Ja nie jestem jakimś zatwardziałym przeciwnikiem kapitalizmu, ale dostrzegam jego duże problemy. I to jest jeden z tych problemów – warunki życia wcale nie rosną tak jakby mogły, bo jest wyzysk klasy niższej i średniej przez klasę wyższą (uproszczenie). Gdyby faktycznie żyło nam się coraz lepiej, to ja uważam, że to byłoby usprawiedliwienie dla kapitalizmu. Ale czy tak jest?
Niezawodny Chomsky! Uwielbiam tego gościa – jeden z nielicznych, który przez całe swoje życie z upartością maniaka podnosi te same problemy, ale niestety nikt go nie słucha.
3 comments
Przede wszystkim to tu są pomylone/pomieszane pojęcia. Pytający mówi o “standardzie życia”, a odpowiadający przekształcił to na “wzrost gospodarczy”.
Wzrost gospodarczy to jest sztuczne pojęcie wymyślone przez kapitalizm, więc nie może w żaden sposób usprawiedliwiać kapitalizmu.
Jeśli chodzi o warunki życia, to potrzebowałbym danych, bo według mnie warunki życia w krajach “pierwszego świata” to raczej nie rosną. Jak spojrzymy na jakiś [pierwszy lepszy wykres](https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9f/Poverty_Rates_by_Age_1959_to_2011._United_States..PNG), to wcale się za bardzo nie polepsza, a czasami nawet się pogarsza.
Ja nie jestem jakimś zatwardziałym przeciwnikiem kapitalizmu, ale dostrzegam jego duże problemy. I to jest jeden z tych problemów – warunki życia wcale nie rosną tak jakby mogły, bo jest wyzysk klasy niższej i średniej przez klasę wyższą (uproszczenie). Gdyby faktycznie żyło nam się coraz lepiej, to ja uważam, że to byłoby usprawiedliwienie dla kapitalizmu. Ale czy tak jest?
Polecam rowniez artykul [Czy kapitalizm wyciaga ludzi z biedy?](https://magazynkontakt.pl/czy-kapitalizm-wyciaga-ludzi-z-biedy/) Jasona Hickela.
Niezawodny Chomsky! Uwielbiam tego gościa – jeden z nielicznych, który przez całe swoje życie z upartością maniaka podnosi te same problemy, ale niestety nikt go nie słucha.