Do widzenia

by VaderV1

12 comments
  1. Polska mistrzem Polski. To się liczy. Sukcesy tej kadry to **tylko** bramki przeciwko Holandii bądź Austrii. Zawsze to coś! **hehe**

  2. Jeszcze nie.

    Dopiero jak Francja nie przegra z Holandią to będzie koniec mistrzostw.

  3. Było nie wpuszczac Lewandowskiego na murawe to moze coś by z tego bylo.

  4. Taktyczne dwie porażki żeby nie musieli starać się przeciwko Francji o wyjście z grupy

  5. Tak z ciekawości jako osoba oglądająca mecze piłki nożnej jedynie okazjonalnie:

    Jest jakiś inny duży europejski kraj, który w piłkę nożną jest tak beznadziejny jak my?

  6. I kogo to dziwi? Tylko tych co jak zawsze się podniecili po jednym “dobrym meczu”.
    Co to było? Brak obrony i pierwsza bramka.
    Lewy na boisku i Lewy zabetonowany.
    Grosicki?? Co ma pretensje o to, że sędzia przerywa bo ten zagrywa piłkę, która wyszła zza boisko.

    Z czego mamy być dumni? Tylko z tego jak kopią?

    Teraz dosadnie.
    Holandia – lekki wpierdol
    Austria – większy wpierdol
    Francja – wpierdol w ch…

    Aż muszę zobaczyć bo chyba Ci przygotowali dla nas dwa mecze towarzyskie niż na mistrzostwa.

    Zaraz będzie wymiana selekcjonera i znów ten sam skład. I co to zmieni? Nic

  7. Ależ to było przewidywalne. Stara dobra szkoła wpierdolu, aż mam flashbacki z jakiejś kadencji Janasa czy innego Engela. Drużyna w tym meczu nie istniała. Pomysłu na ten mecz brak. Nic nie wnoszące zmiany. Odmrożony na te 20 min., niczym Rodowicz, Kraken. Urbański na ostatnie 4 min.
    Coś pięknego. Balonik pęka z hukiem jak na każdym turnieju

  8. Po przegranej z Holandią można się tego było spodziewać.

  9. Pan trener Gmoch wiedziałby, że wygranego składu z przegranego meczu z Holandia nie należy zmieniać.

  10. No chyba nikt nie miał wątpliwości jak to się kończy 😱😵😭.
    Nie trzeba być 🧚 Wróżką Heroinuszką żeby to odgadnąć.
    A teraz trochę moich mongolskich teorii. No Ameryki tutaj nie odkryje ale nie zauważyliście pewnej przypadłości że za srogiej komuny chłopakom chciało się biegać na boisku i mieli jakiś zew ducha, czy jak to tam zwał – a te spasione koty nachapali się już kasa w swoich klubach i tak od lat wychodzą na takie “imprezy” bez większych rewelacji i rewolucji. Ale może za kolejne 50-100 lat się uda.

Leave a Reply