Polska mistrzem Polski. To się liczy. Sukcesy tej kadry to **tylko** bramki przeciwko Holandii bądź Austrii. Zawsze to coś! **hehe**
Jeszcze nie.
Dopiero jak Francja nie przegra z Holandią to będzie koniec mistrzostw.
Było nie wpuszczac Lewandowskiego na murawe to moze coś by z tego bylo.
Taktyczne dwie porażki żeby nie musieli starać się przeciwko Francji o wyjście z grupy
Tak z ciekawości jako osoba oglądająca mecze piłki nożnej jedynie okazjonalnie:
Jest jakiś inny duży europejski kraj, który w piłkę nożną jest tak beznadziejny jak my?
I kogo to dziwi? Tylko tych co jak zawsze się podniecili po jednym “dobrym meczu”.
Co to było? Brak obrony i pierwsza bramka.
Lewy na boisku i Lewy zabetonowany.
Grosicki?? Co ma pretensje o to, że sędzia przerywa bo ten zagrywa piłkę, która wyszła zza boisko.
Z czego mamy być dumni? Tylko z tego jak kopią?
Teraz dosadnie.
Holandia – lekki wpierdol
Austria – większy wpierdol
Francja – wpierdol w ch…
Aż muszę zobaczyć bo chyba Ci przygotowali dla nas dwa mecze towarzyskie niż na mistrzostwa.
Zaraz będzie wymiana selekcjonera i znów ten sam skład. I co to zmieni? Nic
No i fajnie
Ja się cieszę z tego że przynajmniej awansowali
Ależ to było przewidywalne. Stara dobra szkoła wpierdolu, aż mam flashbacki z jakiejś kadencji Janasa czy innego Engela. Drużyna w tym meczu nie istniała. Pomysłu na ten mecz brak. Nic nie wnoszące zmiany. Odmrożony na te 20 min., niczym Rodowicz, Kraken. Urbański na ostatnie 4 min.
Coś pięknego. Balonik pęka z hukiem jak na każdym turnieju
Po przegranej z Holandią można się tego było spodziewać.
Pan trener Gmoch wiedziałby, że wygranego składu z przegranego meczu z Holandia nie należy zmieniać.
No chyba nikt nie miał wątpliwości jak to się kończy 😱😵😭.
Nie trzeba być 🧚 Wróżką Heroinuszką żeby to odgadnąć.
A teraz trochę moich mongolskich teorii. No Ameryki tutaj nie odkryje ale nie zauważyliście pewnej przypadłości że za srogiej komuny chłopakom chciało się biegać na boisku i mieli jakiś zew ducha, czy jak to tam zwał – a te spasione koty nachapali się już kasa w swoich klubach i tak od lat wychodzą na takie “imprezy” bez większych rewelacji i rewolucji. Ale może za kolejne 50-100 lat się uda.
12 comments
Polska mistrzem Polski. To się liczy. Sukcesy tej kadry to **tylko** bramki przeciwko Holandii bądź Austrii. Zawsze to coś! **hehe**
Jeszcze nie.
Dopiero jak Francja nie przegra z Holandią to będzie koniec mistrzostw.
Było nie wpuszczac Lewandowskiego na murawe to moze coś by z tego bylo.
Taktyczne dwie porażki żeby nie musieli starać się przeciwko Francji o wyjście z grupy
Tak z ciekawości jako osoba oglądająca mecze piłki nożnej jedynie okazjonalnie:
Jest jakiś inny duży europejski kraj, który w piłkę nożną jest tak beznadziejny jak my?
I kogo to dziwi? Tylko tych co jak zawsze się podniecili po jednym “dobrym meczu”.
Co to było? Brak obrony i pierwsza bramka.
Lewy na boisku i Lewy zabetonowany.
Grosicki?? Co ma pretensje o to, że sędzia przerywa bo ten zagrywa piłkę, która wyszła zza boisko.
Z czego mamy być dumni? Tylko z tego jak kopią?
Teraz dosadnie.
Holandia – lekki wpierdol
Austria – większy wpierdol
Francja – wpierdol w ch…
Aż muszę zobaczyć bo chyba Ci przygotowali dla nas dwa mecze towarzyskie niż na mistrzostwa.
Zaraz będzie wymiana selekcjonera i znów ten sam skład. I co to zmieni? Nic
No i fajnie
Ja się cieszę z tego że przynajmniej awansowali
Ależ to było przewidywalne. Stara dobra szkoła wpierdolu, aż mam flashbacki z jakiejś kadencji Janasa czy innego Engela. Drużyna w tym meczu nie istniała. Pomysłu na ten mecz brak. Nic nie wnoszące zmiany. Odmrożony na te 20 min., niczym Rodowicz, Kraken. Urbański na ostatnie 4 min.
Coś pięknego. Balonik pęka z hukiem jak na każdym turnieju
Po przegranej z Holandią można się tego było spodziewać.
Pan trener Gmoch wiedziałby, że wygranego składu z przegranego meczu z Holandia nie należy zmieniać.
No chyba nikt nie miał wątpliwości jak to się kończy 😱😵😭.
Nie trzeba być 🧚 Wróżką Heroinuszką żeby to odgadnąć.
A teraz trochę moich mongolskich teorii. No Ameryki tutaj nie odkryje ale nie zauważyliście pewnej przypadłości że za srogiej komuny chłopakom chciało się biegać na boisku i mieli jakiś zew ducha, czy jak to tam zwał – a te spasione koty nachapali się już kasa w swoich klubach i tak od lat wychodzą na takie “imprezy” bez większych rewelacji i rewolucji. Ale może za kolejne 50-100 lat się uda.