. Może wykładowca nie ogarnął i nie zmienił treści.
Kiedyś ktoś mówił że może podać PESEL i wysiada na katedrze
U mnie zwykle przechodzil jakis randomowy numer
Dawno temu zdarzało mi się prowadzić zajęcia dla studentów i nawet nie miałam dostępu do ich peselu, bo i po co? Także myślę, że wykładowca skopiował to zadanie skądś i jest to zwykła pomyłka.
Kojarzy mi się z zadaniem egzaminacyjnym na INF03. U mnie w technikum jak robiliśmy takie strony na zajęciach, po prostu podawaliśmy 00000000000.
To zadania skopiowane z egzaminów zawodowych, tam trzeba podać pesel by komisja egzaminacyjna na pewno wiedziała kto wykonał zadanie
jeśli wykładowca używa zadań na uniwersytecie to powinien powiedzieć by podpisać się imieniem czy numerem studenta
Pff, to to jest drobnostka przecież. U mnie na uczelni domyślny login do maila to był pesel, hasło to numer dowodu osobistego a logowanie było dostępne tylko przez http, bez s. Uczelnia nawet miała tutorial jak obejść zabezpieczenia przeglądaki żeby się zalogować xd
Podaj imię i nazwisko oraz numer albumu i miej to w dupie
15 comments
IMO dziwne
[deleted]
Nie jest to normalne, przynajmniej tam, gdzie studiowałem. Zawsze podawał się nr albumu, czyli ten który masz na legitymacji.
Wyślij mailem to najlepiej do rektoratu, myślę, że oni chętnie rozpatrzą to.
Numery PESEL są publicznie widoczne w KRS etc., nikt ci nic nie ukradnie.
Tak, bezpiecznie. Sam pesel nic nie daje, łatwo go znaleźć.
Pesel nic nikomu nie da. Możesz sobie sprawdzić pesele prezesów spółek giełdowych w KRS.
Z punktu widzenia RODO numer PESEL nie jest zatem daną osobową tzw. „wrażliwą”, a zwykłą, podobnie jak imię czy nazwisko. Oznacza to, że na gruncie RODO numer PESEL nie podlega szczególnej ochronie przewidzianej dla danych tzw. wrażliwych.
To wygląda jak zadanie wzięte z egzaminu zawodowego gdzie arkusz typowo podpisujesz PESELem. Może wykładowca nie ogarnął i nie zmienił treści.
Kiedyś ktoś mówił że może podać PESEL i wysiada na katedrze
U mnie zwykle przechodzil jakis randomowy numer
Dawno temu zdarzało mi się prowadzić zajęcia dla studentów i nawet nie miałam dostępu do ich peselu, bo i po co? Także myślę, że wykładowca skopiował to zadanie skądś i jest to zwykła pomyłka.
Kojarzy mi się z zadaniem egzaminacyjnym na INF03. U mnie w technikum jak robiliśmy takie strony na zajęciach, po prostu podawaliśmy 00000000000.
To zadania skopiowane z egzaminów zawodowych, tam trzeba podać pesel by komisja egzaminacyjna na pewno wiedziała kto wykonał zadanie
jeśli wykładowca używa zadań na uniwersytecie to powinien powiedzieć by podpisać się imieniem czy numerem studenta
Pff, to to jest drobnostka przecież. U mnie na uczelni domyślny login do maila to był pesel, hasło to numer dowodu osobistego a logowanie było dostępne tylko przez http, bez s. Uczelnia nawet miała tutorial jak obejść zabezpieczenia przeglądaki żeby się zalogować xd
Podaj imię i nazwisko oraz numer albumu i miej to w dupie