Moja ulubiona scena z “Nagiego instynktu”

20 comments
  1. Hmm, a gdyby tak napisać scenariusz i zaangażować jakąś znaną wytwórnię ( cough… Brazzers ) w ekranizację… 🤔

  2. Abstrahujac od tego wykwintego zartu (bez /s) to jest kiepska maniera u niektórych prawników i osób posługujących się przepisami, żeby wymową akcentować numer przepisu (tutaj: “szostego”) zamiast meritum treści tego przepisu.

    Już wiesz, że mówi to tylko po to żeby zaimponować znajomością numerka, przy czym wiadomo, że się wcześniej przygotować więc trzeba być słabym słuchaczem, żeby się na to nabrać.

  3. Nigdy mistrzem interpretacji kobiecej mowy ciała nie zostałem, ale jeżeli to nie jest “chcica” jak się patrzy, to chyba już nigdy niczego o kobietach nie zrozumiem.

  4. Jeśli jej mąż to widział i się nie domyślił to jest dzbanem nie tylko dlatego, że jest członkiem (ex) ordo luris

  5. Czesi mają swoją rozwinięta scenę pornograficzną, a w Polsce musimy się nacieszyć romansami z Ordo Szuris.
    Jaki kraj, takie filmy dla dorosłych

  6. Jebaniutki ustał i przez kolejne pół godziny pieprzył te farmazony bez zająknięcia. W tej działce szacun, w pozostałych tfu.

Leave a Reply