
O co chodzi z tymi migrantami? Niby niemiecka policja nam ich dostarczyła, niby 7500 zostało do nas cofniętych, a jeszcze jest ten dokument
by BartekTanaka

O co chodzi z tymi migrantami? Niby niemiecka policja nam ich dostarczyła, niby 7500 zostało do nas cofniętych, a jeszcze jest ten dokument
by BartekTanaka
2 comments
Tutaj to jest dosyć sensownie wytłumaczone:
https://konkret24.tvn24.pl/polityka/prawica-pakt-migracyjny-juz-dziala-polska-przyjmuje-migrantow-z-niemiec-nie-to-falsz-st7950033
>rozpowszechniane tego typu treści zaczęło się od wpisu na platformie X, który opublikowała 3 czerwca Aleksandra Fedorska, dziennikarka Radia Wnet. “Mamy liczby !!!! Gdzie, gdzie jest nasze polskie MSWiA, gdzie są polskie media, gdy mają swoje do zrobienia!!!!!! Niemiecka policja federalna odpowiada na moje pytanie: W okresie od 1 stycznia do 30 kwietnia 2024 r. policja federalna zarejestrowała łącznie 5 621 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę polsko-niemiecką. Spośród nich zawrócono do Polski 3 578 osób” – oznajmiła Fedorska (zachowaliśmy oryginalną pisownię i pogrubienia). W kolejnych wpisach zastanawiała się, jaka była podstawa prawna działań niemieckiej policji i że chyba chodzi o to, żeby Niemcy mogli do Polski wysyłać dowolną liczbę niechcianych u siebie migrantów. “Relokacja w praktyce” – skwitowała. Warto zauważyć, że napisała wyraźnie, iż chodzi osoby, które po nielegalnym przekroczeniu polsko-niemieckiej granicy (czyli przyszły z Polski) zostały przez niemiecką policję zawrócone do Polski. W późniejszym przekazie zostało to przeinaczone i zaczęto używać słowa “relokowane”, co jednoznacznie kojarzy się z paktem migracyjnym i przyjmowaniem uchodźców. Dlatego część internautów, która wychwyciła sfałszowany przekaz, uspokajała, że “zawrócenie to nie to samo, co przerzucenie”.
To jedno i jeszcze to:
>Profesor Robert Grzeszczak, szef Centrum Badań Ustroju Unii Europejskiej na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, tłumaczy w rozmowie z Konkret24, że zawracanie uchodźców z granicy przez niemiecką policję nie ma nic wspólnego z paktem migracyjnym. – Takie zawracanie to normalna praktyka stosowana od lat przez różne państwa w oparciu o prawo międzynarodowe i unijne. Niemiecka policja wyłapuje uchodźców, gdy do danego kraju przedostają się nielegalnie, a następnie są zawracani do kraju, z którego przybyli – wyjaśnia.
>To smutne, że politycy Zjednoczonej Prawicy nie znają unijnych przepisów dotyczących migracji – komentuje w rozmowie z nami prof. Witold Klaus, badacz migracji, profesor w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. – Nie ma bowiem nic nadzwyczajnego w tym, że służby niemieckie po przeprowadzonym postępowaniu przekazują migrantów stronie polskiej, ponieważ jest zasada, że do rozpatrywania wniosków azylowych jest zobowiązane pierwsze państwo UE, na którym cudzoziemiec postawi stopę – dodaje. Podkreśla, że te przepisy istnieją od lat, a od niedawna niemieccy funkcjonariusze przekazują cudzoziemców swoim polskim kolegom z uwagi na powrót kontroli na granicy polsko-niemieckiej. – Jednak to nie ma ma nic wspólnego z paktem migracyjnym – zastrzega ekspert.
Czyli dzieje się to co się działo zawsze, ale teraz jest ciśnienie, żeby to bardzo mocno grzać politycznie. Najbardziej mnie śmieszy ta zmiana z “cofniętych” na “relokowanych”, którą sam też zauważyłem, żeby koniecznie się kojarzyło z paktem migracyjnym i “przymusową relokacją”.
Zastanawiam się, czy Polska mogłaby zrobić to samo i zwrócić je Łukaszence. Lub do kraju urodzenia