Cebula po złotówce za kilogram, masło złotypisiont za kostkę, 20-letnie nowe auto z rajchu (emeryt płakał jak sprzedawał), własne m3 z kredytem na pisiont lat w bloku z płyty z lat 1970.
Dom na przedmieściach z kredytem na 30 lat, audi A6 dla siebie i żony oraz BMW E46 dla syna
Polish Dream: żeby szwagier dostał raka jaj.
Jak ci się podobają odpowiedzi, OP? Nieironicznie ciekawi mnie, skąd pytanie i jakie przemyślenia masz po czytaniu komentarzy.
W dzisiejszych czasach dream się chyba zwykle zaczyna od rodziców(nie tylko w PL). Mnie i lubej rodzice tak pomogli że kupili po mieszkaniu, bez tego to byłaby dupa nawet mimo tego że nieźle zarabiamy. Jak sobie radzą ludzie którzy zarabiają np. poniżej średniej krajowej i jeszcze spłacają kredyt i mają dziecko to nie wiem. Szacun.
Ostatnie jakie pamiętam to z dzieciństwa: Fura, Skóra i Komóra.
Ech, stare dobre czasy 😀 Na dzisiaj pewnie nadal to samo właściwie, tylko nie komóra byle jaka a najnowszy ajfon.
Polish Dream jest wersją American Dream dla ludzi zza wschodniej granicy
Niemcy i Rosjanie nie strzelający do ciebie.
Tak, oczywiście. Zarabiasz godnie, masz dobrą lubianą pracę, nie masz depresji, nie masz kredytu, a jednocześnie masz własne mieszkanie, a potem ktoś Cię budzi i mówi „Wstawaj. Zesrałeś się”. Potem już się budzisz w tym chlewie i wszystko wraca do normy xd
Nie wiem kurcze, czy wgl polish dream to coś możliwego, ale marzę o tym, że kiedyś obudzę się rano i nie będzie tu tych kościołów, miesięcznic smoleńska i całego tego ciemnogrodu jebanego, tych podziałów na tle sexorient. To mój taki osobisty polish dream.
Jest. Żeby sąsiadowi było gorzej.
Wersja A – jest 2012, jesteś przedsiębiorcą budowlanym, pracują u ciebie za pół darmo Ukraińcy, masz lodówkę z kostkarką, kredyt hipoteczny na 30 lat, suva BMW w leasingu i trzecią sprawę rozwodową w życiu
Wersja B – od wsiowego przygłupa do prezesa państwowej firmy
Wersja C – byłeś w PZPR, po 89′ zakładasz firmę, dorabiasz się na zleceniach dla rządu i wolnej amerykance lat 90., bonus jak się kolegujesz z mafią, mówisz do polityków po zdrobnieniu, np. Zbyszek, Janek itp., możesz też narzekać na młodych nierobów w Polityce/Wyborczej
Polish dream był w latach 90 ubiegłego wieku dla ogarniętych 30 – 40 latków (nie za starzy, ale orientujący się już w otaczającej rzeczywistości ludzie, którzy potrafili wykorzystać koniunkturę).
Uciec z tego kraju gdzie gdzie nie będę się bał o życie i zdrowie mojej córki bo jakiś pato-katolicki debil wymyśli że kobiety to ogólnie nie powinny mieć żadnych praw tylko mają siedzieć w burkach w domu i chwalić swoich prawych Panów z impotencja….
36 comments
Kredyt na mieszkanie na 30 lat.
Ta, sen z którego się nie budzisz
Somsiadowi somsiad mieszkanie zaleje. Żaden nie ma ubezpieczenia.
Mieszkanie bez kredytu w dobrej okolicy i miastem które ma coś do zaoferowania. Do tego brak troski o przyszłość swoją i swoich dzieci. Ale to nie tu.
Koszmar, który się nie kończy
Wyjazd z Polski i spokojne życie za granicą.
Chodzisz do kościoła, modlisz się i wszystkie problemy się rozwiązują.
Od zera do ministra sprawiedliwości
Koszmar.
Polish Nightmare*
Wyjechać z Polski.
Wyjechać do Anglii (przed brexitem) lub Norwegii czy gdzie tam kto lubi.
Od zera do klasy średniej, i to w kilka lat.
Stabilna praca, dach na głową i BMW E30 325i
3000 brutto
Passat kombi w dizlu, praca co najmniej za minimalną krajową i żeby sąsiadowi mieszkanie zalało.
Trochę jak https://pl.wikipedia.org/wiki/Czeski_sen
Mieć lepszy samochód niż somsiad.
Nope, w polskiej kulturze nie ma “polskiego snu”
Ucieczka z Polski często mi się śni w sumie 🤔
Fiat 126P , mebloscianka, i pralka.
Cebula po złotówce za kilogram, masło złotypisiont za kostkę, 20-letnie nowe auto z rajchu (emeryt płakał jak sprzedawał), własne m3 z kredytem na pisiont lat w bloku z płyty z lat 1970.
Dom na przedmieściach z kredytem na 30 lat, audi A6 dla siebie i żony oraz BMW E46 dla syna
Polish Dream: żeby szwagier dostał raka jaj.
Jak ci się podobają odpowiedzi, OP? Nieironicznie ciekawi mnie, skąd pytanie i jakie przemyślenia masz po czytaniu komentarzy.
W dzisiejszych czasach dream się chyba zwykle zaczyna od rodziców(nie tylko w PL). Mnie i lubej rodzice tak pomogli że kupili po mieszkaniu, bez tego to byłaby dupa nawet mimo tego że nieźle zarabiamy. Jak sobie radzą ludzie którzy zarabiają np. poniżej średniej krajowej i jeszcze spłacają kredyt i mają dziecko to nie wiem. Szacun.
Ostatnie jakie pamiętam to z dzieciństwa: Fura, Skóra i Komóra.
Ech, stare dobre czasy 😀 Na dzisiaj pewnie nadal to samo właściwie, tylko nie komóra byle jaka a najnowszy ajfon.
Polish Dream jest wersją American Dream dla ludzi zza wschodniej granicy
Niemcy i Rosjanie nie strzelający do ciebie.
Tak, oczywiście. Zarabiasz godnie, masz dobrą lubianą pracę, nie masz depresji, nie masz kredytu, a jednocześnie masz własne mieszkanie, a potem ktoś Cię budzi i mówi „Wstawaj. Zesrałeś się”. Potem już się budzisz w tym chlewie i wszystko wraca do normy xd
Nie wiem kurcze, czy wgl polish dream to coś możliwego, ale marzę o tym, że kiedyś obudzę się rano i nie będzie tu tych kościołów, miesięcznic smoleńska i całego tego ciemnogrodu jebanego, tych podziałów na tle sexorient. To mój taki osobisty polish dream.
Jest. Żeby sąsiadowi było gorzej.
Wersja A – jest 2012, jesteś przedsiębiorcą budowlanym, pracują u ciebie za pół darmo Ukraińcy, masz lodówkę z kostkarką, kredyt hipoteczny na 30 lat, suva BMW w leasingu i trzecią sprawę rozwodową w życiu
Wersja B – od wsiowego przygłupa do prezesa państwowej firmy
Wersja C – byłeś w PZPR, po 89′ zakładasz firmę, dorabiasz się na zleceniach dla rządu i wolnej amerykance lat 90., bonus jak się kolegujesz z mafią, mówisz do polityków po zdrobnieniu, np. Zbyszek, Janek itp., możesz też narzekać na młodych nierobów w Polityce/Wyborczej
Tak. Nawet ładnie zostało [ujęte w Dniu Świra](https://www.youtube.com/watch?v=-4Xpz53t4gM).
Polish dream był w latach 90 ubiegłego wieku dla ogarniętych 30 – 40 latków (nie za starzy, ale orientujący się już w otaczającej rzeczywistości ludzie, którzy potrafili wykorzystać koniunkturę).
Uciec z tego kraju gdzie gdzie nie będę się bał o życie i zdrowie mojej córki bo jakiś pato-katolicki debil wymyśli że kobiety to ogólnie nie powinny mieć żadnych praw tylko mają siedzieć w burkach w domu i chwalić swoich prawych Panów z impotencja….