Zapewne pod tym białym panelem jest dostęp do jakiejś elektroniki. Coś się zrypało, serwisanci zdjęli panel, naprawili, ale niedokładnie dokręcili/wyrobiły się zaczepy, w efekcie pewnie niby się trzyma, ale na każdym dołku klekocze, a przy włączonym silniku wibruje, warczy i powoduje, że kierowców szlag jasny trafia, krew nagła zalewa. No to znalazł któryś na warsztacie kawałek deski, podparł i tak jeżdżą. Oczywiście znając życie KIEDYŚ KTOŚ ma to dokładnie ogarnąć, ale że nie jest to “task na cito”, bo wóz jeździ, niebezpieczeństwa żadnego nie ma, to nikomu się nie spieszy.
2 comments
Zapewne pod tym białym panelem jest dostęp do jakiejś elektroniki. Coś się zrypało, serwisanci zdjęli panel, naprawili, ale niedokładnie dokręcili/wyrobiły się zaczepy, w efekcie pewnie niby się trzyma, ale na każdym dołku klekocze, a przy włączonym silniku wibruje, warczy i powoduje, że kierowców szlag jasny trafia, krew nagła zalewa. No to znalazł któryś na warsztacie kawałek deski, podparł i tak jeżdżą. Oczywiście znając życie KIEDYŚ KTOŚ ma to dokładnie ogarnąć, ale że nie jest to “task na cito”, bo wóz jeździ, niebezpieczeństwa żadnego nie ma, to nikomu się nie spieszy.
do krojenia