Czy według erpolaków handel w niedzielę powinien wrócić?

by VaderV1

50 comments
  1. Po takim czasie to szczerze mówiąc jest mi już strasznie wszystko jedno. Na wsi u teściów i tak sklepik lokalny otwarty w niedzielę, w mojej okolicy wszędzie żabki też otwarte w niedziele, awarie wymagające napraw często się nie trafiają więc i bez castoramy czy odpowiednika można przeżyć.

    Jedyne co mnie drażni to hipokryzja ludzi, którzy argumentują to dniem wolnym dla pracowników, gdzie cała rzesza zawodów funkcjonuje w niedziele i działać musi… i z których te same osoby korzystają. No ale to już osobny temat.

  2. Strasznie ciekawe wykresy, zakładam że wynik w TD i konfie robią kościółkowcy (konserwatywny wolny rynek), a lewica podzielona mniej więcej po równo na libki i socjalistów.

  3. Zdecydowanie za. Sklepów lokalnych i tak już mało się ostało przez amerykanizację i nowy ład PiSu, więc w większości tracą konsumenci, którzy muszą iść do sklepów typu żabka, gdzie ceny są co najmniej 2x podstawowej ceny z marżą.

  4. Nie powinien.

    Każdy zawód, który tylko może, powinien mieć jak najwięcej dni wolnych.

    Dostęp do sklepów nie jest wymagany każdego dnia.

  5. Zdecydowanie za, a na pewno więcej niedziel, np. 2 w miesiącu. Nie jest to takie źle, a pracowałem w markecie 1.5 roku, na kasie też przed wolnymi niedzielami i na prawdę nie była to tragedia, spodziewam się że gorzej mają obecnie pracownicy bo muszą się uwijać bardziej mając 6 dni ja wszystko.

    Do tego czasem mam pracujące soboty i niedziela na prawdę jest mi mega przydatna do zakupów.

  6. Zabrakło tylko informacji czy ankietowani robią zakupy w żabkach w niedzielę. Bo fatycznie po co przywracać handel jak przecież możesz iść do żabki

  7. Trochę chyba kwestia światopoglądu. Gdyby rząd mi zabronił pracować w niedzielę to byłbym wkurwiony i zgłaszałbym sprzeciw, że w taki sposób ograniczają moją wolność, natomiast niektórzy się cieszą, że rząd decyduje za nich.

  8. A w konfie to chyba więcej ruchu narodowego niż libków gospodarczych.

  9. Ciekawy jestem jakie były by wyniki takiej ankiety jeżeli faktycznie w niedziele było wszystko zamknięte, nie byłoby Żabek na każdym rogu, Carrefour Express i tym podobnych, do tego opcji robienia zakupów przez Glovo, Wolta, Ubera, Liska i inne appki.

  10. Jako student i były pracownik sklepu w galerii handlowej, zdecydowanie nie. Wolna niedziela była dla mnie wybawieniem.

  11. Dzięki żabką i polskiemu sklpowi udającemu bibliotekę mi to zwisa.

  12. Przecież handel w niedzielę nadal jest, tylko w małych sklepach. A duże sklepy w większości mają właścicieli za granicą i jakby mogły, sprzedawały by 24/7.

    Czasami mnie irytuje, że nie mogę iść do budowlańca w niedzielę kupić śrubki, albo poszukać w galerii nowych butów czy czegoś w tym stylu, ale ogólnie uważam, że z artykułami pierwszej potrzeby nie ma problemu.

  13. Gdyby zamknęli Żabki w niedziele, to bym pewnie był za zniesieniem zakazu. Tak jak jest teraz, to mi wisi.

  14. Zdecydowanie tak.

    No chyba że gramy fair i gastronomia też musi być zamknięta w niedzielę.

  15. Jesteśmy w dupie – i proszę, większość szanownych współobywateli już się w niej świetnie urządziło. Gratuluje.

  16. moim zdaniem w większości nie, otwarte powinny być głównie tylko (niektóre) sklepy spożywcze

  17. Ja jestem zdecydowanie zwolennikiem żeby wrócił.

    Tylko nie argumentuje tego spożywką. Niestety raz na jakiś czas jestem zmuszony pojechać na zakupy i kupić sobie ubranie. Buty, spodnie itp. Czasami też trzeba skoczyć do Ikei czy innego Agata meble po meble.

    Niestety tych zakupów online robić nie potrafię, bo zanim trafię wygodne spodnie czy buty to zablokuje kilka tyś w zwrotach a meble zobaczyć na żywo po prostu trzeba.

    Po pracy na takie zakupy za mało czasu a w sobotę, jak do sklepu zwali się pół mazowieckiego to jest masakra.

  18. A czy na ten temat mogą wypowiedzieć się w końcu ludzie, których to dotyczy (pracowników), a nie ciągle pytać Kowalskich? Bo jeszcze nie słyszałem opinii pracujących na ten temat, tylko rozgoryczonych Polaków, którzy w niedzielę nie mogą sobie kupić bluzki w centrum handlowym.

  19. Co to w ogóle za argument w komentarzach o Żabkach? Przecież tam gówno jest a do tego wszystko 2x droższe :>

  20. Jakoś nie wierzę w wiarygodność tej ankiety. Dwu dniowa ankietka i nawet nie podali ile osób było pytanych, już nie wspominając o tym kto był ankietowany.

    Sklepy powinny być otwarte w niedzielę. Wszystko powinno być otwarte w niedzielę jak i wszystkie inne dni. Ludzie w innych zawodach normalnie pracują w niedzielę i święta, nawet na nocne zmiany, dostają bonus i jest ok.

  21. Dać pracownikom 200-300% stawki czy ile tam chcieli związkowcy, niech w weekendy pracują tylko chętni. IMO ta stawka powinna obowiązywać też w sobotę jak i w niedziele i powinna dotyczyć wszystkich branż. Sobota też jest dniem wolnym a ludzie są zmuszani do pracy 😛

  22. Zamknijmy wszystko. Skoro sklepy mogą być zamknięte to również i restauracje, stacje benzynowe i wszelkiego rodzaju help deski. Jak ma być sprawiedliwe to niech będzie sprawiedliwie.

  23. Zawsze mnie zastanawiało czemu handel ma specjalny status? Dają sklepom dzień wolny, a co np. z gastronomią. Jak dla mnie powinni dać dzień wolny wszystkim grupom zawodowym (oczywiście nie licząc tych które muszą pracować 7 dni w tygodniu).

  24. Ja jestem zdecydowanie za tak.

    Często gęsto pracuje w sobotę a potem w domu robię porządki. Jedynie w niedzielę mam czas by połazić pis sklepach i kupować potrzebne rzeczy

  25. Jestem za ale w ograniczonym trybie godzinowym, na przykład 10-16. Tym sposobem, ten sobotni tłok trochę się rozłoży na dwa dni, ale też niedziela nie będzie kompletnie bezużyteczna dla klientów i pracowników. W piątek impreza, w sobotę kac i wypoczywanko, w niedzielę obowiązki. Rodziny z bachorami w sobotę, single i młodzi w niedzielę.

  26. a wolno rynkowcy nadal chcą zakazu bo pan wolny rynek tak zażyczył

  27. Dziwne że u lewicy większość jest na nie. Można by się spodziewać czegoś odwrotnego.

  28. Dziwię się, że w 2024 roku naprawdę nie można napisać ustawy, która zadowoliłaby wszystkich. Czy naprawdę nie da się wprowadzić rozwiązania, w którym pracownicy mieliby wolne inne dni w zamian za pracę w niedzielę? A może wprowadzić wynagrodzenie za pracę w niedziele na poziomie od 150% do 250%? Czy to naprawdę jest niewykonalne? Czy jest coś, o czym nie wiem?

  29. Aktualnie problem handlu w niedzielę jest przykrywany przez Żabki, które są na każdym rogu. Moim zdaniem handel w niedzielę powinien być przywrócony, w każdej branży, ale z zestawem obostrzeń, na przykład takich:

    * praca w niedzielę całkowicie dobrowolna i dodatkowo płatna
    * minimum 2 wolne niedziele w miesiącu dla każdego pracownika
    * większe sklepy otwarte przez maksimum 10 godzin (żeby Biedronka nie próbowała działać w godzinach 6-23)
    * w promieniu 2 km nie może być otwarte więcej niż 60% sklepów należących do tego samego właściciela, do tej samej sieci, bądź do sieci należących do jednego właściciela (zaokrąglając w górę do pełnych sklepów; z pozdrowieniami dla Żabek)

  30. Według mnie powinien wrócić, jak byłem studentem to robiłem zawsze sobotę i niedzielę i mogłem dzięki temu mieć kasę na jedzenie i cześć czynszu. No i git można było w wakacje odłożyć, w semestrze robić weekendy i nie popadało się w długi na studiach. Teraz jak tylko jeden dzień można pracować a mieszkania 3xdrozsze to już wgl bez bogatszych rodziców co sfinansują studia to krzyżyk na drogę.

  31. Lewica może nie jest jednogłośna, ale przynajmniej jest zdecydowana.

  32. Mieszkam na Malcie i tutaj działa to tak, że zamknięte są tylko te małe sklepiki i sieciówki jeśli nie są w galerii. Wiadomo, tutaj liczba turystów gra rolę, jednak galerie handlowe i sklepy typu lidl są otwarte. Duże ułatwienie dla osób pracujących czasem 6 dni w tygodniu. Galerie handlowe myślę, że na spokojnie mogłyby być znowu otwarte w niedzielę.

  33. Dla osób które uważają, że nie powinno być handlowych niedziel (abstrachując już od tego jakie sklepy powinny być otwarte a jakie zamknięte), wytłumaczcie mi jaki jest logiczny powód?

    Najbardziej logiczny argument spośród wszystkich jakie słyszałem to to, że ludzie mają rodzine i powinno im się pozwolić z nimi spędzić czas…tylko że patrząc na to z tej perspektywy możemy o tym samym powiedzieć o praktycznie jakiejkolwiek innej instytucji dostępnej w niedziele. Więc dlaczego akurat państwo uderza w sklepy?

    Z drugiej jednak strony na pewno są osoby które chcą mieć wolne niedziele, ale na pewno są też takie które absolutnie nic w niedziele nie robią i zawsze fajnie by było troche grosza zarobić.

    Liczę na kulturalną dyskusje <3

  34. Tak. Skończmy z żabkozą, ceny tam są strasznie zawyżone. A i fajnie by było sobie dorobić w weekendy jako student, a przez zakaz handlu możliwości są mocno ograniczone

  35. Ja jestem zdecydowanie za tak.

    Często gęsto pracuje w sobotę a potem w domu robię porządki. Jedynie w niedzielę mam czas by połazić pis sklepach i kupować potrzebne rzeczy

  36. Dla mnie nie ma problemu, niech ci ludzie mają niedzielę wolną, co muszę kupię w piątek (w sobotę też nie robię zakupów), ale bądźmy uczciwi. Ten problem nie dotyczy tylko ludzi handlu, gdzie są związki zawodowe? Nie mam tu na myśli komunikacji, czy służb albo jakichś elektrowni, czy ciepłowni, ale czy taki np. Colgate na Dolnym Śląsku musi produkować pasty do zębów 7 dni w tygodniu całą dobę? Dlaczego jest pozwolenie na pracę w systemie 4-ro brygadowym w zakładach produkcyjnych? Kto obroni tych ludzi? Pewnie nikt, bo w sektorze prywatnym pracownicy są do zaorania…

  37. Tak, zdecydowanie. W większych miastach pozwoli to podzielić ruch na dwa dni zamiast tłoczyć wszystkich w sobotę

  38. “Niedziele powinny być wolne by rodziny mogły spędzać czas razem ” tymczasem Praca w biedronce kończy się w sobotę o 23:30 a rozpoczyna w niedzielę o 04:00

  39. Oczywiście, i tak teraz niedziela polega na żabkowaniu za 200-300% ceny normalnych sklepów

  40. Ankieta z dupy. Dajcie wszystkie niedziele handlowe i zatrudnijcie studentów w weekendy albo stawka x2

  41. Lewica 29%… porażka, a nie partia, oby Razem się oderwało.

  42. Polacy lubią być pod butem i jak ktoś im mówi jak mają żyć…
    Masa innych usług jest dostępna 7 dni w tygodniu, ale do sklepu już nie pójdziesz.

    Gdyby tak tylko dało się ustalić wyższe stawki za pracę w weekend i dać ludziom wybór. Ale nie, to by nie przeszło. Zbyt dużo wolności!

Leave a Reply